W poniedziałek przez nasze liceum przetoczyły się tłumy gimnazjalistów, którzy chcieli z bliska zobaczyć jak uczy się w IV LO im KEN. Formuła imprezy była dość podobna jak w poprzednich latach: najpierw spotkanie na auli, gdzie młodzież starała się ambitnym programem artystycznym, przyciągnąć do szkoły swoich młodszych kolegów, a potem seria wykładów i pokazów zorganizowanych w różnych salach naszego liceum. O ile w auli nie narzekaliśmy na frekwencję, o tyle na udział w wykładach zdecydowali się tylko nieliczni odwiedzający. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że na moje warsztaty zawitało sporo osób i nie odstraszył ich nawet kalkulator graficzny w temacie zajęć. Pomimo, iż większość uczestników spotkania deklarowała, że zamierza wybrać klasę o profilu biologiczno-chemicznym i z matematyką bywa im „nie po drodze”, to świetnie radzili sobie z pracą z kalkulatorami.
Dni otwarte
said,21 maja 2009 @ 16:43
Ciekawe czy te dzieciaki gdzieś wcześniej widziały kalkulator graficzny i jaki to będzie miało wpływ na ich decyzje o wyborze szkoły.








Domyślam się że rozetki bardzo im się podobały, zwłaszcza na Paniach powinny zrobić duże wrażenie. Przynajmniej w moim przypadku tak było
Jak robiłam takie zadanie z gimnazjalistami robili świetne rzeczy, podobała im się taka zabawa i metodą prób i błędów tworzyli cudowne rozetki. Zresztą z taką prowadzącą, któż nie chciał by mieć zajęć 