W ubiegłym tygodniu, miałem dwa ciekawe zdarzenia w biurze. Na początek, jeden z moich kolegów, poprosił mnie o pomoc w analizie pewnej oferty. Występowały tam różne czynniki i odpowiednio je dobierając, należało znaleźć najbardziej korzystne rozwiązanie. Kolega stwierdził, że skoro kończyłem matematykę, to na pewno sobie z tym poradzę. Posiedzieliśmy 20 min. i chyba udało się to właściwie przeanalizować oraz znaleźć najbardziej korzystne rozwiązanie. Skończyło się na kombinatoryce.
Następnego dnia, koleżanka zgłosiła się do mnie z podobnym problemem („…jesteś matematykiem …”). Na potrzeby szerszej akcji marketingowej, należało skorygować pewne warunki współpracy. Zbiór był dość duży i trzeba było znaleźć takie rozwiązanie, które dla możliwie szerokiej grupy, będzie akceptowalne a jednocześnie bardziej opłacalne dla firmy, trochę statystyki (dość podstawowej) i po sprawie.
Te wydarzenia niewątpliwie podbudowały moje samopoczucie. Coś takiego zdarzyło mi się po raz pierwszy tej firmie. Najwyraźniej 5 lat studiów nie poszło na marne ;). Jednak przez chwilę zacząłem podejrzewać, że to dość niekonwencjonalny prezent moich kolegów i koleżanek z okazji piątej rocznicy pracy w Zibi…
Chyba w marcu, pisałem dlaczego warto studiować matematykę. „Bo to nie tylko pasjonująca i ciekawa nauka, studiowanie tego przedmiotu rozwija umiejętność krytycznego myślenia, analizowania i kreowania nowych rozwiązań…”. Dziś ponownie bym się pod tym podpisał. Półtora roku temu, charakter mojej pracy trochę się zmienił. Bezwzględnie podstawowym narzędziem pracy stał się Excel i praca z dużymi ilościami danych. Zarówno przy korzystaniu z już istniejących formuł jak i przy tworzeniu nowych, adekwatnych do aktualnych potrzeb, pewne nawyki i umiejętności wyniesione z rozwiązywania problemów matematycznych na studiach, są niezwykle pomocne. Jeżeli nawet, pozornie nie widać w tym matematyki, jest ona tam obecna, w analizowaniu problemu, poszukiwaniu możliwych rozwiązań, itd.
Po raz kolejny zatem powiem, warto studiować matematykę, bo to nie tylko pasjonująca i ciekawa nauka… ![]()
Matematyk w biurze
said,15 września 2009 @ 22:06
Wrobili Ciebie na 100%!
Może kręcili kolejny odcinek ukrytej kamery?
Na studiowanie matematyki szkoda czasu, lepiej zostać piłkarzem lub trenerem kadry (15000 zł/dzień)….
said,16 września 2009 @ 08:15
Ukryta kamera? To ja tu jestem specjalistą od filmów ![]()
A jeżeli chodzi o te 15000 zł/dzień, to wartość średnia, mediana czy punktowe, maksimum funkcji? Przypominam że punkt nie ma grubości, średnicy itd. zatem dość trudno go w praktyce znaleźć




wreszcie człowieka matematycznie docenili

pod słowami “warto studiować matematykę, bo to nie tylko pasjonująca i ciekawa nauka…” się podpisuję