inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z grudzień 9, 2009

po konkursie

Właściwie nie chciałem pisać niczego o tej edycji konkursu, ale pomyślałem sobie, że jednak trzeba podzielić się z Wami moimi refleksjami, głównie celem rozpoczęcia dyskusji nad ewentualnymi zmianami. Albowiem zmiany są w moim przekonaniu nieuniknione! Dawno się tak nie wynudziłem, oglądając cierpliwie film po filmie jako juror. I o ile w ubiegłym roku przygotowałem sobie kilka filmów i pokazałem je chyba wszystkim moim uczniom w szkole, o tyle teraz nie mam najmniejszego zamiaru pokazywania filmików z tej edycji, może z jednym wyjątkiem - zwycięski film wart jest obejrzenia.

Rzecz ciekawa, tamte filmy zaskoczyły mnie pozytywnie i podobały się też uczniom, którzy żywo dyskutowali werdykt jury. W tym roku, mam wrażenie, werdykt zostanie przyjęty “ze zrozumieniem”, gdyż pozostałe produkcje są zwyczajnie kiepskie, z całym szacunkiem dla ich twórców, ich wysiłku itd.

Co się stało?  Jako nauczyciel mam wrażenie (potwierdzone na przykład wynikami egzaminu maturalnego z informatyki), że nasza młodzież świetnie potrafi posługiwać się klawiaturą i myszką, gdy trzeba zagrać w jakąś grę, ale zupełnie nie potrafi KORZYSTAĆ z komputera i oprogramowania, a co najważniejsze: nie ma pomysłu, koncepcji, idei…. Stąd liczne filmiki biorące udział w konkursie wyprodukowane jako pokaz slajdów z muzyką w tle. Na slajdach przewalają się cyfry w różnych konfiguracjach i niech mi nikt nie usiłuje wmówić, że koszykarz, który rzuca do kosza, wykonuje jakieś rachunki w głowie - no, chyba że myśli o wielkości swojego kontraktu…

A propos muzyki, jestem za całkowitym wyeliminowaniem muzycznego tła. Podpieranie się przebojową muzyką zawsze będzie rodzić pytania o legalność jej użycia. Niech zostanie tło naturalne, dialog, monolog, cokolwiek, byle powstało wraz z kręceniem konkursowego filmu. Właśnie - jestem za kręceniem, a nie za montażem zasobów intenetowych. “Matematyka nie kończy się w szkole” - nakręć trzyminutowy film na zadany temat - w 100% oryginalny, autorski.

Myslę sobie, że wrzesień to nie jest dobry czas na tworzenie. Do szkół trafiają młodzi ludzie, których nauczyciele w ogóle nie znają. Trzeba ich dopiero poznać, zachęcić, zmotywować - mam takie przeczucie, że przesunięcie konkursu choćby o miesiąc zaowocuje wzrostem liczby filmów i ich poziomu, czego sobie i wszystkim zainteresowanym życzę.