inicio mail me! sindicaci;ón

Walentynki

Kolejny dowód na totalną komercjalizację sięgającą nawet tak intymnych sfer życia jak nasze uczucia. Tandetne świecidełka w kształcie serduszek, poduszki z napisem   I love You itd., kupujemy na tony i wręczamy  ukochanym, którzy z poświęceniem godnym lepszej sprawy, przyjmują te potworne podarunki udając zadowolenie. Oczywiście stali bywalcy strony www.kalkulatory.pl mogliby   w tym miejscu zapytać, a co to ma wspólnego z technologią? Ano właśnie ma i to zwłaszcza ostatnio, dość sporo. Co bardziej technicznie rozwinięci zakochani, wysyłają swoje miłosne wyznania drogą elektroniczną. Portale internetowe oferują kartki elektroniczne, wirtualne prezenty, romantyczne gadżety z dostawą do domu…i to wszystko za pośrednictwem komputera czy telefonów komórkowych. Tego dnia każdy nastolatek z wypiekami na twarzy odbiera pocztę z nadzieją, że dostanie maila lub smsa z dopiskiem „Zostań Moją Walentynką!”.

A zatem współczesna miłość bez technologii nie istnieje!! Pomimo całej szmirowatej oprawy tego święta, przyznać należy, że właśnie tego dnia w tym wyzutym z uczuć życiu, mamy szansę poczuć się wyjątkowo…I to właśnie dzięki technologii, nie musimy czekać, aż wycieńczony gołąb pocztowy przyniesie do nas skrawek papieru, który przed dostarczeniem może już  ulec dezaktualizacji :-) Zatem pozostaje mi tylko pozdrowić Mojego Walentego :-)  i zaprosić Was żebyście tą drogą zrobili to samo!!

Piotr Tomczak said,10 lutego 2009 @ 16:07

Każda forma, do wyrażenia pięknych uczuć, jest dobra :) a jeżeli dodatkowo odpowiada na współczesne wyzwania to nic dodać nic ująć.
Rok temu przygotowaliśmy kilka programów na kalkulatory, rysujących takie Walentynkowe serduszka. W tym tygodniu powinny się pojawić znowu na stronie kalkulatory.pl. Zatem Agnieszka awangardowo przypomniała o ważnym temacie :)
Gratuluję ładnego zdjęcia, to kolejny dowód na to że matematykom sztuka nie jest obca …

olaw991 said,10 lutego 2009 @ 23:53

Agnieszko pięknie ujęłaś ten temat… zdjęcie pierwsza klasa… jak zobaczyłam e-act z napisem j.w. uśmiechnęłam się i pomyślałam sobie, że może kiedyś jednak sobie sprawię taki sprzęcik i będę pisać e-act, nie koniecznie do swojego Walentego :)

Jak Piotr napisał: “Każda forma, do wyrażenia pięknych uczuć, jest dobra :) a jeżeli dodatkowo odpowiada na współczesne wyzwania to nic dodać nic ująć.” Zgadzam się w 100%. I pamiętam kiedy na kalkach wymyślało się serduszkowe funkcje… pierwsze warsztaty ;)

Pozostaje mi życzyć wszystkim czytającym mile i intymnie spędzonego święta Walentego…

RSS komentarzy

Odpowiedz