inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z październik, 2008

CASIO pan-European Conference

Wspomniany w tytule kongres jest międzynarodowym forum wymiany doświadczeń nauczycieli matematyki, którzy swój warsztat pracy wspomagają zastosowaniem nowoczesnej technologii, ze wskazaniem na wykorzystanie produktów firmy CASIO. W maju 2008 roku, uczestniczyłam w takim spotkaniu  w Barcelonie reprezentując Polskę razem z Janiną Dudą.

W trakcie wykładów i podczas pracy w grupach warsztatowych, miałyśmy okazję porównać nasze osiągnięcia z wynikami badań nauczycieli z  Norwegii, Finlandii, Niemiec, Węgier, Czech, Austrii czy Rosji. Okazało się, że na tle tych krajów,  wyniki badań i wdrażane przez nas rozwiązania dydaktyczne, zyskały duże uznanie. Pokłosiem naszych wystąpień, było między innymi nawiązanie kontaktów z Profesorem Bjoernem, który postanowił nas odwiedzić, żeby zobaczyć „na żywo” jak pracuje się  z kalkulatorami graficznymi w polskiej szkole (o spotkaniu tym wspomniałam w poprzednim wpisie).

Podsumowując nasz udział w konferencji i zestawiając go z opiniami po wizycie Norwegów w Polsce, stwierdzam, głównie w oparciu o  opinie jakie usłyszałam od uczestników spotkania w kontekście naszej działalności, że pomimo, iż nauczanie matematyki z kalkulatorem graficznym, nie jest w Polsce powszechne, to próby jakie się w tym zakresie podejmuje, śmiało konkurować mogą z osiągnięciami krajów, dla których stosowanie tych narzędzi jest czymś zupełnie powszechnym. Okazało się ponadto, że problem braku regulacji prawnych w zakresie stosowania tego rodzaju narzędzi na egzaminach zewnętrznych, jest problemem wielu krajów, z których pochodzili uczestnicy tego spotkania. Uczestnicy kongresu CASIO pan-European Conference  podjęli w  trakcie obrad inicjatywę wspólnego działania na rzecz wypracowania regulacji prawnych w tym zakresie. Obecnie trwają prace nad zbieraniem materiałów z krajów, w których stosowanie tych narzędzi jest dopuszczalne na egzaminie zewnętrznymi i ich adaptacją do warunków poszczególnych państw, który chciałyby ten system egzaminacyjny u siebie wprowadzić.

Mam nadzieję, że uda nam się tą ideę upowszechnić  w polskiej szkole!

Łza się w oku kręci

Kilka dni temu, kupowałem pieczywo w małej piekarni w Sochaczewie. Było tego 4 szt:

  • chleb zwykły: 1,69 zł
  • chleb razowy: 2,3 zł
  • pączek: 1,2 zł
  • drożdżówka 0,69 zł

Ekspedientka, Pani z najwyraźniej dość sporym doświadczeniem zawodowym, miała na ladzie kasę fiskalną i kalkulator. Jednak ku mojemu zdziwieniu, sięgnęła po długopis i kartkę, na której widniało już sporo wykonanych obliczeń, błyskawicznie zapisała kwoty w słupku i pisemnie policzyła sumę.

Niby zwykła rzecz, szkolna  matematyka, i to ze szkoły podstawowej, jednak zdałem sobie sprawę, że od wieków nie widziałem takiej sytuacji. A już na pewno nie przypominam sobie, abym widział kogoś kto liczy pisemnie mając pod ręką kalkulator. Matematyka nie kończy się w szkole :)

P.S. Pamiętam, że gdy byłem w szkole podstawowej, ktoś mówił mi o japońskich managerach, którzy wykonują obliczeni na kalkulatorze a później sprawdzają ich poprawność na liczydle. Wtedy jeszcze nie znałem sorobanu - dalekowschodniej wersji naszego liczydła. Po latach przekonałem się że to prawda. Zainteresowanym polecam króciutki film na YoTube.   A także polską stronę o tym liczydle: www.soroban.pl    

soroban

Film z CASIO czy bez?

W regulaminie konkursu filmowego, zawarta jest informacja,  że zadaniem konkursu jest promowanie marki CASIO. Jest to oczywiste, nie organizujemy tego wszystkiego dla idei ale dla osiągnięcia określonych celów marketingowych.

Nie ma to jednak żadnego wpływu na treść filmów. Nadesłane prace powinny być reklamą/promocją matematyki. Jeżeli ktokolwiek doda tam coś o CASIO, to jego sprawa. Jury nie będzie sie kierować przy ocenie, ewentualną reklamą firmy, a jedynie jakościa filmu, pomysłem, i tym w jaki sposób promuje on matematykę.

