Twierdzenie o prawdopodobieństwie możliwym
Jeden przypadek to przypadek, dwa przypadki to szczególny przypadek, ale trzy przypadki to już nie przypadek.
Jeden przypadek to przypadek, dwa przypadki to szczególny przypadek, ale trzy przypadki to już nie przypadek.
Miesiąc maj kojarzy się zasadniczo z dwoma istotnymi wydarzeniami. Pierwszym jest, niewątpliwie zbliżająca się matura, drugim natomiast, w tym roku dla mnie osobiście dość istotnym, jest pierwsza komunia drugoklasistów. Okazuje się, że nowocześni rodzice prześcigają się w dowodzeniu tezy, jakoby konieczne było technologiczne wspieranie procesu organizacji tego wyjątkowego, duchowego przeżycia. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, portale internetowe proponują rodzicom przygotowującym imprezę swoich dzieci, „kalkulator komunijny”. Wbrew pozorom, nie jest to nowy pomysł na wymarzony prezent. Narzędzie to wspierać ma procesy logistyczne i „księgowość komunijną”. Można za jego pośrednictwem, wyliczyć budżet imprezy, która, co ze zgrozą stwierdzam, dla niektórych rodziców bywa wydatkiem i kłopotem organizacyjnym zbliżonym do wesela.
Konkludując, chciałam zaapelować do firmy CASIO o przygotowanie propozycji takiego produktu w ofercie dla rodziców, przecież na stronie dotyczącej kalkulatorów, nie może zabraknąć „kalkulatora komunijnego”!
http://wieszjak.pl/kalkulatory/24,kalkulator-komunijny.htm
Oto pierwsze trzy zadania z testu matematyczno-przyrodniczego, jaki pisali gimnazjaliści:

Średnie zużycie energii oznacza, że zsumowano wydatek energii wszystkich zawodników i podzielono przez liczbę zawodników, prawda?
Popatrzmy dla przykładu na zadanie 2. Zawodnik zużył 500 kcal, więc pewnie zużył 250 kcal w ciągu 30 minut. Czy rzeczywiście musiał trenować aerobik?To klasyczne pomylenie założenia z tezą!
Jeśli trenuję aerobik, to średnio zużywam 250 kcal w ciągu 30 minut i skoro zużycie energii ma być wprost proporcjonalne do czasu, to wnioskuję, że trenując 60 minut średnio zużyję 500 kcal energii.
Jeśli zużyłem 500 kcal energii w ciągu godziny gry w siatkówkę, to znaczy, że trenowałem aerobik? A skąd wiadomo, że nie pływałem w tym czasie? Może ja zużywam 250 kcal energii w czasie 30 minut pływania?!!
Polecam analizę zdania: Jeśli wszystkie krasnoludki noszą białe bródki i mój dziadek nosi białą bródkę, to mój dziadek jest krasnoludkiem.
WYWALIĆ CAŁĄ LOGIKĘ Z PROGRAMU NAUCZANIA MATEMATYKI I DODAĆ UCZNIOM PARĘ GODZIN NA RACHUNKI TO PRZEPIS NA WYKSZTAŁCENIE DURNIÓW.
“Gazeta” opublikowała tradycyjnie w kwietniu ranking poznańskich ogólniaków. Oglądam te tabelki z wielkim zadowoleniem, gdyż zawierają one masę ciekawych informacji. Zacznę od końca, czyli od tabelek, które pokazują liczbę kandydatów na poszczególne kierunki studiów oraz minimalną liczbę punktów potrzebnych do studiowania tamże. Wybieram z masy danych, jak zawsze tendencyjnie, takie “kwiatki” (kierunek a obok procent punktów możliwych do zdobycia w postępowaniu rekrutacyjnym, jaki ma ostatni przyjęty)
arabistyka 8%
rozwój i rewitalizacja miast oraz obszarów wiejskich Słubice 9%
muzykologia 9%
turkologia 9%
politologia Słubice 12%
bałtologia - fil. Łotewska 12%
rolnictwo 12%
technika rolnicza i leśna 12%
technologia drewna 12%
politologia Ostrów Wlkp. 13%
filologia klasyczna i polska 14%
politologia Gniezno 14%
fil. Rosyjska z lingwistyką stosowaną 14%
komunikacja europejska Gniezno 15%
inżynieria materiałowa 16%
kultura polityczna 16%
europejska turystyka kulturowa Gniezno 16%
filologia klasyczna 16%
sekcja francuska 16%
