Miesiąc maj kojarzy się zasadniczo z dwoma istotnymi wydarzeniami. Pierwszym jest, niewątpliwie zbliżająca się matura, drugim natomiast, w tym roku dla mnie osobiście dość istotnym, jest pierwsza komunia drugoklasistów. Okazuje się, że nowocześni rodzice prześcigają się w dowodzeniu tezy, jakoby konieczne było technologiczne wspieranie procesu organizacji tego wyjątkowego, duchowego przeżycia. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, portale internetowe proponują rodzicom przygotowującym imprezę swoich dzieci, „kalkulator komunijny”. Wbrew pozorom, nie jest to nowy pomysł na wymarzony prezent. Narzędzie to wspierać ma procesy logistyczne i „księgowość komunijną”. Można za jego pośrednictwem, wyliczyć budżet imprezy, która, co ze zgrozą stwierdzam, dla niektórych rodziców bywa wydatkiem i kłopotem organizacyjnym zbliżonym do wesela.
Konkludując, chciałam zaapelować do firmy CASIO o przygotowanie propozycji takiego produktu w ofercie dla rodziców, przecież na stronie dotyczącej kalkulatorów, nie może zabraknąć „kalkulatora komunijnego”!
http://wieszjak.pl/kalkulatory/24,kalkulator-komunijny.htm
Kalkulator komunijny
said,1 maja 2009 @ 21:57
Jak to dobrze, że są jeszcze na świecie ludzie, którzy dostrzegają co jest w życiu istotne. Dziękuję za ten pocieszający głos.




Można zapytać (jeśli chodzi o wydatki): co jest normą, a co przerostem chorych ambicji rodziców? Łatwo w mediach promować postawy ekstremalne, które lepiej się sprzedają. Mimo wszystko dziecku w religijnym przeżyciu tego dnia nie pomogą żadne pieniądze, a chyba o to w tym wszystkim chodzi.