Początek nowego roku szkolnego upłynął mi w pośpiechu i rozjazdach. Chłonna nowości z zakresu zmian systemowych w oświacie, starałam się na bieżąco śledzić kolejne komunikaty CKE oraz informacje o ewentualnych szkoleniach. Kiedy wyczytałam informację o konferencji dotyczącej nowej matury, spakowałam się i ruszyłam do Pułtuska. Symboliczna salwa honorowa na dziedzińcu zamku, oznajmiła początek zmian wskazując równocześnie na ich rewolucyjny charakter. Jakich zmian mamy się więc spodziewać w nadchodzących latach?:
Po pierwsze obniżono wiek szkolny, co ma głównie swoje podstawy w zmianach w strukturze demograficznej społeczeństwa. Zachodzi oczywiście naturalne pytanie, czy należy dzieciom „odbierać dzieciństwo”?…
Po drugie zaproponowano zmianę organizacji kształcenia. Uzasadnione wydaje się, odejście od dublowania treści kształcenia w trzeciej klasie gimnazjum i pierwszej klasie szkoły pogimnazjalnej . Rodzi to jednak pytanie o to jak uzyskać w takiej sytuacji spójność programową sąsiednich etapów kształcenia?…
Po trzecie nowa formuła egzaminu maturalnego. Matura obowiązkowa, arkusz zawierający zadania zamknięte i ogólna obawa o to jak przygotować do jej zdawania uczniów niekoniecznie zainteresowanych matematyką?…
W kolejnych odsłonach postaram się odnieść do powyższych pytań równocześnie zapraszam do wspólnej dyskusji…



