inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z czerwiec, 2009

jak się bawi Nasza-Klasa

W samo środowe południe wywieszono listy przyjętych do mojego liceum. Stałem w tłumie uczniów i ich rodziców i obserwowałem reakcje. Jedni płakali ze szczęścia, inni płakali z żalu, jeszcze inni robili pamiątkowe fotki na tle list przyjętych, jednym słowem - było niesamowicie. Po południu na Naszej-Klasie zaczęły powstawać nowe klasy. Kiedy zajrzałem tam około 14:00, w interesujących mnie szkołach sformowano już wszystkie nowe oddziały! Uczniowie, opowiadają o swoich zainteresowaniach, zaś ci, którzy mają znajomych w szkole albo starsze rodzeństwo, opowiadają o szkole, o nauczycielach itp. Dość szczegółowo zapoznałem się z wpisami na forum szkoły, w której poprzednio pracowałem, gdyż - z racji tego, że jest to zespół szkół -  sporo nowych uczniów to absolwenci tamtego gimnazjum, czyli dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami i przemyśleniami.

Oto fragmenty ich wpisów na forum publicznym, wpisy zostały dokonane pod prawdziwymi imionami i nazwiskami. Zmieniłem te dane personalne na kolejne litery alfabetu, proszę poczytać, co młodzież “na dzień dobry” ma sobie do przekazania (dokonałem drobnych korekt interpunkcyjnych i dodałem polskie litery):

 

A: miałam w gimnazjum taką panią, która mnie nic nie nauczyła niemieckiego, dobrze że będziemy mieć 6 godzin anglika chociaż coś.

B: a gegrę to miałam z dyrem, który się tylko chwalił, że zna tego, tamtego i bla bla bla, więc.. za dużo nie umiem.

C: tej nie straszcie mnie historią, bo w gimnazjum miałam przesrane u babci od historii, bo ta miała do mnie wąty i mnie oszukiwała z ocenami i ja się wkurzyłam, no i narobiłam gnoju i się zemściła i przez nią paska nie miałam… jedna ocena mi zabrakła i przez to też jeden punkt do tej szkoły.

D: wydaje mi się, że najgorzej będzie na PO bo koleś od tego przedmiotu jest jeb***ty ! Robi musztrę przed salą (baczność, spocznij, odliczanie). I najlepsze są hasła:

- Czołem młodzieży !

- Czołem Panie Profesorze !

Taaaak, idziesz sobie korytarzem a on do ciebie: “Nie idź środkiem, bo tędy karetka nie przejedzie !”, A jak siądziesz na podłodze: “Przez siedzenie na podłodze nabawisz się raka odbytu, może chcesz być chory, ale ja na to nie pozwolę, nie po to tyle lat budowałem tę szkołę, żeby teraz zagrażało tu niebezpieczeństwo ! Drzwi są za mało uchylone zagraża to bezpieczeństwu i nie spełnia wymogów BHP!”

E: nie lubię się uczyć…

F: ja też nie lubię, nie uczyłam się w gimnazjum, to sobie pomyślałam, że nie zacznę też w LO; oby chłopacy byli przytępawi - nie będę się wyróżniać zbytnio…

G: nie słyszałam jeszcze złych opinii o tej szkole, więc musi być fajnie.

H: ja słyszałam od dorosłych, że szkoła ma kiepski poziom i tym podobne rzeczy, ale od rówieśników ani jednej złej opinii. Dlatego wbrew wszystkim tu przyszłam i jestem bardzo zadowolona, bo bałam się, że nie dogadam się z klasą, a tu proszę…

I: z chemii mieliśmy taką babkę, że wszystkim dawała tą samą grupę i mówiła: ściągajcie, tylko uważajcie jeśli dyro wejdzie…i cala klasa nic poniżej 5 nie miała z chemii….

J: ja się jedynie matmą martwię. Fizykę jakoś można wykuć. Obyśmy mieli z panem K***! Boże, to jest jedyny nauczyciel, który pozwala perfidnie ściągać!

K: przypomniało mi się jak koleżance z ławki dyktowałam sprawdzian z historii i ona dostała 4, a ja 3. Nie wiem, jak ja to zrobiłam.

L: mnie na połowie Wosów nie było, bo to była ostatnia lekcja w czwartki i zawsze zwiewałam. Coś tam o prezydencie itd…bla bla bla nikomu niepotrzebne ale spoko.

M: boże!!!!!!!! załamałeś mnie tą chemią! ja wiem tylko, że tlen jest O !!!!! ej, dosłownie nic nie wiem z chemii przez tą babkę, co mnie uczyła…

N: no ja nie czaję ni w ząb chemii i nic z 3 klasy nie umiem, bo na 1 semestr mi babka dała 2 z litości, a na drugi semestr dostałam 3, bo były kartkówki ze składników pokarmowych, a to umiem.

