inicio mail me! sindicaci;ón

ratunku! prostestuję i jestem bezsilny…

Przeczytajmy najpierw taki oto tekst z jednego z poznańskich portali:
“9 stycznia uczniowie drugich klas liceów ogólnokształcących i profilowanych, a także uczniowie trzecich klas techników pisali test diagnostyczny z matematyki. Arkusze z 33 zadaniami (24 zadania zamknięte, 9 otwartych) przygotowała Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Poznaniu. Wyniki okazują się mierne. Niektóre zadania były trudne, nie wiedziałam nawet jak się za nie zabrać - mówi Katarzyna Jankowiak, uczennica drugiej klasy XVI Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Zdaniem Zofii Hryhorowicz, dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, najtrudniejsze dla uczniów okazały się zadania z geometrii i planimetrii. Najłatwiejsze były równania, procenty i wyrażenia algebraiczne – relacjonuje Zofia Hryhorowicz.
Wydział Oświaty Urzędu Miasta Poznania podjął decyzję o dołożeniu uczniom jednej lekcji matematyki tygodniowo. Najlepsi uczniowie z grupy matematyczno-fizycznej napisali test na poziomie 47 punktów na 50 możliwych. Uczniowie z klas ogólnych średnio zdobywali po 25 punktów. Myślę, że poszłoby im lepiej, gdyby mieli więcej godzin matematyki – popiera pomysł Urzędu Barbara Kierończyk, matematyk i zastępca dyrektora XVI LO.”
Ja, Krzysztof Nowakowski, nie widzę najmniejszej potrzeby dodawania uczniom jeszcze jednej lekcji matematyki! Czy pracownicy Wydziału Oświaty wiedzą, ile godzin średnio spędza uczeń w szkole i ile ma lekcji tygodniowo? Proszę bardzo, oto przykład z mojej szkoły:
klasa I A - 35 godzin
klasa I B - 35 godzin
klasa I C - 35 godzin
klasa I D - 35 godzin
klasa I E - 34,5 godziny
klasa I F - 34,5 godziny
klasa I G - 35 godzin
Najpierw o sobie, egoistycznie.
Teraz dodajmy po jednej godzinie, nic to nie będzie miasta kosztowało, bo pensum nauczycielskie ma wzrosnąć o jedną godziną z 18 do 19 godzin. Tylko, że ja uczę w klasie A, B, D oraz F i G oraz dwóch drugich (i jednej trzeciej)… Co to oznacza? Że mam uczyć 7 godzin tygodniowo więcej? A może zrezygnuję z uczenia w jednej klasie? W której? Mam sobie sam wybrać, kogo uszczęśliwić?
Teraz o uczniach, altruistycznie.
Po co uczniom w klasach humanistycznych jeszcze jedna godzina matematyki? Żeby uczniowie pani Basi lepiej rozwiązali zadania z geometrii? Ludzie, dajcie spokój humanistom!
Idąc tym tropem można dodać jedną lekcję na ćwiczenie rzutu do kosza z dwutaktu, jedną lekcję na rzut granatem, a najlepiej, żeby uczniowie w ogóle ze szkoły nie wychodzili, wtedy wyniki na egzaminie będą kapitalne, wszystkie procedury obstukane na pamięć, i nawet Kasia Jankowiak z XVI LO będzie wiedziała, jak się zabrać do zadań…
Jak się ma ta propozycja do zmian w koncepcji funkcjonowania szkoły ponadgimnazjalnej od roku 2012?

Protestuję i apeluję o przemyślenie i o myślenie…

mentor1989 said,10 marca 2009 @ 11:10

Dreszcze mnie przeszedł gdy przeczytałem piąty akapit. A może odwrócić kota ogonem i zapytać po co im matematyka w ogóle i idąc dalej zdjąć z nich ten ciężki przedmiot, a nauczycieli przesunąć do klas matematyczno-fizycznych? Gdy w telewizji słyszymy co chwila jak “humanista” chwali się jak on to nie lubi matematyki, nie rozumie jej itp., widocznie takiemu delikwentowi by się przydała ta dodatkowa lekcja. Trudno mi znaleźć wśród humanistów starszego pokolenia takie chwalipięty, może jednak znajdzie się autorytet który stwierdzi, że nauka matematyki była dla niego nieprzydatna? Czekam na przykłady. Wszytkie przedmioty są ważne, aczkolwiek jestem przeciwny zbytniemu ukierunkowaniu w klasach profilowanych.

RSS komentarzy

Odpowiedz