Zakład doktora Vliperdiusa
To tytuł jednego z opowiadań Stanisława Lema, które urzekło mnie licznymi matematyczno - technologicznymi odniesieniami. Weźmy na przykład wzmiankę z Kuriera Bezludnego, w którym autor przedstawia sentymentalną historię pewnego matematyka zakochanego w maszynie cyfrowej:
„Przy tabliczce mnożenia jeszcze się jakoś trzymał, ale kiedy doszło do rozwiązywania równań nieliniowych entego stopnia, począł namiętnie ściskać jej klawisze, powtarzając: Najdroższa! Nigdy cię nie opuszczę!”![]()
Cudne prawda!
Innym rzucającym na kolana tekstem jest zaczerpnięty z kolumny literackiej wspomnianego wcześniej kuriera , wiersz:
„Cóż to za robot piękny i młody,
I cóż to za robotniczka
Ona mu z dzbana daje pentody,
A on jej – wtyczki z koszyczka”
Brzmi znajomo, prawda?! (Każdego kto zna pierwowzór, proszę poniżej o wpis potwierdzający skojarzenie).
Po pobieżnej lekturze tej doskonałej literatury, postanowiłam ogłosić konkurs na matematyczną parafrazę znanych dzieł. Każdy autorski pomysł mile widziany!! Piszcie!!