O: ojj… wiecie co, ja się o matmę nie boję, bo jeśli mielibyście taką babkę jak ja, to nic wam nie byłoby straszne… ona w pierwszym semestrze skończyła materiał z 3 klasy.. a pod koniec 3 przerabiałam zbiory, jednokładność, funkcje trygonoterczny czy tam silnie.

P: My mieliśmy coś tam z tej trygonimotrii, ale nie rozumiem tego za bardzo. No cóż, nauczyciele są po to, żeby nas dobrze nauczyć .

R: Chodziłam do gimnazjum do tej szkoły i jestem z niej bardzo zadowolona…fajni ludzie, ogólnie sama architektura szkoły niezła, atmosfera nienajgorsza…nauczyciele to w 90% tłumoki, ale da się przeżyć.

sezon ogórkowy czyli durnych pomysłów nigdy dość

Znowu powraca koncepcja dodatkowych egzaminów na wyższe uczelnie…
Właściwie, to nawet nie chce mi się o tym pisać. Zauważam tylko po raz kolejny, że:

  1. W naszym kraju nie ma ekspertów od edukacji, ludzi, którzy mogą kompetentnie i merytorycznie wypowiadać się na tematy związane z nauką i oświatą; teraz każdy może “chlapnąć” na falach eteru, co mu ślina na język przyniesie i wokół tego narasta spirala komentarzy i opinii ludzi równie niekompetentnych co autor danej wypowiedzi.
  2. Lawinowy wzrost liczby uczelni wyższych musi spowodować spadek “średniego” poziomu tychże uczelni i żadne magiczne sztuczki z dodatkowymi egzaminami nic tu nie pomogą.
  3. Trzeba intensywnie myśleć i działać nad udoskonaleniem egzaminów zewnętrznych: gimnazjalnego i maturalnego - w przypadku choćby egzaminu z języka polskiego i pisania pod klucz wiele jest do zrobienia.
  4. Nie rozumiem, dlaczego w tym kraju nie można spokojnie popracować kilka lat w tych samych i nie zmienionych warunkach, tylko wciąż się straszy młodzież jakimiś zmianami; czy uczeń klasy pierwszej ma prawo wiedzieć, na jakich warunkach będzie się uczył i jakie egzaminy będzie musiał zdawać pod koniec szkoły, czy też my, dorośli, traktujemy go jak przedmiot, który można przerzucać po różnych szufladach?
  5. To nie brak odpowiedniego programu nauczania i nie brak stosownej liczby godzin z danego przedmiotu jest największą niedogodnością w polskiej szkole, ale ciągłe mieszanie, kombinowanie i zmiana reguł gry!

Jest mi niezmiernie przykro, że muszę w takich warunkach pracować z młodzieżą…

Jaki był rok szkolny 2008/2009?

Ten rok szkolny był dla mnie przede wszystkim, pierwszym rokiem pracy w roli metodyka. Nie było to łatwe zadanie. Spotykając się z nauczycielami, musiałam niejednokrotnie zmierzyć się z majestatem  bardziej doświadczonych i niekoniecznie przychylnie nastawionych do mnie osób, które na każdym kroku wypominały mi moje niewielkie doświadczenie zawodowe. Mimo tej presji  nie poddałam się i  w roku szkolnym 2008/2009 zorganizowałam i przeprowadziłam:

  • 12 konferencji i warsztatów metodycznych, w których uczestniczyło 158 nauczycieli
  • 15 spotkań w formie konsultacji zespołowych i indywidualnych, w których wzięło udział  31 początkujących nauczycieli
  • 2 lekcje otwarte, które obejrzało 35 nauczycieli
  • 5 konferencji powiatowych, w których uczestniczyło 631 dyrektorów szkół
  • 10 spotkań w ramach rad pedagogicznych szkół podstawowych i gimnazjalnych powiatu bielskiego, w których uczestniczyło 178 nauczycieli.

Nie znam wyników pozostałych kolegów i koleżanek, bo spotkanie podsumowujące dopiero przed nami, ale dokonując samooceny stwierdzam, że trochę się napracowałam i chyba jest to całkiem niezły wynik jak na start w nowej roli.  Postanowiłam sobie też u progu wakacji, że moje  przyszłoroczne statystyki będą bardziej imponujące  :-) Tymczasem życzę wszystkim udanego wypoczynku!!!!

rok szkolny 2008/2009 za nami!

Koniec roku szkolnego, więc czas podsumowań. Na przykład takich:

Uczyłem 226 uczniów w 8 klasach.
Poprawiłem 1274 prace klasowe, za które moi uczniowie otrzymali:

ocen niedostatecznych - 211
ocen dopuszczających i dopuszczających plus - 206
ocen dostatecznych i dostatecznych plus - 308
ocen dobrych i dobrych plus - 290
ocen bardzo dobrych - 242
ocen celujących - 17

Byłem też wychowawcą klasy pierwszej (na zdjęciu 11/13 stanu klasy).

