inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z luty, 2009

Krzysztof Konarzewski, Google, szukaj

Co mówi sieć o nowym dyrektorze Centralnej Komisji Egzaminacyjnej? Prof. dr hab. - to informacja ze strony Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk. W linkach sponsorowanych pojawia się adres sklepu internetowego, gdzie można kupić jego książkę „Sztuka nauczania”. Nie czytałem ale lepiej pasuje do CKE niż np. Sztuka kochania…
Kolejny link, znowu „Sztuka nauczania”, tom 2; 20,32 zł. czyli w cenie dobrego kalkulatora kieszonkowego.
Jest coś nowego, Pedagogika w pokoju nauczycielskim, współautor K. Konarzewski. 306 stron, oprawa miękka, aktualnie w promocji, 1,2 zł zniżki. Ciekawe czy to praca teoretyczna czy praktyczna? Inaczej mówiąc ile godzin Pan Krzysztof spędził w tym pokoju. Różnie to bywa.
Hmmm. ciekawa strona, napisali.pl, o kim się pisze w kraju. 2 artykuły o Krzysztofie Konarzewskim w ciągu ostatniego roku, aczkolwiek zero w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Występuje najczęściej z Katarzyną Hall (2 artykuły) i Lechem Wałęsą 1 artykuł. Dla sprawdzenia wiarygodności strony wrzucam swoje nazwisko do wyszukiwarki … 0 wyników. Dziwne.
W Googlu jest jeszcze informacja z MEN (15 stycznia) o mianowaniu nowego dyrektora CKE.
Mamy więc nowe władze w ulubionej przez uczniów instytucji nadzorującej egzaminy. Na pewno pozytywne jest to, że od dłuższego czasu jest wreszcie „normalny” dyrektor a nie p.o.

Konarzewski
Mała ciekawostka, z władz CKE zniknęła niezastąpiona Maria Magdziarz, która zwykle chwytała za ster gdy zwalniano kolejnego dyrektora Komisji.
Co możemy powiedzieć o nowym szefie? Ja raczej niewiele, słabo go znam. Wyczytałem, że od lat jest związany z Centralną Komisją, zatem raczej nie zapowiada się na rewolucję. Nie jest to matematyk, ale ostatnio mieliśmy Marka Legutko, który nie dość że był matematykiem, to jeszcze znał się doskonale na kalkulatorach i raczej nic z tego nie wyniknęło.
Raczej nie spodziewam się najmniejszych zmian w tym roku. Jest już dość późno i wszystkie decyzje łącznie z zadaniami maturalnymi zapewne leżą już w sejfie. Co za rok? Miejmy nadzieję że coś się ruszy i zaczniemy doganiać Europę w zakresie stosowania technologii w matematyce. Tylko czy takie decyzje zapadają ostatecznie w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej?

Nowinki z Frankfurtu, nowa seria kalkulatorów z naturalnym zapisem

Dwa dni temu wróciłem z Frankfurtu. Odbywały się tam targi Paperworld oraz coroczne spotkanie CASIO w zakresie rynku kalkulatorów. Na targach miałem okazję pobawić się chwilę, nowym kalkulatorem z naturalnym zapisem, FX-86DE Plus.
Już od pewnego czasu na stronach firmy CASIO, można znaleźć informacje o nowych wersjach kalkulatorów znanej serii ES. Są to FX-991/570/95/350/85 i 82ES Plus. Nowością jest powrót modelu 95, który ma podstawowe funkcje kalkulatorów 82/85/350 ES a dodatkowo rozwiązuje równania i układy równań.
Jednak co oglądałem we Frankfurcie, to cos zupełnie innego. Kalkulator miał podstawowe funkcje naukowe, ale dodatkowo coś tak mało spotykanego jak dzielenie z resztą. Ta funkcja była obecna w bardzo starym kalkulatorze FX-65. Teraz najwyraźniej powraca, i słusznie. W modelu o dziwnej nazwie FX-86DE Plus, znalazłem jeszcze konwersję jednostek, stałe fizyczne, obliczenia na różnych systemach liczbowych (!) oraz pewną dziwną funkcję, której nie udało mi się rozszyfrować. To mały kwadracik z kreska na górze, dostępny na klawiszu z potęgowaniem. Wydawało mi się że służy to do wpisywania ułamków okresowych, ale albo nie umiałem tego poprawnie użyć, albo chodzi tu o coś zupełnie innego.
funkcja

Niewątpliwie kalkulator jest dość ciekawy. W chwili obecnej próbuję zdobyć więcej informacji na jego temat. Mam nadzieję że CASIO wprowadzi go na polski rynek.

FX-86DE.Plus

FX-95ES Plus

FX-991ES

« wstecz