inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z kwiecień, 2009

nie miejcie złudzeń

Dziś wystawiłem klasie trzeciej oceny końcoworoczne, szczęśliwie nikt nie padł…
Zawsze, kiedy żegnam swoich uczniów, robię bilans zysków i strat. Ale tym razem zrobię wyjątek: uczyłem ich tylko jeden rok i muszę przyznać, że zapomnę o większości z nich z przyjemnością. Praca w klasach humanistycznych jest trudna, gdyż większość uczniów uważa matematykę za dopust boży. Na dodatek ja wyznaję pogląd, że nauczyciel nie jest od tego, żeby za wszelką cenę zainteresować ucznia nauczanym przedmiotem. Mówię tak: wybrałeś liceum ogólnokształcące i, aby legitymować się świadectwem jego ukończenia, musisz zaliczyć różne przedmioty - w tym matematykę. Nie podobają ci się te warunki? To idź do zawodówki albo do technikum i nie zawracaj głowy!
Pamiętam, że kiedyś (wieki temu) powiedziałem coś takiego matce szczególnie słabej uczennicy. Na drugi dzień zabrała papiery i przeniosła dziecko do technikum odzieżowego… Głupio mi się wtedy zrobiło…
Jednym słowem - uczę jak umiem najlepiej, ale też oczekuję od uczniów minimum aktywności, a tu kompletny brak zainteresowania i ostentacja w opuszczaniu masy lekcji. I nagłe ożywienie na tydzień przed końcem. “Może zrobimy jakiś plakat, albo skleimy bryłkę, żeby dostać lepszą ocenę?”
Dlatego pusty śmiech mnie ogarnia, jak co rusz media poruszają temat dodatkowych lekcji matematyki dla licealistów, na szczęście ktoś się zreflektował, że nie ma pieniędzy na masowe douczanie i, mam nadzieję, że sprawa jak zawsze umrze, zanim się urodzi.

Żegnam więc moich uczniów bez żalu. Następne klasy mają już matematykę na egzaminacyjnym celowniku, więc i lekcje wyglądają inaczej. Tymczasem fora internetowe pełne są wołań o bojkot, o słanie apeli do MENu, o-nie-wiem-co-tam-jeszcze-można-wykombinować-żeby-nie-zdawać-matematyki. Nie miejcie złudzeń! Czas radosnych humanistów minął i choć straty spowodowane zabraniem matematyki z matury wiele lat temu są nie do oszacowania, to mam nadzieję, że pomału, krok po kroku, wróci normalność. I za rok będę żegnał kolejny rocznik w zupełnie innej atmosferze.

Wesołych Świąt

Zapewne otrzymaliście w ostatnim czasie, drogą elektroniczną, dowody czyjejś pamięci na okoliczność Świąt Wielkanocnych utrzymane w następującej konwencji (propozycja graficzna z lewej strony):

WESOŁEGO ALLELUJA!!!

……….$…$…$…$..
……..$………………$
…..$…………………..$
…$……………………..$
..$.000000……..۩۩۩۩…$
.$.0▒0▒0▒0….۩۩۩۩۩۩…$
$.§▓§§▓§§▓..۩۩۩۩۩۩۩۩.$
$.♥♥♥♥♥♥♥♥.۩۩۩۩۩۩۩۩۩$
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
.$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
..▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
…$$$$$$$$$$$$$$$$$$
….▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
…..,,▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Staropolskim obyczajem
dużo szynki życzę z jajem.
Niech zające i barany pospełniają wasze plany,
niech to będzie czas uroczy
życzę miłej Wielkanocy!!!
Słońca, szczęścia, pomyślności,
oraz dużo fajnych gości,
w drugie święto dużo wody-
to dla zdrowia i urody!
Mnóstwo jajek kolorowych,
Świąt wesołych oraz zdrowych!!!

W odpowiedzi na te propozycje postanowiłam przedstawić świąteczną wersją Slima udekorowaną bukszpanem (zdjęcie po prawej) życząc wszystkim: Wesołych Świąt!!

