inicio mail me! sindicaci;ón

Stań na ramionach olbrzymów

To motto zamieszczono w wyszukiwarce prac naukowych Google Scholar. Za pośrednictwem tego narzędzia można odnaleźć  dostępne w sieci publikacje akademickie, recenzje, książki, abstrakty i raporty techniczne z różnych dziedzin badań. Obok rezultatów wyświetlona zostaje informacja o ilości cytowań w innych pracach. Narzędzie nie tylko wyszukuje teksty, ale też poddaje je analizie. Zostało stworzone z myślą o internautach-naukowcach, którzy potrzebują dostępu do wiedzy poprzedników  w celu rozwijania własnych badań, a filozofia jego funkcjonowania nawiązuje do słynnego zdania Izaaka Newtona: Jeśli widziałem dalej niż inni, to dlatego, że stałem na ramionach gigantów.

Skorzystałam z Google Scholar poszukując statystyk publikacji naukowych. Dotarłam tam między innymi do danych publikowanych przez  Instytut Informacji Naukowej Thomsona. Z zamieszczonego tam między innymi rankingu dotyczącego lat 1997-2007, w którym zbadano 174 kraje, zliczając prace z różnych dziedzin, publikowane w czasopismach z listy filadelfijskiej wynika, że  prace polskich naukowców są cytowane średnio o 30% rzadziej niż wynosi światowa średnia.  Wydaje mi się, że odpowiedzialność za taki wynik naszego kraju ponoszą w głównej mierze polskie instytucje naukowe, które niechętnie przyjmują nowe idee z zewnątrz i poddają się krytyce. To powoduje naukową stagnację i niewielką liczbę cytowań, które są między innymi jednym z elementów warunkujących rozwój naukowy pracowników i uzyskanie na przykład habilitacji.
Podsumowując, zachęcam do korzystania z Google Scholar, zwłaszcza tych którzy poszukują najnowszych uznanych osiągnięć naukowych i życzę wszystkim parającym się pracą  naukową licznych „cytowań”!

Źródło: www.google.pl

askah said,12 lipca 2009 @ 11:01

Hmmm… czyżby ten wpis był zapowiedzią dalszego rozwoju naukowego Szanownej Autorki ??

casiokalk said,13 lipca 2009 @ 09:08

Ciekawa hipoteza, aczkolwiek mam nadzieję że nie będzie to oznaczało porzucenia kalkulatorów na rzecz komputerów, mimo że nawet w SLIMie nie ma Google :)

Agnieszka said,13 lipca 2009 @ 18:05

Mój wpis nie oznacza zapowiedzi porzucenia kalkulatorów. Chciałam nim raczej wskazać ciekawe miejsce w sieci, z którego warto korzystać poszukując materiałów do pisania artykułów czy prac naukowych. Czasem wydaje nam się, że w swojej pracy odkrywamy nowe zagadnienia, a tymczasem analiza literatury z danego zakresu, wskazuje, że „wywarzamy otwarte drzwi”. Warto więc zatem czasem przyjrzeć się temu co robią inni, lepsi i w oparciu o ich wyniki, weryfikować swoje przemyślenia.

RSS komentarzy

Odpowiedz