Wczoraj wieczorem, hakerzy zaatakowali serwer Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Data ataku nie była przypadkowa. Wczoraj 400 tys. polskich maturzystów szukało informacji o próbnej maturze z matematyki, którą kilka godzin wcześniej pisali. Na stronie CKE, zaraz po egzaminie, udostępniono arkusze egzaminacyjne i rozwiązania. Byłem tam wczoraj po południu i wszystko działało OK. Atak nastąpił kilka godzin później.
Zapewne atak odbił by się szerszym echem, gdyby nastąpił koło południa, gdy Centralna Komisja publikowała rozwiązania i gdy na stronie był największy ruch.
Nie jestem informatykiem, ale podejrzewam, że wybrano godziny wieczorne, bo wtedy pracownicy CKE są już w domu i od chwili ujawnienia ataku do ponownego uruchomienia strony, upłynęło więcej czasu.
To akurat byłby dość optymistyczny sygnał, bo oznacza, że hakerzy nie mogą sobie pozwolić na zablokowanie strony w ciągu dnia, gdy cała obsługa urzędu jest w pracy.
W tym całym szumie medialnym, zazwyczaj wszyscy ostro krytykują Komisję. Zatem ja pozwolę sobie odrobinkę ich bronić.
Jak widać, problem obowiązkowej matury z matematyki, jest ogromy i budzi skrajne emocje. W tej sytuacji, nie biorąc pod uwagę wszelkich błędów organizacyjnych i merytorycznych jakie popełnia CKE, mimo wszystko jestem pełen uznania dla tej instytucji. Została rzucona na niezwykle „krwawy front” i nadal walczy.
CKE: chcecie wojny? Będziecie ją mieli!
said,5 listopada 2009 @ 18:34
Niestety w Polsce nikt nie sprzedaje sorobanów.








witam gdzie mozna kupic soroban, wie ktos?
pozdrawiam