inicio mail me! sindicaci;ón

MiK i MathPAD

W sierpniu nauczyciele matematyki, będą mogli uczestniczyć w dwóch spotkaniach dotyczących zastosowania technologii informacyjnej w nauczaniu matematyki. W drugim tygodniu tego miesiąca, odbędą się XV warsztaty grupy roboczej SNM Matematyka i Komputery a w trzecim, w Toruniu, kolejna konferencja MathPAD.
Oba te spotkania, mimo że związane są z tą samą tematyką, są całkowicie inaczej organizowane.
W chwili obecnej, ze strony internetowej MiK można się dowiedzieć np. że pierwszego dnia planowany jest bankiet w restauracji Kargul, drugiego wycieczka do Uniejowa, gdzie znajdują się źródła termalne, a trzeciego wycieczka do Łęczycy i grill na zamku. Noclegi zaplanowano w 3-gwiazdkowym hotelu Chrobry. Całość wygląda niezwykle zachęcająco i jest bardzo ładnie opisane na stronie. Właściwie, osoby które przygotowywały tą informację, mogłyby śmiało zatrudnić się do projektowania stron internetowych dla biur podróży.

mik2009
Jednak mimo że pozostał już niecały miesiąc do spotkania, a rejestracja uczestników jest już zakończona, nie można znaleźć najmniejszych informacji o warsztatach. Nie wiadomo kto je będzie prowadził, ile ich będzie, jakie tematy się pojawią i jak będzie się to odnosiło do pracy grupy w ubiegłych latach. Uczestniczyłem w tym spotkaniu 4 razy ale jak się nad tym zastanowię, to pomijając zajęcia dotyczące kalkulatorów casio, które sam organizowałem, nie umiał bym powiedzieć na jakich zagadnieniach skupiano się rok temu, co było głównym zagadnieniem w roku 2007, itd. I nie wiem czy ktokolwiek z uczestników (pomijając organizatorów) umiałby mi na to pytanie odpowiedzieć.
Z drugiej strony, w przypadku konferencji MathPAD, tematyka została określona już na wiosnę. Zgłaszane propozycje zajęć i ich streszczenia były na bieżąco publikowane na stronie www. Po zakończeniu przyjmowania tematów, w maju pojawił się szczegółowy plan spotkania, gdzie można było znaleźć informację kto i kiedy będzie miał swoje wystąpienie.
Plan MathPAD jest szczegółowy, ale …
Znajdują się w nim 2 pozycje: pierwszego dnia „Wieczór towarzyski” od 17 do 18, a trzeciego dnia od 18 do 19 „Mirosław Majewski, wyprawa fotograficzna do miasta aniołów”, które odpowiadają za cześć rozrywkowo-integracyjną konferencji. Udało mi się dowiedzieć, że wieczór towarzyski polega na tym, że uczestnicy przychodzą do wyznaczonej sali i … tyle. Wyprawa fotograficzna jest nadal tajemnicą.
Która z konferencji jest bardziej interesująca? Trudne pytanie :). Nie wiadomo co merytorycznie będzie się działo na MiK, z drugiej strony, gdybym np. chciał się czegoś dowiedzieć o chińskich kratach, to zamiast iść na wykład Profesora Majewskiego w Toruniu, mógłbym zamiast tego posiedzieć w Internecie i też pewnie dużo informacji bym znalazł. Konferencje są też po to, aby bezpośrednio porozmawiać, poznać nowe osoby, nawiązać kontakty, itd. A do tego najlepiej nadają się właśnie wieczorne, długie spotkania i wycieczki.

mp2009
Bywając przez 4 lata na MiKu, najbardziej utkwiły mi w pamięci właśnie te imprezy, ale to właśnie tam, poznałem wiele interesujących osób, a z niektórymi z nich dziś bardzo blisko współpracuję.
Pewnie ideałem było by gdyby obydwie konferencje połączyły się i wspólnie wypracowały nową formułę. Na razie jednak nie zapowiada się na to. Najbardziej zdesperowani mogą jechać na każde ze spotkań. Wprawdzie oznacza to w praktyce 2-tygodniową wycieczkę ale czego nie robi się dla matematyki ;)