fil. Rosyjska 16%
informatyka 17%
historia 17%
politologia Kościan 17%
spec. Nauczycielska 17%
studia śródziemnomorskie 18%
informatyka stosowana Słubice 20%
archiwistyka 20%
praca socjalna 20%
mechanika i budowa maszyn 21%
mechanika i budowa maszyn 21%
transport 21%
matematyka 21%
astronomia z informatyką 22%
edukacja techniczno-informatyczna 23%
geologia 23%
gospodarka zasobami mineralnymi i wodnymi 23%
zarządzanie i inżynieria produkcji 23%
energetyka 23%
informatyka stosowana 23%
turystyka i rekreacja Śrem 24%
wychowanie fizyczne 24%
technologie ochrony środowiska 26%
filologia serbska i chorwacka 27%
fizyka techniczna 27%
politologia Piła 29%
językoznawstwo i nauka o informacji 29%
Toż to żenada! Jaki jest poziom takich studiów, gdzie aby studiować, wystarczy zdobyć 8% punktów przewidzianych regulaminem rekrutacji? Ja rozumiem, że ci słabi odpadną, ale czy nie jest aby tak, że uczelnie celowo “zawyżają” nabór, żeby ściągnąć różne dotacje i finansowanie z publicznej kasy, oraz żeby dać alibi pracownikom naukowym, dla których praca na takim kierunku to n-te miejsce pobierania wynagrodzenia? Tak, tak jest i piszę te słowa nie żeby odkryć Amerykę, czy żeby komuś dokuczyć, taka jest nasza szara rzeczywistość. I żeby było jasne: w moich ukochanych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej poziom niektórych uczelni wyższych jest też bliski dna. Dobrze, że można znaleźć takie dane w naszej prasie i pokazać uczniom. Niech wybierają kierunki studiowania świadomie, a nie w oparciu o reklamy telewizyjne czy prasowe, gdzie każda wyższa uczelnia wygląda co najmniej jak Oxford i zatrudnia samych wybitnych naukowców.
Żeby w tym roku dostać się na informatykę na Uniwersytet wystarczyło 36,5 punkta na 220, a na matematykę 46,6 na 220. Tymczasem na Politechnikę odpowiednio 850/2000 oraz 600/2000.
Na drugim biegunie trwa mordercza walka o indeks (kierunek i obok liczba kandydatów na 1 miejsce):
lekarsko-dentystyczny 16,75
dietetyka 14,75
kosmetologia 13,43
dziennikarstwo i komunikacja społeczna 13,01
lekarski 12,93
filmoznawstwo, telewizja i kultura medialna 12,92
doradztwo zawodowe i personalne 11,07
stosunki międzynarodowe 10,77
gospodarka przestrzenna 10,50
analityka medyczna 10,13
biotechnologia 9,83
turystyka i rekreacja 9,69
prawo 9,65
japonistyka 9,65
biotechnologia 9,55
pedagogika opiekuńczo-wychowawcza 9,30
fil. Rosyjsko-angielska 9,08
fil. Norweska 9,00
farmacja 8,95
fil. Hiszpańska 8,67
gospodarka przestrzenna (inżynierskie) 8,33
polityka społeczna 7,62
fizjoterapia 7,53
logistyka 7,39
finanse i rachunkowość 7,31
sinologia 6,60
psychologia 6,41
resocjalizacja 6,40
biotechnologia 6,22
dietetyka 6,21
edukacja elementarna i język angielski 5,93
gospodarka przestrzenna 5,93
socjologia 5,68
promocja zdrowia i socjoterapia 5,60
reżyseria dźwięku 5,44
zarządzanie 5,29
Moi uczniowie byli przerażeni! A przecież te liczby oznaczają jedynie zainteresowanie danym kierunkiem, często to wirtualny tłok, gdyż gdy 5 osób składa papiery na 5 kierunków, to mamy 5 osób na miejsce na każdym kierunku, a liczba miejsc jest równa liczbie kandydatów
To hasło, o którym można dzisiaj przeczytać niemal w każdej gazecie lub usłyszeć w porannych programach telewizyjnych. Rozpoczęło się ogólnopolskie śledztwo. Trzeba przyznać, że ujawnienie zagadnień egzaminacyjnych było dalece nieodpowiedzialną „niedźwiedzią przysługą” jaką kilka zatroskanych osób zafundowało młodym ludziom. Ciekawe ilu gimnazjalistów będzie musiało na nowo pisać część humanistyczną tegorocznego egzaminu?