 

Ten rok szkolny przejdzie do historii: po raz pierwszy od 1988 roku żadnemu uczniowi nie wystawiłem oceny niedostatecznej na koniec roku!

UDANYCH WAKACJI!

Konkurs filmowy, jury 2009

W lutym b.r. kolega Nowakowski, komentując wpis „Wyraźny jestem jak nic …” stwierdził że umiem się urządzić, bo w „moim zespole” są same kobiety (prawie). Spieszę zatem donieść, że w najbliższym czasie będziesz miał Krzysztofie namiastkę takiej sytuacji. Znam już skład jury konkursowego i będzie tam, oprócz ciebie, 5 kobiet :).

Agnieszka Herma – była w jury pierwszej edycji konkursu, zatem wie na co się zgodziła, przyjmując moje zaproszenie ponownie. Czytelnicy bloga znają ją dobrze z „kobiecego głosu” pośród naszych, męskich, nudziarskich wpisów. W ostatnim roku Agnieszkę można było często spotkać w różnych częściach naszego kraju, na szeregu konferencji dla nauczycieli, które najczęściej sama prowadziła. Kilka tygodni temu, dzieliła się z nami swoimi wrażeniami z wyjazdu na spotkanie edukacyjne CASIO, w Amsterdamie.

Ola Wróblewska – prawie kontraktowy nauczyciel. Również nie ma szans na pozwy sądowe za odszkodowania moralne, bo jako uczestnik jury rok temu, nie może nas oskarżyć jakoby nie wiedziała co jej proponujemy :). Ola trochę mnie martwi, bo mam wrażenie, że podchodzi do sprawy w nadmiernie ideowy i optymistyczny sposób :(. Ale miejmy nadzieję, że w miarę nabierania życiowego doświadczenia, wyleczy się z tych grzechów, jakimi zwykle obarczeni są początkujący nauczyciele ;).

Aleksandra Siewko – o Pani Oli wiem niestety niewiele, za wyjątkiem tego, że jest redaktorem naczelnym Cogito. Liczę, że jako specjalista od komunikacji z przedmaturalnym człowiekiem, będzie reprezentowała głos i wrażliwość tej części naszej kochanej populacji. Dodam jeszcze, że Cogito jest jednym z patronów medialnych konkursu.

Elżbieta Wieteska – kolejna redaktor naczelna w jury, tym razem czasopisma Wiedza i Życie i kolejna osoba w tym gronie, o której prawie nic nie wiem. Ale liczę że się to w najbliższych miesiącach zmieni. Tym razem mamy głos „nauki w życiu człowieka”. Matematyka, mimo że też pełna zachwycających wizualnie kształtów, jest przede wszystkim nauką ścisłą. WiŻ to specjalista od tego rodzaju tematyki. Zatem głos Pani Eli też będzie miał swój niepowtarzalny charakter.WiŻ to kolejny patron medialny konkursu.

Magdalena Zajdel – cokolwiek byśmy nie powiedzieli, faktem jest, że robimy przede wszystkim filmy. Potrzebujemy więc specjalistę od dziesiątej muzy. Będzie nim właśnie Pani Magda. Na co dzień redaguje portal Kineskop.pl. Teraz będzie miała okazję opiniować produkcje mikro metrażowe. Oczywiście tej osoby niestety także nie znam, na razie :). Kinoskop jest jednym z patronów drugiej edycji konkursu.

Proporcje w jury są rozłożone dość interesująco, 3 osoby (Nowakowski, Herma, Wróblewska) to matematycy, 3 pozostałe nie są związane zawodowo w tym przedmiotem. Liczę więc, że werdykt będzie wyjątkowo trafny.
Należy jeszcze wspomnieć o 7 jurorze, jakim są internauci. Wstępna selekcji na YouTube na podstawie oglądalności i ocen (gwiazdek), sprawia że to przede wszystkim o ich sympatię trzeba zadbać zanim film dotrze do „sześciu mędrców”.

