Moja droga, kochana, wyrozumiała i szczodra Unio Europejska. Wczoraj, po kilkunastu ciężkich dniach i wieczorach ciężkiej pracy, złożyłem w miejscowym Ministerstwie Edukacji (byłe Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego), skromny wniosek o dofinansowanie malutkiego projektu. Byłbym ci niezwykle zobowiązany, gdybyś spojrzała na niego ciepłym okiem i wyłożyła kilka milionów na jego realizację.
Co w zamian uzyskasz? No cóż, obiecuję, z twoja pomocą, zorganizuję w pięknym kraju nad Wisłą, wspaniały konkurs matematyczny z kalkulatorem graficznym. W ten sposób uszczęśliwisz nie tylko mnie, ale całe grono uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, którzy będą mogli wziąć w nim udział. Uszczęśliwisz też ich nauczycieli, bo dostaną oni środki na organizację zajęć przygotowawczych dla uczniów, a ponadto, będą mogli uczestniczyć w szeregu konferencji szkoleniowych. A wiesz przecież Droga Unio, jak bardzo nauczyciele lubią takie konferencje, a szczególnie ich wieczorne … warsztaty.
Na koniec Wyrozumiała UE, proszę cię, abyś zbyt wnikliwie nie przeglądała tych dokumentów. Po kilkunastu wieczorach spędzonych nad twoimi dokumentami, widzę już wszędzie tylko Programy Operacyjne, Kapitał Ludzki, Działania a szczególnie Poddziałania. Zatem zechciej wybaczyć mi tych kilka małych błędów, wszak ty masz już jakieś 50 lat a ja … zresztą nieważne. Wykazałem się dużą determinacją czytając to wszystko i oczekuję że to docenisz!
Z wyrazami szacunku
Piotruś





ha ha ha to chyba mowa o nas: “Uszczęśliwisz też ich nauczycieli, bo dostaną oni środki na organizację zajęć przygotowawczych dla uczniów, a ponadto, będą mogli uczestniczyć w szeregu konferencji szkoleniowych. A wiesz przecież Droga Unio, jak bardzo nauczyciele lubią takie konferencje, a szczególnie ich wieczorne … warsztaty.”