Nasz zysk to przede wszystkim reklama strony www i rozgłos jaki może nam przynieść konkurs. Ta forma promocji nie jest standardową reklamą ale raczej formą PR. Jednak zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie licząc, że w ostatecznym rozrachunku konkurs przyniesie korzyści także firmie CASIO.

Można jeszcze dodać, że sama promocja matematyki jest dla nas również interesująca. W końcu jesteśmy producentem pomocy dydaktycznych wspomagających nauczanie tego przedmiotu. Zatem jest oczywiste że w naszym interesie leży jak największa popularnośc matematyki w społeczeństwie i wśród młodzieży.

Nauczyciele nie chcą się uczyć!!!!

Z przykrością stwierdzam, że  otacza nas totalny, samokształceniowy tumiwisizm. Oskarżamy uczniów  o to, że są leniwi i nie chcą pracować na lekcjach, a tymczasem okazuje się, że oni tylko naśladują swoich  „mentorów”. Kiedy  spojrzy się na frekwencję nauczycieli na konferencjach metodycznych, to człowieka przerażenie ogarnia…. Zorganizowałam konferencję z udziałem gości zagranicznych z Norwegii. Na spotkaniu ze studentami, frekwencja była wzorowa i widać było spore zaangażowanie.

Zajęcia Bjoerna ze studentami - film na YouTube

Studenci

Tymczasem spotkanie z nauczycielami, obnażyło stan polskiego zaangażowania w sprawy nowoczesnej edukacji.

Bjoern

Chciałam umożliwić swoim kolegom i koleżankom (głównie ze szkół średnich) międzynarodową wymianę doświadczeń  w zakresie zastosowania technologii w nauczaniu (za darmo!!!). Przygotowałam dużą salę ze świetnym sprzętem, rozesłałam informacje do szkół drogą elektroniczną i …klapa, całe pięć osób, które musiały się niemalże szukać na ogromnej sali! Koszmarek! No i czy to nie pokazuje, że reforma edukacji  jest konieczna!!

bicie piany czyli 16 nowocześnie przeszkolonych

“18 października 2008 roku pani minister Edukacji Narodowej wręczyła 16 osobom powołanie do pełnienia funkcji kierowników wojewódzkich zespołów szkoleniowych, upoważnionych do współpracy z Kuratorium Oświaty, Okręgową Komisją Egzaminacyjną oraz władzami samorządowymi w celu koordynowania prac nad upowszechnianiem zmiany podstawy programowej w województwie.
Powołano ich w trosce o to, aby szczegółowa informacja o planach zmian w edukacji dotarła do wszystkich zainteresowanych. Ich zadaniem będzie profesjonalne przekazanie wszystkim dyrektorom szkół i przedszkoli w Polsce informacji dotyczących założeń organizacyjnych wdrażania zmienionej podstawy programowej oraz zebranie ich uwag i opinii w tej sprawie, aby jak najlepiej wesprzeć samorządy i nauczycieli w przygotowaniach do przeprowadzenia zmian programowych.” (www.men.gov.pl)
Pięknie to brzmi. Trzeba doprawdy mieć dużo talentu, żeby napisać coś takiego.

W sumie przeszkolono 64 osoby, które mają opowiadać, jaka to nasza szkoła będzie nowoczesna. Zwłaszcza nowocześnie będziemy uczyli matematyki. Oczywiście bez kalkulatorów naukowych.

Kiedy ta ekipa, która decyduje o kształcie oświaty, zauważy wreszcie, że nowoczesne kształcenie w zakresie matematyki wymaga użycia od czasu do czasu nowoczesnego sprzętu? Czyż nie lepiej, zamiast tracić czas na kolejne szkolenia o niczym, rozejrzeć się dokoła i odpowiedzieć na pytania:

1. Jak zreformować szkołę, aby uczniowie nie spali na lekcjach?
2. Jak kształcić nauczycieli, aby studentom chciało się zostać nauczycielami? 
3. Czy można z “mistrzów szkoleń” zrobić entuzjastów nowoczesnych metod kształcenia?