Matematyka na zamku

Ostatni miesiąc był dla mnie niezwykle intensywnym zawodowo, okresem ciągłych wyjazdów. Miałam bowiem przyjemność uczestniczyć w bardzo interesującym projekcie, w ramach którego organizowana była cała seria konferencji dotyczących nauczania matematyki na poziomie gimnazjum w kontekście wdrażanej reformy programowej.  Moją rolą w realizacji tego przedsięwzięcia było przybliżanie nauczycielom założeń nowej podstawy programowej nauczania matematyki na III etapie edukacyjnym. Konferencje odbywały się między innymi w zamkach w Kliczkowie, Sieniawie, Tucznie czy Rydzynie. 

 

 

Przejechałam sporo kilometrów, ale poznałam urocze zakątki naszego kraju i wielu interesujących nauczycieli. Mam nadzieję, że niektórzy z nich odwiedzą kiedyś tą stronę i zgodnie z zapewnieniami jakie składali w kuluarowych rozmowach, przyjadą na warsztaty z zastosowania kalkulatorów w nauczaniu matematyki. Pożyjemy zobaczymy. Najważniejsze, że mamy święta i trochę czasu na krótki wypoczynek. Zatem: Wesołych Świąt życzę wszystkim, zwłaszcza wyczerpanym i zapracowanym! Pamiętajcie: czasem warto oderwać się od swojego peceta i spojrzeć na przykład na wiosenną (może nawet letnią) aurę za oknem!!! Chyba warto skorzystać z jej uroków i pójść czasem na mały spacer! Zatem , życzę wszystkim wielu wiosennych uniesień i światecznego „Mokrego jajka” :-)

Moja uczennica finalistką MATMIXa!

    W tym roku szkolnym odbywa się IV edycja Internetowego Konkursu Matematycznego MATMIX.pl, który organizowany jest przez XL Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. S. Żeromskiego w Warszawie oraz KPMG. Konkurs ten przebiega dwuetapowo. W części pierwszej, trwającej prawie 5 miesięcy uczniowie rozwiązywali zadania w domu i udzielali odpowiedzi przez Internet. Do drugiego etapu zaproszeni zostali najlepsi i najwytrwalsi uczestnicy w dwóch kategoriach wiekowych. W pierwszej kategorii biorą udział uczniowie 3 klas gimnazjum oraz pierwszych klas szkół średnich. Druga kategoria przeznaczona jest dla uczniów starszych klas szkół średnich. I to właśnie w tej drugiej kategorii, do finału dostała się moja podopieczna:

  Natalia Gawrońska  , uczennica klasy matematyczno - informatycznej IV Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Bielsku – Białej . Uzyskała 59 punktów zdobywając III miejsce. Bardzo się cieszę, że jej ciężka, samodzielna!! praca, nie poszła na marne! Szczerze mówiąc trochę się obawiałam czy nie porzuci matematyki, na rzecz informatyki (startowała również w konkursie z tego przedmiotu), na szczęście jednak, tak się nie stało. Wystartowała w obu konkursach i jak widać z niezłym skutkiem!! Bardzo się cieszę i trzymam kciuki!!!                                                                               http://www.matmix.pl/download/wyniki_fin_4ed.pdf

OK. robimy filmy

Organizacja II edycji konkursu filmowego, została formalnie zaakceptowana przez firmę Zibi SA. Oficjalna informacja o rozpoczęciu konkursu, pojawi się prawdopodobnie w maju. Według wstępnych założeń nastąpi zmiana systemu weryfikacji filmów. Nie możemy dopuścić aby jury oceniało kilkaset zgłoszeń. Potrzebna jest wstępna selekcja. Może to być np. popularność na YouTube.
Rozpoczynamy także poszukiwani patronów akcji. Chodzi o organizacje związane z matematyką i jej nauczaniem, oraz media matematyczne, szkolne i młodzieżowe.
Pierwsza edycja konkursu przyniosła wiele nieoczekiwanych doświadczeń. Będą one teraz bezcenne.
Spodziewam się ok. 200 prac. Ile zostanie wysłanych to się okaże. Na dzień dzisiejszy 3 najlepsze filmy z 2008 zostały wyświetlone prawie 10 tys. razy. Mała ciekawostka, film z miejsca drugiego (W czym pomaga mi matematyka), wyprzedził nieznacznie pod tym względem laureata drugiego miejsca (Każdy liczy). W tym roku powinno być trochę łatwiej, można przejrzeć pierwsza edycję i wyrobić sobie zdanie. To oczywiście może odbić się negatywnie na kreatywności, ale miejmy nadzieję że pojawią się znowu niepowtarzalne produkcje, które rzucą wszystkich na kolana.
Wstępna selekcja na YoTube, odda na pewno część „władzy” w ręce internautów. Zobaczymy jaki będzie tego efekt.

