inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z październik 6, 2009

Dziecięca matematyka

Mam dwóch synów, starszy Milek (4) i młodszy Tuś (2,5). Obserwowanie ich rozwoju, to fantastycznie acz nie zawsze bezpieczne doświadczenie. Dostrzegam w nich, pewnego rodzaju matematykę, a dokładnie pewne prawidłowości matematyczne, które bywają dość zaskakujące.

Podwójne przeczenie Tusia.
Tuś nie stosuje podwójnego przeczenia. Prześledźmy pewną rozmowę:
- Jedziesz do Katowic?
- Nie.
- Nie?
- Nie.
Wszystko jest jasne, drugi rozmówca wyraźnie zakomunikował że nie wybiera się do centrum Górnego Śląska. Gdybym podobną rozmowę przeprowadził z Tusiem, wyglądała by ona następująco:
- Tusiu, jedziesz do babci?
- Nie.
- Nie?
- Tak.
Sens tego jest analogiczny jak poprzedniej rozmowy, Tuś wcale nie zmienił zdania w trakcie rozmowy, potwierdził, że nie wybiera się do babci. Jednak zrobił to bardziej matematycznie. W logice zaprzeczenie negacji likwiduje ją. W naszym języku jednak nie stosujemy się do tej zasady. Mój syn jeszcze nie nauczył się tego. Stosuje on konstrukcję logiczną, która jest zgodna z regułami logiki, wbrew zasadom języka polskiego.

Twarda alternatywa Milka
Kiedyś przeczytałem w jednej z książek, że warto w rozmowach z dzieckiem, stosować „twardą” alternatywę i dawać mu do wyboru dwa rozwiązania, z których obydwa są dla rodzica do zaakceptowania. Przykład:
- Masz do wyboru, albo zjesz zupę, albo drugie danie.
Zastosowałem tą zasadę w praktyce w rozmowach z Milkiem. Efekty były obiecujące, mogłem w ten sposób bardzo często, osiągnąć interesujące mnie cele, skracając niewiele dającą dyskusję. Jednak pojawiły się pewne efekty uboczne.
Pierwszym z nich, było odkrycie przez mojego starszego syna, że nie wszystko musi być rozpatrywane w systemie binarnym:
- Milku, masz do wyboru albo zupę albo drugie danie, co zjesz?
- Nic!
Podobno przyszłością informatyki są systemy mogące przyjmować zarówno wartość 1 jak 0 a także szereg wartości pośrednich. Ja miałem przyjemność (?) obserwować jak pewien system samouczący, odkrywa tą zasadę i stosuje ją w praktyce.
Drugim efektem ubocznym, jest pojawienie się indukcji zwrotnej. Milek w pewnym momencie odkrył, że w rozmowach ze mną, może również zastosować „twardą” alternatywę:
- Tato, albo dasz mi cukierka albo nie będę cię lubił.
Aktualnie czuję, że przyszłość narodu spycha mnie do defensywy. Pilnie poszukiwany dobry podręcznik do logiki…