Problematyczny film

Co zrobić z filmem, który może zostać uznany za nie najbardziej właściwy dla młodzieży szkolnej? To chyba musiało wcześniej czy później nastąpić, jeden z autorów sięgnął po środki wyrazu z elementami erotycznymi. Nic nowego pod słońcem, sceny nawet nie są specjalnie drastyczne. Można by nawet stwierdzić że erotyka bazuje w większości na aluzjach i niedomówieniach, ale fakt pozostaje faktem.

zadanie z geometrii 2

Promowanie matematyki, nauczanie jej, jest  w oczywisty sposób adresowane przede wszystkim do osób przed 18 rokiem życia. A tutaj, czasami na przekór rzeczywistości nas otaczającej, kanony i normy tego co należy przekazywać młodzieży są dość sztywno określone.

zadaanie z geometrii 1

W oczywisty sposób pojawił się problem. Z jednej strony nie chciałem odrzucać filmu ale jednocześnie musiałem wziąść pod uwagę ewentualne krytyczne opinie wśród nauczyciel, jakie mogłyby się pojawić. Na dzień dzisiejszy zastosowaliśmy rozwiązanie kompromisowe: film jest zgłoszony do konkursu i będzie oceniany przez jury. Nie będzie jednak publikowany na stronie www.kalkulatory.pl. Prawdopodobnie po zakończeniu konkursu będzie można go zobaczyć na portalu YouTube.

Mam nadzieję, że w ten sposób uda się jakoś wyjść z tej sytuacji w sposób akceptowalny dla wszystkich bezpośrednio tym zainteresowanych.

E-learning, e-activity i emulator

Spotykając się z kolegami po fachu, zdarza mi się prowadzić niełatwe  dyskusje o wyższości kalkulatora nad komputerem. W jednej z takich rozmów, dokonaliśmy zbiorowego odkrycia, istnienia  globalnej fascynacji magią litery „e”. Zauważyliśmy bowiem, że wszystko co wiąże się z e-nauczaniem,  e-ocenianiem, e-kształceniem, jest towarem chwytliwy i znajduje szeroki krąg odbiorców. W tej dyskusji nad e-fenomenem, usłyszałam zarzut o niszowości kalkulatora graficznego, wobec e-wymagań społeczeństwa informacyjnego. Szukając stosownej riposty na serię zmasowanych zarzutów, stwierdziłam, że przecież stosowanie kalkulatora graficznego wraz z jego emulatorem, oraz elektronicznymi notatkami, może stanowić formę blended – learningu w e-nauczaniu. Istnieje przecież możliwość stworzenia e- learningowego  kursu, w którym część zajęć odbywających się w ramach tradycyjnych spotkań, jest realizowana z wykorzystaniem kalkulatora graficznego, a pozostałe godziny kursu odbywają się wirtualnie. Uczestnicy pracują z emulatorem oraz notatkami e-activity, które jako zasób bez większego wysiłku, można zamieścić w ramach kursu. Co więcej, ich przygotowanie jest stosunkowo proste i wymaga wyłącznie znajomości podstaw obsługi kalkulatora, a nie jak w przypadku przygotowywania innych materiałów e-learningowych, konieczności poznania dodatkowo, skomplikowanych narzędzi służących stworzeniu  kursu.

Nasza dyskusja nie została jednoznacznie rozstrzygnięta, natomiast na pewno uzmysłowiła moim kolegom, że współczesny kalkulator graficzny wyposażony w emulator i e-notatki, to już narzędzie, które może wychodzić naprzeciw współczesnym e-oczekiwaniom.

Instrukcja obsługi w rękach purysty językowego

Jednym z podstawowych obowiązków metodyka jest  przeprowadzanie rozmów z początkującymi nauczycielami. Konsultacje takie mają na celu wspieranie młodych adeptów „sztuki” w ich pierwszych próbach zawodowych. Niezwykle ucieszyłam się więc kiedy o konsultacje poprosił mnie nauczyciel, który postanowił na lekcjach matematyki stosować kalkulator naukowy. Nie będę tutaj bynajmniej streszczać  przebiegu spotkania, ale przedstawię kilka interesujących “odkryć językowych” jakich udało się dokonać wspomnianemu nauczycielowi.  Przygotowując lekcję, uważnie przestudiował on instrukcję obsługi kalkulatora CASIO fx-991ES i wyłonił absurdy językowe  jakie napotkał w toku pasjonującej lektury.  Już bowiem w pierwszych słowach instrukcji mamy okazję dowiedzieć się niezwykle interesujących rzeczy dotyczących specyfiki pracy z tym sprzętem. Użytkownik zostaje bowiem uprzedzony o konieczności  zapoznania się z tzw.  „oznakowaniami kapturków klawiszy”, oraz przestrzegania  „środków ostrożności obsługi”, wśród których pierwsze ostrzeżenie brzmi:  „pamiętaj o naciśnięciu klawisza ON przed pierwszym użyciem kalkulatora”! Kiedy więc zdecydujemy się skorzystać z klawiatury, dowiadujemy  się, że za jej pośrednictwem możemy na przykład dokonać „inkorporacji wartości  do funkcji” albo wykonać obliczenia „ułamkowe, procentów i sześćdziesiątkowe ”. W instrukcji znajdziemy też uwagi dotyczące pewnych ograniczeń sprzętu, bowiem „SOLVE może być nie w stanie dać rozwiązanie”. Wśród tych i innych niezręczności  językowych na pierwsze miejsce wysuwają  się jednak  „Porady dotyczące amelioracji dokładności wartości całkowania”. Zachodzi więc pytanie o zasadność tworzenia tego rodzaju „dokumentów” o wątpliwej użyteczności.Niniejszym otwieram ranking cytatów z instrukcji obsługi kalkulatorów.