konkurs2

EcoCasio na wiosnę

Co może, co może mały człowiek? Może dużo, np. zmusić światowe koncerny do zwrócenia uwagi na ekologię. Poniżej przykład, nowa seria kalkulatorów Casio – ECO. Obowiązkowe zasilanie słoneczne, kartonowe opakowania z materiałów odzyskanych z recyklingu, podobnie papier do instrukcji obsługi. Również obudowa kalkulatora wykonana z odzyskanego w procesie recyklingu materiału. Ładnie wygląda, prawda? Tzn. nie do końca. Konsekwencje tego są takie, że kalkulatory są neutralnie szare. No cóż, nie można mieć wszystkiego. Pomalowanie „liczydeł” sokiem z pomarańczy, spełniało by pewnie Eco warunki ale nie byłoby zbyt praktyczne. Zawsze można postawić sobie zieloną roślinkę na biurku i uzupełnić braki w kolorystyce. To ostatnie rozwiązanie szczególnie polecam. Osobiście posiadam w biurze mini kaktusa i ma się on całkiem dobrze od ponad roku, mimo że nie dostał na razie żadnego awansu …
Poniżej kilka ecofotek i zdjęcie jednego z kalkulatorów.

eco1

MS-88ECO

eco2

eco3

Juuuż zaa 398 dni maaatuuraaa, heeeeej

Na nic protesty i lamenty, po 25 latach matematyka wraca jako przedmiot obowiązkowy na maturze, już za rok! Sprawa jest dość poważna, skoro Ministerstwo Edukacji nie ugięło się pod presją i utrzymało tą decyzję. Argumenty są powszechnie znane, przede wszystkim studia techniczne. To tam ten przedmiot ma decydujące znaczenie. Pozostałe uzasadnienia, o potrzebie kształcenia logicznego myślenia u prawników, polonistów itd. są mocno naciągane. Generalnie można by to robić na kilka innych sposobów. Ale dla dobra sprawy wykorzystuje się biednych adwokatów polonistów, aktorów, itd, wmawiając im że to wszystko z myślą o ich losie. W efekcie, ze względu na 10-15% uczniów, którzy pójdą na studia techniczne, cały naród rusza na matematyczny front.
Wcale się jednak temu nie dziwię, kwestia kształcenia inżynierów ma obecnie priorytetowe znaczenie. Żaden rozsądny urzędnik nie mógłby w tej sytuacji postąpić inaczej.
Ile zostało? Na moim specjalnym zegarze, 398 dni. Projekt zegara możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Pojawiają się na nim 3 specjalne liczby, a na końcu ilość dni do obowiązkowej matury z matematyki. Co to za liczby to jeszcze nie zdradzę, bo zastanawia się czy nie zrobić jakiegoś konkursu. Kto wie, może MEN zgodziłby się zwolnić z matury specjalistę który rozszyfruje tą zagadkę?
Zegar już tyka, w najbliższym czasie zrobimy mu oficjalną premierę.

P.S. Na dobry poranek, wszystkim licealistom proponuję zerkanie na naszą stronę, sprawdzenie ilości dni i wszyscy śpiewamy: Juuuż zaa xxx dni obowiązkowa maaatuuraaa z matmyyyy, heeeeej ….
zegar1zegar2zegar3

zegar5

Sprawdzian szóstoklasisty

Dzisiaj wszyscy rodzice szóstoklasistów obgryzali paznokcie ze zdenerwowania  z trwogą myśląc, czy ich pociechy sobie poradzą. Jeśli mają w domu humanistę, to mogą się czuć teraz dość nieswojo, bo test obfitował w zadania z  matematyki (10 zadań zamkniętych, 2 otwarte). Wydaje się, że był istotnie adresowany do ścisłowców. Co więcej biorąc po uwagę zadanie otwarte z języka polskiego (napisać wypracowanie o swoim zwierzęciu domowym), wielbiciele nauk matematyczno – przyrodniczych mieli  większe szanse na uzyskanie dużej liczby punktów z rzeczonego testu. Analizując komentarze dzieci zamieszczane  na forach internetowych, stwierdzić można, że uznali ten test za łatwiejszy od próbnego. Miejmy nadzieję, że ich przeczucia będą miały swoje odzwierciedlenie w uzyskanych przez nich wynikach. Trzymamy kciuki! 

