inicio mail me! sindicaci;ón

dla kogo jest ta książka?

Od jakiegoś czasu obserwuję obecność pana Krzysztofa C. w mediach. A to ”Polityka” napisze o Jego książce i o tym, jak sobie Pan Krzysztof radzi na korepetycjach, a to radio włączę, a tam pan Krzysztof opowiada o swojej książce i jak sobie radzi na korepetycjach itd itp. Ze wszystkich stron KC jawi się jako człowiek posiadający receptę na skuteczne nauczenie matematyki każdego, dosłownie każdego nawet najbardziej beznadziejnego przypadku. Wreszcie pojawił się wpis na jednym z forów internetowych, który zachęcił mnie to zajrzenia na “oficjalną” stronę internetową KC.

Zajrzałem. Można tam poczytać fragmenty reklamowanej gdzie tylko się da książki pana KC. Zamieszczone fragmenty dotyczą rozwiązywania równań stopnia pierwszego. Oto stosowny ustęp:

lekcjaKC

Pozwolę sobie na kilka uwag.

ad c)  najlepiej pomnożyć od razu przez zero, co zdecydowanie uprości obie strony równania;
ad d)  możemy też podzielić przez zero, gdyż zero jest przecież “dowolną” liczbą;
ad e)  od kiedy to równanie z pierwiastkiem jest równaniem liniowym? Ponadto, weźmy równanie (niewątpliwie liniowe) x=4 i podnieśmy do kwadratu. Otrzymamy równanie, x^2=16, które ma dwa rozwiązania!
ad f)  za pierwiastkowanie równania moi uczniowie otrzymują od razu ocenę niedostateczną. Poza tym, od kiedy to równanie x^2=4 jest równaniem liniowym?

Na “oficjalnej” stronie internetowej KC umieszczono link: recenzje. Tam moja szanowna koleżanka Janina z Zabrza napisała: “Oceniam bardzo pozytywnie inicjatywę pana C.[…] Nie dostrzegłam dotychczas takiej pozycji na rynku.” Święte słowa! Książka powinna znajdować się w każdej szkolnej bibliotece! Na razie jednak poczytam z moimi uczniami zamieszczone w Internecie urywki tej książki. Najlepiej bowiem uczymy się na (cudzych) błędach.

Na zakończenie przysłowie starożytnych matematyków: idąc w matematyce na skróty możesz się poparzyć.

Olavillemo said,22 września 2009 @ 17:30

Tytuł artykułu zachęcił mnie do przeczytania go… i zamarłam. To co jest napisane w ramce…hmmm nie chcę nikogo urazić ale to kompletne brednie, jak można pierwiastkować równanie stopnia 2 skoro pierwiastek w wyniku daje liczbę dodatnią, a rozwiązanie takiego równania przecież nie jest jedno… albo mnożyć czy dzielić przez DOWOLNĄ liczbę obie strony równania… przecież tak można by było w nieskończoność liczyć…jeśli uczniowie czytają takie bzdury to ja już wiem skąd takie rewelacje i wnioski na lekcjach się pojawiają…

RSS komentarzy

Odpowiedz