inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z sierpień 24, 2009

Toruńskie Pierniki

Długo mnie nie było, ale po pierwsze urlop, po drugie ostatni wpis Krzyśka jest rewelacyjny a po trzecie, no właśnie, byliśmy tydzień w Toruniu. I o tym ostatnim wydarzeniu chciałbym kilka słów napisać.
Pierwszą konferencję/warsztaty czy jakkolwiek to nazwiemy, zrobiłem w roku 2005 z firmą ALMA (nie mylić z siecią sklepów). Później odwiedzałem przez 3 lata Prof. Kąkola i jego MiK. Na początku nieśmiało obserwowałem co się tam dzieje, grzecznie chodziłem na warsztaty i podpatrywałem. Później starałem się samodzielnie coś proponować, aż w roku 2007 pojawiła się w ramach MiKa cała oferta warsztatów z kalkulatorami CASIO, rozwinięta jeszcze rok później na spotkaniu w Raciborzu.
Jednak wiosną b.r. zdecydowałem się „zdradzić” MiKa i wyruszyłem do Torunia. Grupa osób pracujących na warsztatach krystalizowała się z roku na rok i można było zaryzykować „przeszczepienie” jej na inny grunt. Pomysł sprawdził się częściowo.
Jeżeli chodzi o same warsztaty z kalkulatorami, jestem bardzo zadowolony. W tym roku udało mi się zaprosić grupę wyjątkowych osób, w większości dobrze znających temat stosowania kalkulatorów w nauczaniu. Warunki lokalowe i inne kwestie organizacyjne były OK, zatem mieliśmy idealne warunki do intensywnej pracy i wymiany doświadczeń. Pod względem merytorycznym, to spotkanie było na najwyższym poziomie ze wszystkich jakie w ostatnich latach organizowałem. Można sobie jedynie życzyć utrzymania takiego poziomu w przyszłości, chociaż mój apetyt nie lubi stagnacji ;).
Dużo gorzej wypadło łączenie spotkania kalkulatorowego z konferencją MathPAD. Cała formuła, wypracowana z dużym bólem i daleka od ideału, raczej się nie sprawdziła. Trudno łączyć coś co z zasady dąży do odrębności. Nauczyciele z naszych warsztatów często narzekali na mało komunikatywny język wykładów na MathPAD mimo dość interesujących zagadnień jakie były prezentowane. Mogę jedynie dodać do tego dwie uwagi:
a)    podejście do kwestii skuteczności przekazu jest często dość różne u nauczycieli (szczególnie z poziomu szkoły podstawowej) i wykładowców akademickich. Nauczyciele, pracując z dziećmi, są standardowo wyczuleni na „dopasowywanie się” do słuchacza. Jest to niezbędne aby skutecznie nauczać w szkole, tzn. stale badać skuteczność przekazu i natychmiast reagować gdy skuteczność ta spada. Wykładowcy z wyższych uczelni, pracując ze studentami, mniej się nad tym zastanawiają, student musi sobie poradzić bez względu na to czy wykładowca mówi ciekawie czy nudnie i nie na temat.
b)    niestety byliśmy tylko na kilku wybranych wykładach na Uniwersytecie, zatem nasza ocena konferencji MathPAD nie jest do końca miarodajna
Zaraz po zakończeniu spotkania, przeprowadziłem rozmowy z większością uczestników, starając się uzyskać od nich ocenę warsztatów i ewentualne sugestie na przyszłość. Ogólnie ocena ta jest dobra a nawet bardzo dobra. Jest oczywiście szereg kwestii które można jeszcze poprawić. Najważniejsza z nich, to odpowiednie proporcje między wkładami i warsztatami. Podczas organizowania kolejnego spotkania, będzie to kwestia którą szczególnie wezmę pod uwagę.
Kolejne pytanie to: razem czy osobno? Czy robić spotkanie samodzielnie, czy dążyć do współpracy z już działającymi konferencjami/warsztatami. Wchodzą tu w grę jedyni MiK i MathPAD (pojawiają się plotki o możliwym połączeniu obu spotkań). Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety. Pracując samodzielnie mam nad wszystkim kontrolę i jak pokazuje ostatnie spotkanie w Toruniu, jestem w stanie przygotować wszystko na odpowiednim poziomie, zarówno merytorycznym jak i organizacyjnym. Jednak współpraca, daje dostęp do innych zagadnień oraz nowe kontakty i znajomości które w przyszłości mogą zaowocować. Tego też nie można lekceważyć.
Wprawdzie ostatnie dni pokazały, że osoby skupiające się na pracy z komputerem, często dostrzegają przepaść między PC a kalkulatorem graficznym, świadomość braku której mają zwykle nauczyciele i wykładowcy zajmujący się kalkulatorami. To niewątpliwie nie ułatwia rozmowy, w sytuacji gdy nawet nie ma zgody na samą rozmowę nie mówiąc już o wymianie opinii.
Podsumowując, mam dziś komfortową sytuację, wynikającą ze świadomości że mogę sam zorganizować kolejne spotkanie i nie jestem od nikogo uzależniony. Jednak zdaję sobie sprawę, że należy dążyć do współpracy i rozmawiać o niej. W dłuższej perspektywie jest to najlepsze rozwiązanie.
Torun2009

Dyskusja na forum o spotkaniu w Toruniu