inicio mail me! sindicaci;ón

Matura 2010 – pogotowie strajkowe

Maturzyści znaleźli sposób, aby wywrócić majową maturę z matematyki. 3 listopada zaplanowano próbną maturę z tego przedmiotu. Ten egzamin praktycznie nic nie daje uczniowi, jest potrzebny Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, do oceny sytuacji i trafnego przygotowania zadań na maj. Gdyby próba wypadła wyjątkowo źle, należało by się zastanowić nad obniżeniem wymagań na głównym egzaminie wiosennym.

Przeciwnicy obowiązkowej matematyki, wpadli na pomysł, aby całkowicie zbojkotować egzamin w przyszłym tygodniu i w ten sposób sparaliżować pracę CKE. Centrum strajkowe znajduje się w Łodzi. Tamtejsi maturzyści ostatnio wyróżniają się aktywnością obywatelską (zob. Łódź ruszyła). Ale pomysł zyskuje wielu zwolenników. Nie wszyscy pogodzili się z faktem, że nie unikną matematyki.

Źródło informacji

Co to może dać? Oczywiście jeżeli CKE nie będzie dysponowała dobrą oceną sytuacji, zwiększa się ryzyko, że egzamin maturalny nie wypadnie najlepiej, przy czym rozumiem przez to dwie możliwe sytuacje:
a)    zadania będą zbyt trudne w stosunku do aktualnego stanu wiedzy maturzystów, na skutek tego znaczna ich cześć nie zda matury
b)    zadania będą zbyt łatwe, co skończy się dyskredytacją egzaminu  a także częściowo świadectwa maturalnego w opinii wyższych uczelni.
Pytanie czy lepiej mieć jakikolwiek papier, nawet mało wartościowy, czy zawalczyć o mające dobrą renomę świadectwo. W czyim interesie działają ci, którzy chcą za wszelką cenę obniżyć rangę matury z matematyki?
Na pewno nie w interesie dobrych uczniów, bo im zależy aby wykazać się swoją wiedzą, pokazać że są najlepsi i w ten sposób przygotować sobie drogę na dobre kierunki studiów. Trudno określić kto jest najlepszy gdy wszyscy dostają najwyższą ocenę…
Inaczej to już wygląda z punktu widzenia przeciętnych i słabych uczniów. Oni zapewne obawiają się, że nie poradzą sobie z matematyką i zablokuje im to drogę na studia. Są zatem gotowi na desperackie kroki. No to nie wiem jeszcze w czyim imieniu/interesie działa w tej sytuacji, tzw. solidarność zbiorowa.

Nie sądzę żeby CKE było zainteresowane dużym odsetkiem nie zaliczonych matur. Gdyby tak było, nie robili by żadnych egzaminów próbnych a jedynie dali zadania w maju i ocenili prace. Kto umie ten zda, kto nie umie - do widzenia. Ale z drugiej strony nie po to się
robi egzamin, żeby wszyscy go zdawali. Chcemy określić kto jest najlepszy, kto powinien kontynuować naukę na najlepszych kierunkach studiów, a kto ma najmniejszą wiedzę i raczej powinien już zakończyć edukację bo i tak nie poradzi sobie na wyższej uczelni.

Może nie brzmi to specjalnie ładnie i jest dalekie od pięknych ideałów o powszechnym dostępie do wiedzy, ale 18-letni człowiek chyba już dobrze wie jak wygląda życie, choć pewnie część tych młodych ludzi, obserwując dorosłych, nadal liczy że dostanie od życia coś za nic.

maturzystka said,30 października 2009 @ 21:45

Zgodzę się z Twoim zdaniem, ale co z tymi uczniami, którzy są bardzo słabi z matematyki ale wybitnie uzdolnieni z innych przedmiotów???
Niezdana matura z powodu matematyki zamyka im droge do tego by sie rozwijali w tym kierunku, z którego są najlepsi… Matematyka to nie najważniejszy przedmiot i na pewno nie ma nic wspólnego z kierunkami humanistycznymi itp, a przecież nie kazdy maturzysta będzie inzynierem, matematykiem- My humaniści nie możemy nic za to, że Matka Natura stworzyła nas do nauk przeciwstawnych matematyce. Każdy jest indywidualnie uzdolniony w różnych dziedzinach ale nikt nie jest idealny by posiąść wiedzę ze wszystkich dziedzin. Uważam, że Maturę z matematyki powinni pisać CI, którzy wybierają studia związane z tą dziedziną nauki. Każdy powinien zdawać to co mu jest potrzebne do dalszego kaształcenia (język ojczysty,język obcy i wybrane przedmioty) i w tym ma być najlepszym ekspertem, by Polska inteligencja rosła w siłę, a nie podupadała. Pozdrawiam :)

casiokalk said,1 listopada 2009 @ 23:12

Zgodzę się z Twoim zdaniem, ale co z tymi uczniami, którzy są bardzo słabi z j. polskiego ale wybitnie uzdolnieni z innych przedmiotów???
Niezdana matura z powodu języka polskiego zamyka im drogę do tego by się rozwijali w tym kierunku, z którego są najlepsi… Język polski to nie najważniejszy przedmiot i na pewno nie ma nic wspólnego z kierunkami technicznymi itp, a przecież nie każdy maturzysta będzie artystą. My ścisłowcy nie możemy nic za to, że Matka Natura stworzyła nas do nauk przeciwstawnych humanistycznym. Każdy jest indywidualnie uzdolniony w różnych dziedzinach ale nikt nie jest idealny by posiąść wiedzę ze wszystkich dziedzin. Uważam, że Maturę z polskiego powinni pisać Ci, którzy wybierają studia związane z tą dziedziną nauki. Każdy powinien zdawać to co mu jest potrzebne do dalszego kształcenia (matematykę ,język obcy i wybrane przedmioty) i w tym ma być najlepszym ekspertem, by Polska inteligencja rosła w siłę, a nie podupadała.

Zgodzę się z Twoim zdaniem, ale co z tymi uczniami, którzy są bardzo słabi z języków obcych ale wybitnie uzdolnieni z innych przedmiotów???
Niezdana matura z powodu języka obcego zamyka im drogę do tego by się rozwijali w tym kierunku, z którego są najlepsi… Język obcy to nie najważniejszy przedmiot i na pewno nie ma nic wspólnego z wieloma kierunkami studiów, a przecież nie każdy maturzysta będzie poliglotą. My ścisłowcy nie możemy nic za to, że Matka Natura stworzyła nas do nauk przeciwstawnych humanistycznym. Każdy jest indywidualnie uzdolniony w różnych dziedzinach ale nikt nie jest idealny by posiąść wiedzę ze wszystkich dziedzin. Uważam, że Maturę z języka obcego powinni pisać Ci, którzy wybierają studia związane z tą dziedziną nauki. Każdy powinien zdawać to co mu jest potrzebne do dalszego kształcenia (matematykę i wybrane przedmioty) i w tym ma być najlepszym ekspertem, by Polska inteligencja rosła w siłę, a nie podupadała.

RSS komentarzy

Odpowiedz