To hasło, o którym można dzisiaj przeczytać niemal w każdej gazecie lub usłyszeć w porannych programach telewizyjnych. Rozpoczęło się ogólnopolskie śledztwo. Trzeba przyznać, że ujawnienie zagadnień egzaminacyjnych było dalece nieodpowiedzialną „niedźwiedzią przysługą” jaką kilka zatroskanych osób zafundowało młodym ludziom. Ciekawe ilu gimnazjalistów będzie musiało na nowo pisać część humanistyczną tegorocznego egzaminu?





Nowy szef CKE dostał niezły prezent na wejście. Ciekawe jak sobie z tym poradzi. Mam nadzieję że wyciągnie wnioski z doświadczeń swojego poprzednika i będzie umiał odpowiednio zareagować w tym i podobnych przypadkach. Chyba mamy dość informacji w stylu: okręt tonie ale nic złego się nie stało.
TVN24, podało że Policja zatrzymała Warszawiaka odpowiedzialnego za przeciek. Niestety K. Konarzewski gęsto się tłumaczy i raczej nie widać “przepraszam” ani chęci wzięcia odpowiedzialności za ostatnie wydarzenia. Co mnie interesuje że on nie może odpowiadać za firmy kurierskie itd. A niby kto ma za to odpowiadać? Wójt gminy Łoniów? Wydaje mi się że CKE odpowiada za cały proces egzaminów i transport zadań nie jest tu wyjątkiem, ich sprawa żeby skutecznie i bezpiecznie to zorganizowali.
Marzy mi się żeby ktoś wstał i powiedział: OK przeprasza, nie dopilnowaliśmy tego jak należy. Natychmiast się tym zajmiemy i zlikwidujemy problem.