Właśnie dowiedzieliśmy się, że nie będzie próbnych matur (poza matematyką), gdyż odpowiednim instytucjom brakuje pieniędzy. Może to i lepiej, bo co daje egzamin próbny, który po ocenie nie wraca do ucznia i jego nauczyciela?
Operon angażuje się corocznie w tworzenie całego zestawu próbnych egzaminów z różnych przedmiotów, ale można odnieść wrażenie, że arkusze przygotowywane są bardzo pospiesznie. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce stosowną frazę, żeby poczytać wypowiedzi nauczycieli, różnych zresztą przedmiotów, którzy wytykają liczne błędy w samych arkuszach i w przykładowych odpowiedziach.
Dziwna to forma reklamy…
Właśnie przeglądam zadania z arkusza na poziomie rozszerzonym. Popatrzmy na zadanie 7:

Samo zadanie jest bardzo typowe, gdyż zbiór punktów równoodległych od prostej i punktu leżącego poza tą prostą tworzy parabolę, co można bardzo ładnie pokazać na przykład na ClassPadzie.
Oto proponowana odpowiedź:

Za każdy krok przyznajemy po jednym pukcie, przy czym jestem bardzo ciekaw, jakie “drobne usterki” mogą wystąpić między krokiem 2 a 3, doprawdy tego nie wiem. Nieważne. Chodzi mi o to, że zadanie nie jest właściwie sformułowane!Otóż przy tak sformułowanym zadaniu rozwiązaniem jest KAŻDA funkcja, której wykres ma co najmniej dwa punkty spełniające warunki zadania, a wszystkie inne mogą tego warunku nie spełniać.
Zadanie winno brzmieć raczej tak: Znaleźć wzór funkcji, której wykres jest zbiorem WSZYSTKICH punktów równoodległych od podanej prostej i podanego punktu.








Dla mnie wszystko jest jasne, jednoznaczne i poprawnie sformułowane
Widzę natomiast tutaj pewną niekonsekwencję w podejściu do zadania u dr Krzyśka.
1. Jeżeli sama treść zadania, w której mowa o punktach równoodległych od prostej (czyli kierownicy) i punktu - jak się łatwo zorientować - nie leżącego na tej prostej (czyli ogniska), sugeruje Tobie, że szukasz PARABOLI, to jednocześnie powinieneś wykluczyć istnienie punktów leżących na szukanej krzywej, które nie są równoodległe (nawet jeżeli oczami wyobraźni jesteś w stanie sobie taką krzywą namalować). Przecież o paraboli można mówić tylko wtedy, jeżeli WSZYSTKIE jej punkty są równoodległe od kierownicy i ogniska.
2. Powiedzmy, że nie wiesz czy jest to parabola. Ponieważ jednak szukasz punktów równoodległych od prostej i punktu, to naturalnym/wskazanym wydaje się wprowadzenie jakiegoś punktu pomocniczego leżącego na szukanej krzywej o ogólnych współrzędnych x,y i przyrównanie jego odległości od podanego punktu P oraz od podanej prostej (jak pokazano w kroku 1 podpowiedzi). Zauważ, że wychodząc z założenia równości tych odległości eliminujesz tym samym punkty, które nie są równoodległe i dają inny przebieg oraz równanie szukanej krzywej (i znowuż - nawet jeżeli oczami wyobraźni jesteś w stanie sobie taką krzywą namalować).
Nie widzę w związku z tym potrzeby jakiegoś dodatkowego określania tych punktów w treści zadania. Wszystko co potrzeba już tam jest.
Pz