Niedawno obchodziliśmy Dzień Edukacji Narodowej, popularnie zwany Dniem Nauczyciela. Z tej okazji właśnie postanowiłam poświęcić dzisiaj słów kilka historii tej profesji.
Za pierwszego nauczyciela Chińczycy uznają Konfucjusza (1), który swego czasu pisał: “Kto zdobytą wiedzę pielęgnuje, a nową bez ustanku zdobywa, Ten może być nauczycielem innych”.
1.
2.
3.![]()
W starożytnej Grecji Isokrates głosił, że, uczniowie powinni wyżej cenić nauczycieli od rodziców, ponieważ: “Rodzicom zawdzięcza uczeń tylko życie, nauczycielowi życie dobre i szczęśliwe”. Erazm z Rotterdamu(2), skrytykował średniowieczne wychowanie oparte na bezwzględnej dyscyplinie zalecając nauczycielom łagodność, wyrozumiałość i liczenie się z naturą dziecka. Wielu myślicieli i działaczy społecznych przypisywało wysoką rangę zawodowi nauczyciela. Do tego grona należał m.in. Stanisław Konarski (3), który pisał: “nauczyciele powinni odznaczać się uprzejmością, łagodnością i jak największą przystępnością (…) Wszyscy nauczyciele powinni między sobą pielęgnować zgodę i miłość braterską i wszelkimi sposobami zapobiegać, aby ani cień ich nieporozumień nie dostał się do klasy.”Prawidła dotyczące funkcjonowania stanu nauczycielskiego sformułowała Komisja Edukacji Narodowej, wyznaczając mu obowiązki, przyznając określone prawa i przywileje. Wysokie wymagania stawiane nauczycielom były jasno określone; mieli to być najzdolniejsi absolwenci szkół średnich o wysokim stopniu moralności. Wiek XX nazwano “stuleciem dziecka”. W związku z tym, zmiany zadań nauczycielskich, poszły w kierunku widzenia nauczyciela jako “ogrodnika” pielęgnującego, tworzącego warunki do rozwoju, ale nie ingerującego w osobowość ucznia. W tym duchu pracował wybitny nauczyciel-wychowawca Janusz Korczak.
W myśl współczesnej pedagogiki, nauczyciel XXI wieku powinien być przygotowany do kształcenia człowieka wielowymiarowego tj. autonomicznego, wolnego, twórczego, a także otwartego i samodzielnego. Ma kształtować wychowanka zgodnie z jego potrzebami, zainteresowaniami, postawami, temperamentem i zdolnościami. Ma ciągle doskonalić się intelektualnie estetycznie i moralnie. Ma być projektodawcą własnego programu kształcenia, a nie nauczać “gotowej” wiedzy z podręczników.
Życzę więc wszystkim nauczycielom owocnej realizacji tych założeń w bieżącym roku szkolnym, a za inspirację niech posłuży kilka wskazówek, które znalazłam ostatnio na doskonałym blogu mojej byłej studentki:
Źródło:www.google.pl, http://www.jakubiec.enauczanie.com/
Nauczyciel XXI wieku
said,26 października 2009 @ 19:31
“Władca Much” czy to lektura do poduszki?? Ukazano tam życie prawdziwe, ale niestety smutne…choć złożoność dziecka fakt - jest tam ukazana…




Żeby ten obraz był pełny, musimy też niestety wspomnieć o “ciemnej” stronie ucznia, która od czasu do czasu się objawia. Nawet sam legendarny Korczak, często narzekał że nie radzi sobie ze swoimi wychowankami, nie chcą się uczyć, lekceważą jego pomysły odnośnie samorządności, itd. Lubiącym poczytać, polecam do poduszki “Władcę Much” Williama Goldinga.
Dziecko to jednak bardzo szczególny twór, w którym zadziwiająco bezkolizyjnie mogą funkcjonować: aureolka nad głową, białe skrzydełka, rogi oraz czarny ogon …