inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z marzec 1, 2009

drzwi otwarte

Zbliżają się tak zwane drzwi otwarte w szkołach, czyli czas, kiedy można zapoznać się z ofertą szkoły. Drzwi otwarte to już cały szereg przedsięwzięć, które mają spowodować, że uczeń wybierze tę a nie inną szkołę.
Te przedsięwzięcia można wypunktować tak:
1. Targi Edukacyjne - tu spotykają się w jednym miejscu wszystkie placówki z danego regionu. W przypadku Poznania - od przedszkola do uczelni wyższych plus szkoły zagraniczne. To dobra okazja, żeby pobrać foldery reklamowe, porozmawiać anonimowo z nauczycielami o szkole. Mam wrażenie, że ogromny ścisk znacznie utrudnia realną ocenę danej szkoły, ale jest to wstępny etap selekcji, na pewno bardzo pożyteczny, gdyż nie trzeba się fatygować do danej szkoły, od razu ją eliminując.
2. Drzwi Otwarte - sobotnie imprezy, organizowane w szkole, najczęściej w uroczystej atmosferze - z przemówieniem dyrekcji szkoły, która stara się, jak może wychwalać zalety placówki. W mojej byłej szkole, po dość drętwej częsci formalnej, uczniowie-ochotnicy kierowali grupami młodzieży i rodziców, oprowadzając po szkole. To już bardzo bezpośrednia forma kontaktu ze szkołą, gdyż kandydat może swoim nieco tylko starszym kolegom zadawać różne pytania i tym samym wyrobić bardziej bezpośrednią opinię o szkole, a przede wszystki usłyszeć nieco anegdot o nauczycielach czy realiach tej konkretnej szkoły. Kandydaci zwracają bowiem uwagę na rzeczy, o których nie mówią oficjalne foldery - na atmosferę panującą w szkole, o relacje między uczniami a nauczycielami itd. Niestety, te sobotnie imprezy są odbywają się w kilka sobót i często o tej samej godzinie, co skutecznie uniemożliwia zainteresowanym uczniom obecność we wszystkich szkołach, które są w kregu zainteresowania.
3. Ogłoszenia w prasie, radiu i telewizji. Przeglądając kanały mojej telewizji zauważyłem reklamujące się placówki oświatowe z całego miasta. Jestem zdumiony, że można wpaść na tak głupi pomysł i wydać spore pieniądze na tak nieefektywną reklamę. Spot reklamujący szkołę trwa może ze 3 sekundy i jest tak zapchany treścią, że nie wiem na co mam najpierw patrzeć, więc siłą rzeczy nic a nic do mnie nie trafia. Ale być może są czytający szybciej ode mnie… Ogłoszenia w prasie mają tę zaletę, że przynajmniej przeczytam je ze spokojem…
4. Internet - moim zdaniem to jest przyszłość (i już teraźniejszość) niemal każdej szkoły. Szkoła, w której obecnie pracuję ma dwa okna: stronę szkoły, gdzie zawarto zasadnicze informacje o funkcjonowaniu szkoły, statut, info o klasach i programach itp. - rzecz o kapitalnym znaczeniu dla uczniów szkoły oraz dla zainteresowanych kandydatów - tyle “technicznych” informacji o funkcjonowaniu szkoły nie można się dowiedzieć na żadnych targach ani drzwiach otwartych… Drugim oknem jest portal edukacyjny. Co to jest, jak wygląda i do czego służy - o tym następnym razem.