29 września br. wicepremier Waldemar Pawlak, uczestniczył w otwarciu nowego zakładu Toyoty w Wałbrzychu. Na stronach Ministerstwa Gospodarki można znaleźć ładniutką galerię zdjęć z tego spotkania. Urzędnik redagujący stronę zadbał aby wszystko wskazywało na to że minister był najważniejszą osobą na tym spotkaniu. A minister najwyraźniej nie miał nic przeciwko temu. Można powiedzieć, że Pawlak “użyczył” Toyocie swojego nazwiska itd. Wszak należy popierać nowe miejsca pracy itd.
Kilka tygodni wcześniej, agencja PR pracująca dla naszej firmy, wystąpiła do Ministerstwa Edukacji z prośbą objęcie honorowego patronatu nad konkursem filmowym promującym matematykę. Ministerstwo odmówiło twierdząc, że konkurs ma zbyt komercyjny charakter.
Czy jesteśmy gorsi od Toyoty (CASIO to też japońska firma)? Jak to możliwe, że wicepremier nie widzi problemu aby otwierać fabryki wielkich, prywatnych koncernów a minister edukacji nie chce podpisać się pod konkursem mającym wypromować jeden z najważniejszych (i mających największe problemy wizerunkowe) przedmiotów?
Czy konkurs miał charakter komercyjny? Oczywiście że tak. Tak jak Toyota nie zbudował swojej fabryki bo przejęła się losem polskiego robotnika, tak my nie zrobiliśmy konkursu dla idei. Chcieliśmy osiągnąć okreslone cele marketingowe. Nie zmienia to jednak faktu, że forma naszych działań, konkurs promujący matematykę, realizuje bardzo waży cel edukacyjny, a to powinno interesować więcej osób.
Nie narzuciliśmy na filmy żadnych ograniczeń związanych z promocją marki CASIO. Film miał promować matematykę i na tym kończyły się wskazówki dla autorów. W kilku przypadkach w filmach pojawia się kalkulator lub logo CASIO, ale to zaledwie kilka procent z nadesłanych prac a autorzy zrobili to z własnej inicjatywy. Ten fakt nie będzie miał również żadnego wpływu na decyzję jury (w tym gronie nie ma pracowników naszej firmy).
Otrzymałem kilkanaście zapytań o tą kwestię od osób które miały wątpliwości i wszystkim wyjaśniłem że film nie musi mieć żadnego związku z CASIO. Niestety wśród pytających nie było nikogo z MEN …
Konkurs dobiega końca. Jestem z niego bardzo zadowolony. Wydaje mi się że osiągnąłem większość celów jakie sobie postawiłem. Jetem również przekonany że zainicjowaliśmy szeroką akcję poprawiania wizerunku matematyki w naszym społeczeństwie. Bez pomocy ministerstwa edukacji? No cóż, to chyba nie leży w zakresie ich obowiązków … ![]()








…wydaje mi się, że pomysł na zainicjowanie i zrealizowanie konkursu był niesamowicie udany. Do akcji poprawiania wizerunku matematyki w naszym społeczeństwie - w tym przypadku - możemy zauważyć, że pomoc MEN nie była potrzebna…
Na stronach MEN możemy znaleźć artykuł “Portal historyczny www.11listopada1918.pl pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej”, gdzie w pierwszym z akapitów czytamy: “- W dzisiejszych czasach edukacja powinna być wsparta przez *nowoczesne technologie. Dlatego tak cenna jest inicjatywa uruchomienia portalu historycznego– podkreśliła Minister Edukacji Katarzyna Hall na konferencji prasowej poświęconej nowej stronie internetowej związanej z 90 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.” I oczywiście zgadzam się z tym, ponieważ możemy przeczytać dalej: “- Strona internetowa została stworzona głównie z myślą o dzieciach i młodzieży, którzy o rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości bardzo mało wiedzą.”… ale czy kiedyś, ktoś zastanawiał się, ile dzieci i młodzież wiedzą o matematyce, jej zastosowaniu i przede wszystkim o tym, że nie kończy się ona w szkole? A ile z nich jest zachęcana do poznania tej prawdy? Chyba niestety są to tylko jednostki.
Na szczęście ilość zgłoszonych prac do konkurs “Matematyka nie kończy się w szkole” może nastrajać nas optymistycznie i dawać nam - matematycznym umysłom - ogromną satysfakcję z zainteresowania, pomysłowości i chęci amatorów Królowej Nauk.
Zatem masz być z czego bardzo zadowolony… przecież „Cel to zadanie, które wyznaczamy naszym marzeniom” – a naszym marzeniem było i jest aby matematyka nie była tylko przedmiotem nauczanym w szkołach, bo cytując Euklidesa „W matematyce nie ma drogi specjalnie dla królów”… drogami matematyki może kroczyć każdy nie zważając na wiek i czas „matematycznej podróży”.
Więc dajmy szansę „fanom” matematyki i umożliwiajmy im zbierać jej kwiaty, gdyż Jean Fabre trafnie spostrzegł , iż „Matematyka jest delikatnym kwiatem, który rośnie nie na każdej glebie i zakwita nie wiadomo kiedy i jak”…
*nowoczesne technologie – to nie tylko Internet i portale internetowe, ale również sprzęt CASIO i umieszczenie loga firmy (chociaż tak jak wspomniałeś pracownicy firmy nie „zasiadają” w jury) jest wolną wolą autorów…