Pozostając w kręgu wspomnień po Amsterdamie, chciałam dzisiaj krótko przytoczyć dwie żartobliwe konkluzje jakie w swoim wystąpieniu zaproponował jeden z uczestników konferencji. Okazuje się, że szwedzkim nauczycielom matematyki stosującym technologię w nauczaniu matematyki, towarzyszą te same dylematy co nam, raczkującym w tej dziedzinie. Wszyscy chcielibyśmy bowiem uniknąć zagrożeń wynikających z powszechności stosowania kalkulatorów:
Oczywiście mówienie o powszechnym stosowaniu takich środków na lekcjach matematyki w Polsce, jest sporym nadużyciem, ale okazuje się że w „świadomej technologicznie” Szwecji, nadal odczuwa się dylematy bliskie naszej krajowej sytuacji, którą doskonale odzwierciedla poniższy rysunek: Widać zatem, że bez względu na to czy technologia w nauczaniu matematyki jest „chlebem powszednim” czy ciągle jeszcze egzotycznym snem zapaleńców, zawsze trzeba się liczyć z perspektywą wyklęcia przez tradycjonalistów. Myślę więc, że trzeba robić swoje i korzystając z doświadczeń krajów, którym się udało, przekonywać o tym, że warto czasem wymienić koło
![]()
Ten wpis powstał w pociągu w drodze powrotnej z Amsterdamu gdzie odbywał się tegoroczny kongres CASIO. Tematem wiodącym konferencji był: CAS To Improve Skill And Understanding. Prezentacje obfitowały w przykłady wykorzystania ClassPad’a na różnych poziomach w kontekście różnorodnych zadań. Wróciłam z mocnym postanowienie lepszego poznania możliwości tego narzędzia, które będzie zapewne teraz dla mnie inspiracją do nowych wpisów na blogu.
W swoim wystąpieniu prezentowałam fragmenty prowadzonych przeze mnie badań. Pomimo, iż mój wykład nie dotyczył wykorzystania systemu CAS w nauczaniu matematyki, uznano go za niezwykle interesujący, zwłaszcza ze względu na nowe spojrzenie na dydaktyczne możliwości jakie daje wykorzystanie notatek e-activity w procesie nauczania i uczenia się matematyki na poziomie szkoły średniej. Miarą sukcesu tego wystąpienia jest fakt, że wiele osób poprosiło o moją prezentację i zadeklarowało, że zacznie tworzyć tego rodzaju notatki na potrzeby prowadzonych przez siebie lekcji. Chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować Kurtowi Klanerowi za zaproszenie na ta konferencję i Piotrowi Tomczakowi za to że wytypował mnie jako reprezentanta Polski na to spotkanie. Jest to dla mnie duże wyróżnienie, niezwykłe wyzwanie i niepowtarzalna możliwość poznania nowych ludzi:
nowych rozwiązań dydaktycznych:
niezwykle interesujących miejsc:
Kończąc ten wpis, który tak naprawdę jest początkiem serii inspirowanych spotkaniem w Amsterdamie notatek, chciałabym jeszcze pozdrowić z tego miejsca grupę nauczycielek języka angielskiego z Włoch i Turcji, które poznałam w drodze powrotnej do Bielska. Okazało się, że jechały One do szkoły w Tychach, aby opowiedzieć o realizowanych przez siebie projektach w ramach wymiany Comenius – Socrates. Niniejszym gorąco pozdrawiam wszystkie Panie ze zdjęcia poniżej i zapraszam do Bielska
Ostatnimi laty, nauczyciele pracujący na kalkulatorach casio, spotykali się w sierpniu wraz z grupą Matematyka i Komputery działającą w ramach Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Jednak w tym roku ta tradycja zostanie wstrzymana. Spotkanie najprawdopodobniej odbędzie się w Toruniu, równolegle z konferencją MathPAD.
Powodów takiego rozwiązania jest kilka. MathPAD cieszy się zdecydowanie większą popularnością niż MiK. Porusza się tam też dużo więcej zagadnień związanych ze stosowaniem technologii w nauczaniu matematyki. W tej sytuacji „związanie” obu spotkań wydaje się dużo bardziej korzystnym rozwiązaniem dla kalkulatorów.
Niestety nie udało się namówić organizatorów MP do całkowitego włączenia naszych warsztatów do ich konferencji. W tej chwili potwierdzone są jedynie dwa wykłady: Agnieszki Hermy o elektronicznych kartach pracy i mój o historii maszyn liczących. Staramy się o zwiększenie tej ilości. Ostateczny wynik będzie decydował o tym w jak dużym zakresie będziemy pracować w ramach MathPAD a ile zajęć odbędzie się poza tą konferencją.
