Ale ze mnie eurobiurokrata - unijnej przygody c.d.
„Szanowni Państwo, uprzejmie informuję, iż wniosek o dofinansowanie projektu Pt.: Ogólnopolski konkurs matematyczny z kalkulatorem graficznym, o sumie kontrolnej [….] złozony na konkurs nr 1/POKL/3.3.4/09 w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 przeszedł pozytywnie weryfikację formalną i został zakwalifikowany do oceny merytorycznej. Wniosek został zarejestrowany w Krajowym Systemie Informatycznym i nadano mu niepowtarzalny numer identyfikacyjny: […].
Z poważaniem
Departament Funduszy Strukturalnych …”
Jak by to powiedzieć, jeszcze wczoraj, byłbym gotów się założyć, że wniosek przepadnie z powodów formalnych. Jestem zatem mile zaskoczony. Okazuje się że nie taki diabeł straszny jak go malują, opłacało się czytać po 20 razy … dziwne euro-przepisy.
Jeżeli dobrze zrozumiałem ten list, teraz nastąpi ocena projektu z punktu widzenia jego przydatności dla celów Programu Operacyjnego. Tu paradoksalnie czuję się dużo spokojniejszy, bo wydaje mi się że pomysł był bardzo dobry, ale życie lubi zaskakiwać.
Niestety nie spełniły się oczekiwania że już wszystko będzie jasne (jakikolwiek byłby werdykt) i nie trzeba będzie się denerwować. Czeka mnie pewnie kolejny miesiąc oczekiwania na ostateczną decyzję.
Hmmm, szklanka jest w połowie pełna lub w połowie pusta …



