Z przykrością stwierdzam, że otacza nas totalny, samokształceniowy tumiwisizm. Oskarżamy uczniów o to, że są leniwi i nie chcą pracować na lekcjach, a tymczasem okazuje się, że oni tylko naśladują swoich „mentorów”. Kiedy spojrzy się na frekwencję nauczycieli na konferencjach metodycznych, to człowieka przerażenie ogarnia…. Zorganizowałam konferencję z udziałem gości zagranicznych z Norwegii. Na spotkaniu ze studentami, frekwencja była wzorowa i widać było spore zaangażowanie.
Zajęcia Bjoerna ze studentami - film na YouTube
Tymczasem spotkanie z nauczycielami, obnażyło stan polskiego zaangażowania w sprawy nowoczesnej edukacji.
Chciałam umożliwić swoim kolegom i koleżankom (głównie ze szkół średnich) międzynarodową wymianę doświadczeń w zakresie zastosowania technologii w nauczaniu (za darmo!!!). Przygotowałam dużą salę ze świetnym sprzętem, rozesłałam informacje do szkół drogą elektroniczną i …klapa, całe pięć osób, które musiały się niemalże szukać na ogromnej sali! Koszmarek! No i czy to nie pokazuje, że reforma edukacji jest konieczna!!








Spójrzmy na to tak:
w jaki sposób nauczyciel ma wymieniać informacje o zastosowaniu technologii w nauczaniu, gdy jedyną technologią, jaką widział w swoim życiu jest czarna tablica i biała kreda? Do tego nie trzeba gosci z Norwegii, jaka jest tablica - każdy widzi… Pieniądze są potrzebne, aby szkoła mogła zakupić nowe technologie…
Ale na zajęcia, jak wnioskować o granty z UE, też nikt nie przyjdzie…
REFORMA EDUKACJI JEST POTRZEBNA!