 http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090402/REG00

Belfer 2009

Nie wiem czy pamiętacie mój wpis o sorobanie. Wspomniałam w nim o studentce, na której zajęciach, pierwszy raz miałam okazję pracować z tym japońskim  liczydłem. Osoba, o której wtedy pisałam, uzyskała w tym roku  nominację do tytułu Belfra 2009 roku w województwie świętokrzyskim. Uważam ,że jako wszechstronny i zaangażowany  nauczyciel, kochający swoich podopiecznych w pełni zasługuje na ten tytuł. Miałam okazję wielokrotnie na konferencjach, obserwować jak do najwcześniejszych godzin porannych, po uroczystej kolacji, razem z pozostałymi koleżankami z grupy CASIO, rozwiązywała ambitnie zadania konkursowe, a na drugi dzień stawała przed grupą nauczycieli  prowadząc zajęcia z zastosowania kalkulatorów  w nauczaniu.

Czynnościowe nauczanie matematyki to dla niej chleb powszedni. Matematyczne wyszywanki, origami itp….nie mają przed nią tajemnic. Nie mam wątpliwości, że ta nominacja jest uzasadniona. Takie wyróżnienie na początku drogi zawodowej to istotna nobilitacja. Zatem trzymamy kciuki i….ślemy smsy!!!!

 

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/tngallery?Date=20090324&Category=BELFER2009&artno=419248949&Ref=PH

Prima Aprilis

Dzisiaj , jak co roku 1 kwietnia, moi uczniowie usiłowali mnie „wkręcić” na prima aprilis. Po pierwszej lekcji w Technikum Gastronomicznym z powagą godną lepszej sprawy, jedna z uczennic oznajmiła, że na następnej lekcji jest Pokaz Herbaty? w drugim budynku  szkoły i że Pani Dyrektor kazała im tam przejść jeszcze w czasie przerwy. Czułam, że mnie podpuszczają, ale postanowiłam sprawdzić u źródła. Udałam się więc do gabinetu Pani Dyrektor zapytać o całą sprawę, równocześnie zaznaczając, że wyczuwam podstęp. Dyrekcja sprawdziła harmonogram, żadnego spotkania nie było. Wróciłam więc do klasy,  i z pełną powagą (choć wszyscy w klasie pokładali się ze śmiechu, że jednak poszłam zapytać) poprosiłam przewodniczącą klasy, żeby podeszła do Dyrekcji bo w związku z tym pokazem zaszły pewne zmiany organizacyjne. Klasa ucichła, Daria zerwała się i wyszła, po chwili zawróciła, stanęła w drzwiach i stwierdziła:

- Pani Profesor przecież z tym pokazem to był wkręt?!”.

-  Prima Aprilis – odpowiedziałam i na powrót rozwiązywaliśmy zadania.

Nie wiem czy ta historia Was rozśmieszyła, ale napisałam ją żeby Was sprowokować do podzielenia się doświadczeniami z najlepszych „wkrętów Prima Aprilisowych”  jakie udało się Wam zrobić lub jakich padliście ofiarą.

A że 1 kwietnia jest poniekąd świętem dobrego humoru ,poniżej coś do poczytania:

Przychodzi stożek do lekarza, a lekarz mówi: Coś pan taki ścięty?

Przychodzi sinusoida do lekarza, a lekarz mówi: Znowu ma pani okres?

Przychodzi zbiór do lekarza, a lekarz mówi: Jest pan skończony!

Przychodzi rozkład do lekarza, a lekarz mówi: Czy pan jest normalny?

Przychodzi i do lekarza, a lekarz mówi: Coś się pani uroiło!

Więcej na: http://www.matematyka.wroc.pl/book/humor-zeszyt%C3%B3w-szkolnych

Życzę dużo uśmiechu i zapraszam do pisania!!

« wstecz