Ktoś mógł kiedyś powiedzieć

Tak zaczyna się film, który zwyciężył w pierwszej edycji naszego konkursu filmowego. Teraz będzie można go oglądać w module umożliwiającym wysyłanie filmów do drugiej edycji konkursu. Poniżej przedstawiam projekt graficzny. Moim zdaniem wygląda bardzo interesująco. Przypominam, że w stosunku do pierwszej edycji, w konkursie zaszły następujące zmiany:
a)    wprowadzenie wstępnej selekcji filmów na podstawie oglądalności i ocen na YouTube,
b)    nagroda dla szkoły została zastąpiona nagrodą dla nauczyciela („mistrza”),
c)    nie będzie opcji zgłaszania filmu jako linku do już opublikowanego na YouTube.

konkurs09

Opole 2009

Niniejszy wpis nie będzie sprawozdaniem z warsztatów, jakie miałam okazję prowadzić w tym roku w ramach regionalnej konferencji SNM w Opolu. Chciałam się dzisiaj, dość przewrotnie, odnieść do tegorocznego koncertu Premier  Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. Okazuje się bowiem, że z tej sceny można było  usłyszeć głosy  w dyskusji nad miejscem i rolą technologii w naszym życiu. Mezo i Kasia Skrzynecka utyskiwali ,nad plagą internetowego plotkarstwa, anonimowych oskarżycieli w piosence  „Opluj.pl” . A zespół  Freedom w „Cudzie cywilizacji”    starał się pokazać jak bardzo przywiązani do technologii jesteśmy.


Okazuje się więc, że artyści poszukując „chodliwego” tematu piosenek, sięgają po zdobycze technologii czerpiąc ze źródeł ważnych dla potencjalnych odbiorców, niejednokrotnie istotnie zaangażowanych internautów. Wierzyć zatem należy, że niebawem ta tematyka zainspiruje również nowoczesnych nauczycieli matematyki, tak by w końcu przestali śpiewać, swoim uczniom spragnionym technologicznych nowości na lekcji matematyki, jak zwycięski Maleńczuk „Niewiele Ci mogę dać (na próżno wypłakujesz oczy)”;-)

wyniki eurowyborów

Kiedy partie chełpią się wspaniałym sukcesem, co podkreślają imponującymi wykresami i żonglerką danymi, warto na chłodno przyjrzeć się oficjalnym wynikom.

Oto wyniki eurowyborów:

Ten wykres mówi wszystko….

Szokuje liczba głosów nieważnych; mało brakowało, aby głos nieważny uzyskał euromandat…

gdzie można sobie wsadzić szkolne regulaminy oceniania

Koniec roku szkolnego zbliża się migiem, więc czas na zerkanie do przepisów i szkolnych statutów.  Ocenianie zachowania uczniów jest niewdzięczną rolą każdego wychowawcy, bo jak tu zmierzyć niezmierzalne?
Mam dla wszystich wychowawców dobrą nowinę. Wszystkie szkolne przepisy i statuty można wsadzić wiadomo, gdzie, gdyż
“Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 września 2004 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych” jasno precyzuje, iż mogę wystawić całej klasie oceny wzorowe z zachowania, niezależnie od tego, czy uczniowie spełniają jakieś tam zapisane w statutach kryteria czy wręcz przeciwnie.

Oto procedura:
1. Wystawiam klasie 100% ocen wzorowych.
2. Nauczycieli na radzie pedagogicznej trafia jasny szlag, czemu dają głośny wyraz.
3. Dyrektor szkoły stwierdza, że oceny zostały wystawione niezgodnie z obowiązującymi w szkole przepisami.
4. Dyrekcja czyta stosowne ustępy z ww. Rozporządzenia:
“W przypadku stwierdzenia, że roczna (…) ocena klasyfikacyjna zachowania została ustalona niezgodnie z przepisami prawa dotyczącymi trybu ustalania tej oceny, dyrektor szkoły powołuje komisję, która (…) w przypadku rocznej oceny klasyfikacyjnej zachowania - ustala roczną ocenę klasyfikacyjną zachowania w drodze głosowania zwykłą większością głosów; w przypadku równej liczby głosów decyduje głos przewodniczącego komisji.”
5. Wychowawca zabiera głos i spokojnie czyta ciąg dalszy tego Rozporządzenia: “Ustalona przez komisję roczna (…) ocena klasyfikacyjna zachowania nie może być niższa od ustalonej wcześniej oceny.”

Na marginesie warto zauważyć, że opisaną procedurę można zastosować także do oceny przedmiotowej. Można na przykład wystawić dowolnemu uczniowi lub grupie uczniów ocenę celującą na koniec roku szkolnego z matematyki.
Kupa zabawy gwarantowana!

W jedności siła

Dość szybko rośnie liczba patronów konkursu filmowego. Aktualnie mamy pięciu, a rozmowy są w kulminacyjnym punkcie. Wysyłamy propozycję zarówno do mediów jak i do organizacji społecznych związanych z matematyką. Skontaktujemy się też z Ministerstwem Edukacji, chociaż tu nie liczę na sukces, może za rok.
Rola patronów jest różna, media zagwarantują sprawne dotarcie z informacją. Z kolei organizacje społeczne dają swego rodzaju „certyfikat” potwierdzając, że idea konkursu jest słuszna.
Patronat na konkursem potwierdzili:
Czasopismo Matematyka

Matematyka
Perspektywy

Perspektywy
Wiedza i Życie

wiz
Cogito

cogito

Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

sem