Dyskretny posmak luksusu

No i mam wreszcie to cudo podręcznej, biurowej  myśli obliczeniowej - CASIO RT-7000. Pierwsze wrażenie - dość przyjemna praca klawiszy. Coś jak różnica w zamykaniu drzwi pomiędzy popularnym samochodem i luksusową limuzyną. Drobny, niedostrzegalny szczegół który trochę podświadomie daje nam poczucie wyjątkowości.RT-7000

Wizualnie kalkulatorowi też niczego nie można zarzucić. Wokół  białej lub czarnej “powierzchni liczącej” majestatycznie pnie się aluminiowa obręcz. Jest ona także odpowiedzialna za delikatnie wyczuwalny ciężar liczydełka, gdy uniesie się go dłonią.

Zaskoczyła mnie funkcja obliczeń na datach. Jest ona dość nietypowa, tzn. w odróżnieniu od innych modeli, kalkulator bezpośrednio liczy ilość dni.

Pozostałe funkcje są dość standardowe: TAX, konwersja walut, suma całkowita, kasowanie ostatniej cyfry … Nic nowego pod słońcem. Ale jak to wcześniej pisałem, temat funkcji w kalkulatorze biurowym został dawno zamknięty, teraz liczy się tylko to jak bardzo atrakcyjnie może on wyglądać.

Jednym słowem, idealna zabawka do skórzanego fotela i dębowego, wielkiego biurka. U mnie on raczej ginie wśród innych kalkulatorów, płyt CD, dokumentów, itd. No cóż, wyjątkowe przedmioty wymagają właściwego miejsca. Może przypomnę sobie o nim jak będę chciał zrobić prezent komuś, kto ma już odpowiedni gabinet :)

Klawiszologia stosowana czy zastosowanie kalkulatora?

Przygotowując zajęcia warsztatowe z zakresu zastosowania kalkulatorów graficznych w nauczaniu matematyki, staram się   zawsze zachować „zdrowe proporcje” pomiędzy liczbą proponowanych do rozwiązania zadań, a liczbą  nowych opcji kalkulatora, z jakimi chciałabym zapoznać uczestników spotkania.  Odpowiednie skomponowanie takiej „partii materiału” użytecznej w szkole, a zarazem  łatwej do odtworzenia i samodzielnego przeprowadzenia przez początkującego nauczyciela, jest niezwykle trudne. Trzeba uważać aby nie obrazić słuchacza zbyt banalnie postawionym problemem matematycznym lub nie zlekceważyć go zbyt skromnymi uwagami technicznymi. Okazuje się bowiem, że techniczne problemy nauczycieli, pierwszy raz pracujących z tym sprzętem, nie są tożsame z problemami młodzieży rozwiązującej analogiczne zadania. Dla tej drugiej grupy  interesujący jest wyłącznie dobrze postawiony matematyczny problem, bo opanowanie narzędzia, to dla nich zazwyczaj kwestia zaledwie kilku chwil samodzielnej pracy. Nauczyciela trzeba jednak przygotować  inaczej. On musi mieć zabezpieczenie na wypadek  ewentualnej inwencji twórczej swojego podopiecznego. Trzeba go wyczulić na możliwe błędy techniczne, których uczniowie dopuszczają się w trakcie pracy nad zadaniami. Trzeba mu też uświadomić możliwe zagrożenia wynikające z technicznych ograniczeń sprzętu i choć czasem wyglądać  to może  na „klawiszologię stosowaną”  i wydaje się zbędne, to daje początkującemu nauczycielowi poczucie większej swobody i panowania nad  pracą uczniów.

dalejh »