<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: O nowoczesnej edukacji matematycznej u progu matury z matematyki</title>
	<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/05/06/o-nowoczesnej-edukacji-matematycznej-u-progu-matury-z-matematyki%e2%80%a6/</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 21:36:13 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: mentor1989</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/05/06/o-nowoczesnej-edukacji-matematycznej-u-progu-matury-z-matematyki%e2%80%a6/#comment-310</link>
		<dc:creator>mentor1989</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 May 2009 12:11:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/05/06/o-nowoczesnej-edukacji-matematycznej-u-progu-matury-z-matematyki%e2%80%a6/#comment-310</guid>
		<description>Zdecydowanie jest zbyt mało odniesien do praktycznego zastosowania matematyki, ale z drugiej strony aparat matematyczny to w dużej części twór stworzony przez fizyków dla własnych obliczeń. Trudno mi wyobrazić sobie jak bez elementarnego rozumienia całek pokazać jak bardzo matemtyka upraszcza życie i ułatwia nauke np fizyki która tak bardzo odstrasza na pierwszy rzut oka mnogością wzorów (tylka skąd one się biorą?). Lecz w obecnym układzie 6+3+3 nie jest to raczej możliwe. Uważam, że matura nie powinna byc czymś co "należy" się każdemu. Człowiek po maturze nie powinien kwestionować sensu nauczania matematyki (oczywiście z perspektywy lat kilku).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdecydowanie jest zbyt mało odniesien do praktycznego zastosowania matematyki, ale z drugiej strony aparat matematyczny to w dużej części twór stworzony przez fizyków dla własnych obliczeń. Trudno mi wyobrazić sobie jak bez elementarnego rozumienia całek pokazać jak bardzo matemtyka upraszcza życie i ułatwia nauke np fizyki która tak bardzo odstrasza na pierwszy rzut oka mnogością wzorów (tylka skąd one się biorą?). Lecz w obecnym układzie 6+3+3 nie jest to raczej możliwe. Uważam, że matura nie powinna byc czymś co &#8220;należy&#8221; się każdemu. Człowiek po maturze nie powinien kwestionować sensu nauczania matematyki (oczywiście z perspektywy lat kilku).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Krzysiek</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/05/06/o-nowoczesnej-edukacji-matematycznej-u-progu-matury-z-matematyki%e2%80%a6/#comment-307</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 May 2009 15:25:42 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/05/06/o-nowoczesnej-edukacji-matematycznej-u-progu-matury-z-matematyki%e2%80%a6/#comment-307</guid>
		<description>Wspaniały tekst! Gratuluję!
Kilka luźnych uwag:
1. Ryba psuje się od głowy, uczelnie nie potrafią właściwie szkolić przyszłych nauczycieli. Tu nie tylko chodzi o dydaktykę przedmiotu, ale o przedyskutowanie pewnej wizji, pewnego pomysłu, pewnej koncepcji pracy z uczniami. Praktyki studenckie to farsa.
2. Kto decyduje o programie nauczania matematyki, krasnoludki? Nie, to my decydujemy i zgadzamy się, żeby nasi reprezentanci w ministerstwie, w OKE w CKE wywalali z podstawy co ciekawsze treści, w rezultacie zostają praktycznie same rachunki.
3. Uczeń pyta się mnie, po co to robię, do czego to mi będzie potrzebne. Odpowiadam, że w ramach wykształcenia ogólnewgo trzeba to znać, ale robię to bez przekonania. Po co humaniście walka z wielomianami, funkcją wymierną, do czego twierdzenie o reszcie itp? Czy zamiast tego nie powinien umieć praw logicznych? 
4. Za rok będzie rzeź niewiniątek, albo arkusz podstawowy będzie tak łatwy, że ośmieszy całą ideę egzaminu państwowego, jak to się dzieje z maturą z języka polskiego.
5. Wpadliśmy w pułapkę: egzamin z matematyki dla wszystkich przy minimalnej ilości godzin tego przedmiotu tygodniowo i przy znacznych cięciach programowych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniały tekst! Gratuluję!<br />
Kilka luźnych uwag:<br />
1. Ryba psuje się od głowy, uczelnie nie potrafią właściwie szkolić przyszłych nauczycieli. Tu nie tylko chodzi o dydaktykę przedmiotu, ale o przedyskutowanie pewnej wizji, pewnego pomysłu, pewnej koncepcji pracy z uczniami. Praktyki studenckie to farsa.<br />
2. Kto decyduje o programie nauczania matematyki, krasnoludki? Nie, to my decydujemy i zgadzamy się, żeby nasi reprezentanci w ministerstwie, w OKE w CKE wywalali z podstawy co ciekawsze treści, w rezultacie zostają praktycznie same rachunki.<br />
3. Uczeń pyta się mnie, po co to robię, do czego to mi będzie potrzebne. Odpowiadam, że w ramach wykształcenia ogólnewgo trzeba to znać, ale robię to bez przekonania. Po co humaniście walka z wielomianami, funkcją wymierną, do czego twierdzenie o reszcie itp? Czy zamiast tego nie powinien umieć praw logicznych?<br />
4. Za rok będzie rzeź niewiniątek, albo arkusz podstawowy będzie tak łatwy, że ośmieszy całą ideę egzaminu państwowego, jak to się dzieje z maturą z języka polskiego.<br />
5. Wpadliśmy w pułapkę: egzamin z matematyki dla wszystkich przy minimalnej ilości godzin tego przedmiotu tygodniowo i przy znacznych cięciach programowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

