inicio mail me! sindicaci;ón

nie miejcie złudzeń

Dziś wystawiłem klasie trzeciej oceny końcoworoczne, szczęśliwie nikt nie padł…
Zawsze, kiedy żegnam swoich uczniów, robię bilans zysków i strat. Ale tym razem zrobię wyjątek: uczyłem ich tylko jeden rok i muszę przyznać, że zapomnę o większości z nich z przyjemnością. Praca w klasach humanistycznych jest trudna, gdyż większość uczniów uważa matematykę za dopust boży. Na dodatek ja wyznaję pogląd, że nauczyciel nie jest od tego, żeby za wszelką cenę zainteresować ucznia nauczanym przedmiotem. Mówię tak: wybrałeś liceum ogólnokształcące i, aby legitymować się świadectwem jego ukończenia, musisz zaliczyć różne przedmioty - w tym matematykę. Nie podobają ci się te warunki? To idź do zawodówki albo do technikum i nie zawracaj głowy!
Pamiętam, że kiedyś (wieki temu) powiedziałem coś takiego matce szczególnie słabej uczennicy. Na drugi dzień zabrała papiery i przeniosła dziecko do technikum odzieżowego… Głupio mi się wtedy zrobiło…
Jednym słowem - uczę jak umiem najlepiej, ale też oczekuję od uczniów minimum aktywności, a tu kompletny brak zainteresowania i ostentacja w opuszczaniu masy lekcji. I nagłe ożywienie na tydzień przed końcem. “Może zrobimy jakiś plakat, albo skleimy bryłkę, żeby dostać lepszą ocenę?”
Dlatego pusty śmiech mnie ogarnia, jak co rusz media poruszają temat dodatkowych lekcji matematyki dla licealistów, na szczęście ktoś się zreflektował, że nie ma pieniędzy na masowe douczanie i, mam nadzieję, że sprawa jak zawsze umrze, zanim się urodzi.

Żegnam więc moich uczniów bez żalu. Następne klasy mają już matematykę na egzaminacyjnym celowniku, więc i lekcje wyglądają inaczej. Tymczasem fora internetowe pełne są wołań o bojkot, o słanie apeli do MENu, o-nie-wiem-co-tam-jeszcze-można-wykombinować-żeby-nie-zdawać-matematyki. Nie miejcie złudzeń! Czas radosnych humanistów minął i choć straty spowodowane zabraniem matematyki z matury wiele lat temu są nie do oszacowania, to mam nadzieję, że pomału, krok po kroku, wróci normalność. I za rok będę żegnał kolejny rocznik w zupełnie innej atmosferze.

Piotr Tomczak said,16 kwietnia 2009 @ 17:32

Dziś już kontaktował się ze mną znajomy “humanista” skarżąc się na wpis kolegi Nowakowskiego.

mentor1989 said,22 kwietnia 2009 @ 22:18

Oprócz wykładowców uczelni technicznycz, za taka normalności tęsknią także studeńci(!) Cytat z rozmowy po wykładzie z matematyki bynajmniej nie wydziału tejże nauki “logarytmy, pochodne, podstawy całkowania…to powinno być w liceum”.

RSS komentarzy

Odpowiedz