<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Jak było w Krakowie?</title>
	<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 12:35:15 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: casiokalk</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-733</link>
		<dc:creator>casiokalk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 08:01:47 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-733</guid>
		<description>Skojarzenie ... ciekawe. Ale jakoś trudno mi dostrzec związek miedzy tą wybitną literaturą, ewentualnie wielką batalią jaka był tam opisana a naszymi krakowskimi wydarzeniami. Może jak się się spotkamy następnym razem to mi to wyjaśnisz. Podejrzewam jednak, że związku należy upatrywać tylko w jednym słowie z tego cytatu ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Skojarzenie &#8230; ciekawe. Ale jakoś trudno mi dostrzec związek miedzy tą wybitną literaturą, ewentualnie wielką batalią jaka był tam opisana a naszymi krakowskimi wydarzeniami. Może jak się się spotkamy następnym razem to mi to wyjaśnisz. Podejrzewam jednak, że związku należy upatrywać tylko w jednym słowie z tego cytatu <img src='http://www.kalkulatory.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: krzysiek</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-719</link>
		<dc:creator>krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 17:46:41 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-719</guid>
		<description>"... Gdy z całego pułku pozostała zaledwie garstka, gdy sztandar był strzępem, gdy wyczerpał się zapas kul, a karabiny stały się tylko kawałkami drewna, gdy stos trupów większy był od gromadki żywych, święta groza przeniknęła zwycięzców na widok wielkości umierających, artyleria angielska nabierając oddechu umilkła. [...] Wówczas przejęty wzruszeniem generał angielski [...] wstrzymując ostatnią chwilę, która zawisła nad głowami tych ludzi, zawołał: 
- Poddajcie się, waleczni Francuzi! 
Cambronne odpowiedział:
- Gówno! 
Na słowo Cambronne'a Anglicy odpowiedzieli: "Ognia!" Zagrzmiały baterie, zadrżało wzgórze, wszystkie spiżowe paszcze rzygnęły po raz ostatni straszliwym ogniem, dym rozlał się szeroko, bielejąc w poświacie wschodzącego miesiąca, zakłębił się, a gdy się rozwiał - nie było nic. Garstka wspaniałych straceńców została unicestwiona; gwardia nie żyła...." - tak oto pięknie opisał najpiękniejszy chyba czyn, jakiego dopuścił się w swym życiu nasz bohater, Wiktor Hugo.
Tak mi się jakoś skojarzyło to Twoje szlifowanie ze słynnym okrzykiem generała....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;&#8230; Gdy z całego pułku pozostała zaledwie garstka, gdy sztandar był strzępem, gdy wyczerpał się zapas kul, a karabiny stały się tylko kawałkami drewna, gdy stos trupów większy był od gromadki żywych, święta groza przeniknęła zwycięzców na widok wielkości umierających, artyleria angielska nabierając oddechu umilkła. [&#8230;] Wówczas przejęty wzruszeniem generał angielski [&#8230;] wstrzymując ostatnią chwilę, która zawisła nad głowami tych ludzi, zawołał:<br />
- Poddajcie się, waleczni Francuzi!<br />
Cambronne odpowiedział:<br />
- Gówno!<br />
Na słowo Cambronne&#8217;a Anglicy odpowiedzieli: &#8220;Ognia!&#8221; Zagrzmiały baterie, zadrżało wzgórze, wszystkie spiżowe paszcze rzygnęły po raz ostatni straszliwym ogniem, dym rozlał się szeroko, bielejąc w poświacie wschodzącego miesiąca, zakłębił się, a gdy się rozwiał - nie było nic. Garstka wspaniałych straceńców została unicestwiona; gwardia nie żyła&#8230;.&#8221; - tak oto pięknie opisał najpiękniejszy chyba czyn, jakiego dopuścił się w swym życiu nasz bohater, Wiktor Hugo.<br />
Tak mi się jakoś skojarzyło to Twoje szlifowanie ze słynnym okrzykiem generała&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: casiokalk</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-714</link>
		<dc:creator>casiokalk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Dec 2009 22:40:48 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2009/12/03/jak-bylo-w-krakowie/#comment-714</guid>
		<description>Nowa była dla mnie dyskusja bez dyskusji.  Ze względów organizacyjnych całe forum zostało ograniczone do wypowiedzi ekspertów. Siedziałem na sali 2h doszlifowując swoją wypowiedź w głowie, a na koniec dowiedziałem się że dyskusji nie będzie. Frustracja niedoszłego filozofa bywa bolesna :(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nowa była dla mnie dyskusja bez dyskusji.  Ze względów organizacyjnych całe forum zostało ograniczone do wypowiedzi ekspertów. Siedziałem na sali 2h doszlifowując swoją wypowiedź w głowie, a na koniec dowiedziałem się że dyskusji nie będzie. Frustracja niedoszłego filozofa bywa bolesna <img src='http://www.kalkulatory.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

