inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z czerwiec 28, 2009

jak się bawi Nasza-Klasa

W samo środowe południe wywieszono listy przyjętych do mojego liceum. Stałem w tłumie uczniów i ich rodziców i obserwowałem reakcje. Jedni płakali ze szczęścia, inni płakali z żalu, jeszcze inni robili pamiątkowe fotki na tle list przyjętych, jednym słowem - było niesamowicie. Po południu na Naszej-Klasie zaczęły powstawać nowe klasy. Kiedy zajrzałem tam około 14:00, w interesujących mnie szkołach sformowano już wszystkie nowe oddziały! Uczniowie, opowiadają o swoich zainteresowaniach, zaś ci, którzy mają znajomych w szkole albo starsze rodzeństwo, opowiadają o szkole, o nauczycielach itp. Dość szczegółowo zapoznałem się z wpisami na forum szkoły, w której poprzednio pracowałem, gdyż - z racji tego, że jest to zespół szkół -  sporo nowych uczniów to absolwenci tamtego gimnazjum, czyli dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami i przemyśleniami.

Oto fragmenty ich wpisów na forum publicznym, wpisy zostały dokonane pod prawdziwymi imionami i nazwiskami. Zmieniłem te dane personalne na kolejne litery alfabetu, proszę poczytać, co młodzież “na dzień dobry” ma sobie do przekazania (dokonałem drobnych korekt interpunkcyjnych i dodałem polskie litery):

 

A: miałam w gimnazjum taką panią, która mnie nic nie nauczyła niemieckiego, dobrze że będziemy mieć 6 godzin anglika chociaż coś.

B: a gegrę to miałam z dyrem, który się tylko chwalił, że zna tego, tamtego i bla bla bla, więc.. za dużo nie umiem.

C: tej nie straszcie mnie historią, bo w gimnazjum miałam przesrane u babci od historii, bo ta miała do mnie wąty i mnie oszukiwała z ocenami i ja się wkurzyłam, no i narobiłam gnoju i się zemściła i przez nią paska nie miałam… jedna ocena mi zabrakła i przez to też jeden punkt do tej szkoły.

D: wydaje mi się, że najgorzej będzie na PO bo koleś od tego przedmiotu jest jeb***ty ! Robi musztrę przed salą (baczność, spocznij, odliczanie). I najlepsze są hasła:

- Czołem młodzieży !

- Czołem Panie Profesorze !

Taaaak, idziesz sobie korytarzem a on do ciebie: “Nie idź środkiem, bo tędy karetka nie przejedzie !”, A jak siądziesz na podłodze: “Przez siedzenie na podłodze nabawisz się raka odbytu, może chcesz być chory, ale ja na to nie pozwolę, nie po to tyle lat budowałem tę szkołę, żeby teraz zagrażało tu niebezpieczeństwo ! Drzwi są za mało uchylone zagraża to bezpieczeństwu i nie spełnia wymogów BHP!”

E: nie lubię się uczyć…

F: ja też nie lubię, nie uczyłam się w gimnazjum, to sobie pomyślałam, że nie zacznę też w LO; oby chłopacy byli przytępawi - nie będę się wyróżniać zbytnio…

G: nie słyszałam jeszcze złych opinii o tej szkole, więc musi być fajnie.

H: ja słyszałam od dorosłych, że szkoła ma kiepski poziom i tym podobne rzeczy, ale od rówieśników ani jednej złej opinii. Dlatego wbrew wszystkim tu przyszłam i jestem bardzo zadowolona, bo bałam się, że nie dogadam się z klasą, a tu proszę…

I: z chemii mieliśmy taką babkę, że wszystkim dawała tą samą grupę i mówiła: ściągajcie, tylko uważajcie jeśli dyro wejdzie…i cala klasa nic poniżej 5 nie miała z chemii….

J: ja się jedynie matmą martwię. Fizykę jakoś można wykuć. Obyśmy mieli z panem K***! Boże, to jest jedyny nauczyciel, który pozwala perfidnie ściągać!

K: przypomniało mi się jak koleżance z ławki dyktowałam sprawdzian z historii i ona dostała 4, a ja 3. Nie wiem, jak ja to zrobiłam.

L: mnie na połowie Wosów nie było, bo to była ostatnia lekcja w czwartki i zawsze zwiewałam. Coś tam o prezydencie itd…bla bla bla nikomu niepotrzebne ale spoko.

M: boże!!!!!!!! załamałeś mnie tą chemią! ja wiem tylko, że tlen jest O !!!!! ej, dosłownie nic nie wiem z chemii przez tą babkę, co mnie uczyła…

N: no ja nie czaję ni w ząb chemii i nic z 3 klasy nie umiem, bo na 1 semestr mi babka dała 2 z litości, a na drugi semestr dostałam 3, bo były kartkówki ze składników pokarmowych, a to umiem.

O: ojj… wiecie co, ja się o matmę nie boję, bo jeśli mielibyście taką babkę jak ja, to nic wam nie byłoby straszne… ona w pierwszym semestrze skończyła materiał z 3 klasy.. a pod koniec 3 przerabiałam zbiory, jednokładność, funkcje trygonoterczny czy tam silnie.

P: My mieliśmy coś tam z tej trygonimotrii, ale nie rozumiem tego za bardzo. No cóż, nauczyciele są po to, żeby nas dobrze nauczyć .

R: Chodziłam do gimnazjum do tej szkoły i jestem z niej bardzo zadowolona…fajni ludzie, ogólnie sama architektura szkoły niezła, atmosfera nienajgorsza…nauczyciele to w 90% tłumoki, ale da się przeżyć.