“Gazeta” opublikowała tradycyjnie w kwietniu ranking poznańskich ogólniaków. Oglądam te tabelki z wielkim zadowoleniem, gdyż zawierają one masę ciekawych informacji. Zacznę od końca, czyli od tabelek, które pokazują liczbę kandydatów na poszczególne kierunki studiów oraz minimalną liczbę punktów potrzebnych do studiowania tamże. Wybieram z masy danych, jak zawsze tendencyjnie, takie “kwiatki” (kierunek a obok procent punktów możliwych do zdobycia w postępowaniu rekrutacyjnym, jaki ma ostatni przyjęty)
arabistyka 8%
rozwój i rewitalizacja miast oraz obszarów wiejskich Słubice 9%
muzykologia 9%
turkologia 9%
politologia Słubice 12%
bałtologia - fil. Łotewska 12%
rolnictwo 12%
technika rolnicza i leśna 12%
technologia drewna 12%
politologia Ostrów Wlkp. 13%
filologia klasyczna i polska 14%
politologia Gniezno 14%
fil. Rosyjska z lingwistyką stosowaną 14%
komunikacja europejska Gniezno 15%
inżynieria materiałowa 16%
kultura polityczna 16%
europejska turystyka kulturowa Gniezno 16%
filologia klasyczna 16%
sekcja francuska 16%
fil. Rosyjska 16%
informatyka 17%
historia 17%
politologia Kościan 17%
spec. Nauczycielska 17%
studia śródziemnomorskie 18%
informatyka stosowana Słubice 20%
archiwistyka 20%
praca socjalna 20%
mechanika i budowa maszyn 21%
mechanika i budowa maszyn 21%
transport 21%
matematyka 21%
astronomia z informatyką 22%
edukacja techniczno-informatyczna 23%
geologia 23%
gospodarka zasobami mineralnymi i wodnymi 23%
zarządzanie i inżynieria produkcji 23%
energetyka 23%
informatyka stosowana 23%
turystyka i rekreacja Śrem 24%
wychowanie fizyczne 24%
technologie ochrony środowiska 26%
filologia serbska i chorwacka 27%
fizyka techniczna 27%
politologia Piła 29%
językoznawstwo i nauka o informacji 29%
Toż to żenada! Jaki jest poziom takich studiów, gdzie aby studiować, wystarczy zdobyć 8% punktów przewidzianych regulaminem rekrutacji? Ja rozumiem, że ci słabi odpadną, ale czy nie jest aby tak, że uczelnie celowo “zawyżają” nabór, żeby ściągnąć różne dotacje i finansowanie z publicznej kasy, oraz żeby dać alibi pracownikom naukowym, dla których praca na takim kierunku to n-te miejsce pobierania wynagrodzenia? Tak, tak jest i piszę te słowa nie żeby odkryć Amerykę, czy żeby komuś dokuczyć, taka jest nasza szara rzeczywistość. I żeby było jasne: w moich ukochanych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej poziom niektórych uczelni wyższych jest też bliski dna. Dobrze, że można znaleźć takie dane w naszej prasie i pokazać uczniom. Niech wybierają kierunki studiowania świadomie, a nie w oparciu o reklamy telewizyjne czy prasowe, gdzie każda wyższa uczelnia wygląda co najmniej jak Oxford i zatrudnia samych wybitnych naukowców.
Żeby w tym roku dostać się na informatykę na Uniwersytet wystarczyło 36,5 punkta na 220, a na matematykę 46,6 na 220. Tymczasem na Politechnikę odpowiednio 850/2000 oraz 600/2000.
Na drugim biegunie trwa mordercza walka o indeks (kierunek i obok liczba kandydatów na 1 miejsce):
lekarsko-dentystyczny 16,75
dietetyka 14,75
kosmetologia 13,43
dziennikarstwo i komunikacja społeczna 13,01
lekarski 12,93
filmoznawstwo, telewizja i kultura medialna 12,92
doradztwo zawodowe i personalne 11,07
stosunki międzynarodowe 10,77
gospodarka przestrzenna 10,50
analityka medyczna 10,13
biotechnologia 9,83
turystyka i rekreacja 9,69
prawo 9,65
japonistyka 9,65
biotechnologia 9,55
pedagogika opiekuńczo-wychowawcza 9,30
fil. Rosyjsko-angielska 9,08
fil. Norweska 9,00
farmacja 8,95
fil. Hiszpańska 8,67
gospodarka przestrzenna (inżynierskie) 8,33
polityka społeczna 7,62
fizjoterapia 7,53
logistyka 7,39
finanse i rachunkowość 7,31
sinologia 6,60
psychologia 6,41
resocjalizacja 6,40
biotechnologia 6,22
dietetyka 6,21
edukacja elementarna i język angielski 5,93
gospodarka przestrzenna 5,93
socjologia 5,68
promocja zdrowia i socjoterapia 5,60
reżyseria dźwięku 5,44
zarządzanie 5,29
Moi uczniowie byli przerażeni! A przecież te liczby oznaczają jedynie zainteresowanie danym kierunkiem, często to wirtualny tłok, gdyż gdy 5 osób składa papiery na 5 kierunków, to mamy 5 osób na miejsce na każdym kierunku, a liczba miejsc jest równa liczbie kandydatów








Dzisiejsza młodzież wykazuje kompletny brak zainteresowań. Jak więc ktoś taki ma wybrać kierunek studiów? Najłatwiej zapewnić mu pewność dostania się czyli pozniżać progi. Dochodzi tak naprawdę brak funduszy na reklamę mało znanych kierunków. Energetyka na AGH wydala dopiero w tym roku pierwszych dyplomowanych mgr inż (około 20). Niestety duża ilość filologów rosyjskich nie zapewni nam energii w domach, ale czysta ekonomia uczelni nie daje większych szans na reklamowanie tego kierunku w czołówce. Kierunki techniczne wciąż są w odwrocie co widać w poziomie zainteresowania. Kiedyś na politechnikę dostać było się bardzo ciężko a dziś to całkowicie bezproblemowe mimo że szeroko mówi się o zapotrzebowaniu i dobrych płacach.