Świąteczna dygresja
Chyba trudno być Mikołajem w XXI wieku. Jeszcze tak niedawno dziecięce marzenia ograniczały się do paczki klocków, zdalnie sterowanego auta z napędem na cztery koła, czy w porywach szaleństwa, kolejki elektrycznej. Teraz dzieciak pisze o tym, że chciałby dostać iPhona, odtwarzacz MP3 lub MP4, a najlepiej laptopa z nieograniczonym dostępem do Internetu. Cóż, świat się zmienia, a wraz z nim pojawia się Mikołaj na miarę czasów. Nie jest już ciepłym dziaduniem z siwą brodą i wielkim brzuchem, ale „pakującym na siłowni”, odtłuszczonym super Santa Clausem do zadań specjalnych, który zrezygnował z jazdy w saniach zaprzężonych w renifery, na rzecz skutera śnieżnego.
Pomimo tych zmian i tak co roku tęsknimy za niepowtarzalnym aromatem świątecznego barszczu z uszkami, smażonej rybki czy kapusty z grzybami i tej magicznej atmosfery wspólnie spędzanych chwil. Czekając na uroki nadchodzących świąt, musimy jedynie mocno trzymać kciuki za odchudzonego Mikołaja, aby wystarczyło mu sił do rozwiezienia prezentów wszystkim dzieciom. Z okazji zbliżających się Świąt, życzę:
Niekochanym - miłości
Samotnym – odnalezienia
Zawiedzionym – ufności
Niech w te święta zagości w Waszych domach spokój, wzajemne zrozumienie i ciepło, z którego będziecie czerpać siłę do zmagania się z absurdalną rzeczywistością.