Ważne linki
XV warsztaty grupy Matematyka i Komputery
Konferencja MathPAD 2009
Warsztaty z kalkulatorami casio w Toruniu

OlaVillemo said,15 lipca 2009 @ 14:40

no no no co za porównanie ;)
a gdzie moje streszczenie, czyżby się nie nadawało??
co do wieczoru towarzyskiego, myślę, że sami damy sobie z tym świetnie radę :)

Piotr Tomczak said,15 lipca 2009 @ 14:58

Streszczenie jest już na stronie, było małe opóźnienie. A odnośnie wieczoru, w myśl zasady aby wyciągać wnioski z cudzych błędów, załatwiłem na wtorek i środę dj który ma umilić nam wieczorne …konsultacje. A w czwartek też pewnie sobie poradzimy :)

askah said,15 lipca 2009 @ 21:28

No proszę widzę Szef organizuje “umilacze”, szykuje się ciekawy wyjazd :D

casiokalk said,16 lipca 2009 @ 08:50

Organizuję, organizuję, mimo że niektóre osoby … odmawiają swojej pomocy :(

OlaVillemo said,16 lipca 2009 @ 14:39

czyżby ktoś komuś miał za złe brak chęci prowadzenia warsztatów tanecznych??

casiokalk said,16 lipca 2009 @ 14:43

Ciekawa hipoteza ;) ale pragnę podkreślić że to nie ja ją prezentuję …

OlaVillemo said,16 lipca 2009 @ 15:06

ja tylko zapisuję fakty kiedyś wypowiedziane nie przeze mnie ;)

casiokalk said,16 lipca 2009 @ 15:24

No tak, nie ma teraz autora tej idei ale fakty pozostają faktami

askah said,20 lipca 2009 @ 20:15

Bardzo ładnie pod moją nieobecność mnie obgadujecie, w roli wyjaśnienia, casiokalk nie prosiłeś mnie o pomoc tylko narzuciłeś mi swoją tezę… ja po prostu nie mogę się z nią zgodzić, bo nie jestem kompetentną osobą.

casiokalk said,21 lipca 2009 @ 08:46

askah: Godna podziwu skromność, myślisz że już nie mamy innych tematów do rozmowy za wyjątkiem twojej osoby? A poza tym, porządne studentki (bez mgr) nie marudzą o kompetencjach itd. tylko z entuzjazmem wykonują sugestie bardzie doświadczonych kolegów …

casiokalk said,6 października 2009 @ 09:07

Wracając do treści wpisu, to już klasyka polskiej poezji, aczkolwiek autora nie pamiętam (chyba romantyzm):
Który to ptak gorszy? Ten co gniazdo swe kala, czy ten co mówić o tym nie pozwala?
Gdy słyszysz krytykę na swój temat, masz 3 wyjścia:
a) porozmawiać z jej autorem i wykazać że się myli
b) wsłuchać się w nią i wyciągnąć wnioski, które pozwolą ci naprawić błędy
c) … no właśnie ;) uznać że nie wolno cię krytykować i obrazić się na autora.
Jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobiłem po naszym spotkaniu w Toruniu, był kontakt z uczestnikami warsztatów i spytanie ich co było źle, co można by zrobić lepiej.
Podobno w najlepiej zarządzany korporacjach, standardem jest przyznawanie się do błędów. Jest to procedura konieczna i niezbędna do poprawy jakości pracy. Ale na to mogą sobie pozwolić tylko najlepsi pracownicy i ich szefowie. Tam gdzie nie wygląda to tak dobrze, zwykle problemy są “zamiatane pod dywan” i ze świecą można szukać kogoś kto będzie miał odwagę wziąć odpowiedzialność za porażkę.
Jest jednak oczywiste, że większą odpowiedzialność za tą sytuację ponosi szef, bo to on odpowiada zarówno za atmosferę pracy jak również za ostateczne sukcesy i porażki całego zespołu.
Szefie, kierowniku, dyrektorze, jaką masz pewność że docierają do ciebie na czas wszystkie złe wiadomości?

RSS komentarzy

Odpowiedz