inicio mail me! sindicaci;ón

brawa dla dyrektora cke

Doszły mnie wieści, że dyrektor CKE dokonał zmian w arkuszach egzaminacyjnych z języka polskiego i wosu, skreślając to i owo. To inicjatywa, której należy tylko przyklasnąć. Znamy z historii nie mniej ważne postaci jak Józef Stalin czy Kim Ir Sen, którzy - odwiedzając zakłady pracy - osobiście udzielali cennych rad pracownikom, co owocowało wzrostem wydajności pracy, wzrostem plonów a nawet zmianą biegu rzek. Mam nadzieję, że dyrektor nie zawaha się przed zdecydowanymi cięciami w arkuszach z matematyki. Zadania egzaminacyjne co rok są przyczyną kontrowersji i frustracji nauczycieli i abiturientów, więc takie cięcia, dokonane ad hoc i całkiem losowo, mogą być ciekawym novum.

Mam nawet kilka propozycji:
1. W słowie sinx wykreślić n , pozostaje six, co jak wiadomo z angielskiego oznacza 6. Sześć w treści zadania brzmi o wiele przyjaźniej niż skompromitowany już sinus, a zdający popisze się znajomością języka obcego przy okazji.

2.  W słowie oblicz wykreślić ob, i tak trzeba będzie rachować, ale osiągnięcie jakiegokolwiek wyniku nie będzie już takie istotne.

3. W tytule: arkusz z matematyki wykreślić matematyki - abiturient dopisze cokolwiek…

POWODZENIA!

OlaVillemo said,12 maja 2009 @ 20:03

he he a może w ogóle wyciąć słowo matematyka z języka ludzkiego ;P

casiokalk said,13 maja 2009 @ 08:28

Można przyjąć, że szanowny Szef CKE, sam posiada wybitną wiedzę o j. polskim i wos, zatem poprawił niedoskonałości arkuszy, jakie umknęły zespołowi specjalistów. I może nawet było to pozytywne dla tegorocznego egzaminu z tych przedmiotów.
Jednak co do zasady, jest to totalna bzdura. Czy szef CKE to osoba która ma osobiście kontrolować i sprawdzać merytorycznie arkusz? Jeżeli tak, to na tym stanowisku powinien być człowiek, który ma wysoką wiedzę o: j. polskim, matematyce, j. angielskim, wiedzy o tańcu …
Z prawdopodobieństwem bliskim pewności mogę stwierdzić, że Konarzewski takiej wiedzy nie ma, zatem jest niekompetentnym dyrektorem.
Dodatkowo świadczy to o braku zaufania do zespołu fachowców, który przygotowywał ten arkusz. Jeżeli ich szef nie jest przekonany że oni zrobili to dobrze, to co my mamy powiedzieć?
Wolałbym żeby Pan Krzysztof ograniczył się do roli managera organizującego pracę specjalistów.

MilanSchool said,13 maja 2009 @ 17:49

Widze że układający arkusz maturalny posiłkowali się gimnazjalnymi zadaniami konkursowymi (zad 2 poziom podstawowy). Chyba cke ma dosyc ubgą baze zadaniową. Ale dosyć złośliwości trzeba porozwiązywac te zadanka żeby coś o nich powiedzieć.

OlaVillemo said,13 maja 2009 @ 21:51

Milan wszystko się może zdarzyć… czepiasz się szczegółów ;P

RSS komentarzy

Odpowiedz