Na koniec dodam jeszcze, że grupa MiK rozesłała ostatnio zaproszenia na swoje sierpniowe spotkanie, który w tym roku wyjątkowo zostało przesunięte na drugi tydzień, MP będzie w trzecim tygodniu. W informacji o MiK pojawiają się zapowiedzi warsztatów z kalkulatorami casio w tym także ze SLIMem. Jednak całkowitą odpowiedzialność za te zajęcia bierze na siebie MiK. CASIO skupia się na spotkaniu w Toruniu i tam też pojawią się wszyscy nauczyciele, z którymi współpracujemy
Stało się. Miałem nadzieję, że rajcy poznańscy nie znajdą pieniędzy. Znaleźli milion złotych i w ten oto sposób uczniowie szkół ponadgimnazjalnych posiedzą w szkole o godzinę dłużej. Co to jest godzina w skali tygodnia? Są młodzi i niejedno przetrzymają.
Argumenty przeciw można znaleźć w moich poprzednich wpisach.
Dziś parę argumentów “za”.
1. Trzeba będzie zatrudnić nowych nauczycieli matematyki.
2. …
Poddaję się. Nie potrafię znaleźć drugiego argumentu…
Kuratorium oświaty w Poznaniu w styczniu przeprowadziło test wśród drugoklasistów, czyli rocznika, który jako pierwszy będzie pisał obowiązkową maturę z matematyki. Wyniki badania pokazały, że prawie połowa licealistów z drugich klas bez rozszerzonej matematyki nie zdałaby dziś egzaminu. Jeszcze gorzej jest w liceach profilowanych, gdzie na maturze nie poradziłoby sobie aż 83 proc. uczniów, a w technikach 76 proc. Choć eksperci tłumaczyli, że część zadań mogła dotyczyć materiału, którego nauczyciele jeszcze nie zdążyli zrealizować, to i tak widać, że mają problemy z wykorzystaniem wiedzy podczas rozwiązywania zadań.
Nasuwają mi się w związku z tym następujące pytania:
1. Czy ja się mylę, że licea profilowane to największy niewypał reformy oświaty i miały być zlikwidowane?
2. Czy nauczyciele w gimnazjach nie informują swoich uczniów o odpowiednich drogach kariery? W każdym razie, coś tu nie gra, za publiczne pieniądze (czyli moje także) utrzymuje się niewydolne placówki oświatowe!
3. Kto wybiera liceum profilowane i w jakim celu, skoro ma wiedzę, że na maturze dojdzie do rzezi?
4. Kto w Poznaniu jest “ekspertem” od tłumaczenia się z zadań, co to są za ludzie, skoro zadania były dziecinne łatwe, a “ekspert” mówi, że wręcz przeciwnie?
5. Jak to się dzieje, że szeroko rozumiany region poznański stale wypada najgorzej przy porównaniu wyników matury z matematyki?
6. A może problem tkwi głębiej, na przykład w kształceniu nauczycieli?
Może nadszedł już czas, byśmy poważnie porozmawiali o miejscu i roli poznańskich wyższych uczelni w kształceniu nauczycieli matematyki i dlaczego jest tak źle?
Jeszcze jedna nowa, licząca zabawka casio, DS-2TV, kalkulator serii Heavy Duty. Zwykle takie określenie oznacza, że urządzenie można zalać wodą, rzucić o ścianę itd. i nic nie powinno mu się stać. W tym jednak przypadku producent nie daje takich gwarancji. Główna zaleta tego urządzenia to klawiatura. Powinna ona pracować wyjątkowo wygodnie, skutecznie i cicho. I rzeczywiście tak jest, klawisze DS-2TV wydają bardzo delikatny i prawie niesłyszalny odgłos, pracując przy tym bardzo „miękko”. Dają też specyficzne odczucie pewności podczas wstukiwania cyfr.
Oznaczenia klawiszy wykonane są metodą wstrzykiwanego plastiku. Zatem jeżeli ścieli byśmy klawisz np. w połowie jego wysokości, to na przekroju zobaczylibyśmy ten sam znak, inaczej mówiąc, nie ma fizycznej możliwości starcia znaku.
Dlaczego „Duża, męska …”? Bo akurat ten model ma dość spore wymiary (48×146x186 mm) a jego obudowa robi odrobinę „pancerne” wrażenie, aczkolwiek nie oznacza to wcale że jest ciążki. Podejrzewam, że nie przypadnie do gustu zbyt wielu kobietom, co innego mężczyzna lubiący mieć pod dłonią … coś konkretnego.
W tej serii dostępny jest jeszcze jeden model: JS-2TV. I ma on dużo mniejsze wymiary.
Na koniec dodam, że tuż przed Świętami, byłem w naszym dziale księgowym pod Warszawą. Przypadkowo natknąłem się tam na dość stary kalkulator casio, wyglądający podobnie masywnie jak DS, i mający napis: Silent Touch. Najwyraźniej pomysł nie jest nowy, a koledzy z Tokio postanowili jedynie odkurzyć go i nadać nowego blasku.