cieszmy się!(?)
“Aż 76 proc. tegorocznych maturzystów zdało próbną maturę z matematyki - ogłosiła wczoraj Centralna Komisja Egzaminacyjna. Według dyrektorów szkół do dobry wynik.”
Takie teksty można znaleźć w dzisiejszej prasie. W Wielkopolsce są szczególne powody do zadowolenia: tu próbę zaliczyło aż 79% zdających, czyli najwięcej w skali kraju. Gratulacje! A dlaczego tacy jesteśmy dobrzy z matematyki?
“W Poznaniu od tego roku - w związku z maturą z matematyki - miasto wprowadziło dodatkową godzinę tego przedmiotu w szkołach ponadgimnazjalnych.”
Jakie to proste! Do tej pory byliśmy najgorsi w kraju, ale po tym jak miasto sypnęło kasą, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przebiliśmy sie na czoło.
Skoro jesteśmy już na czele, to może byśmy sie tak w to czoło postukali? Hello! Pobudka! Co czwarta osoba nie uzyskała minimum 30% punktów z zestawu zadań na poziomie gimnazjalno-artystycznym, a do tego średnio maturzyści zdobyli nieco ponad 47% punktów.
Spójrzmy na technika - zdawalność 60%, licea profilowane - 50%, licea uzupełniające - 24% i technika uzupełniające - 19%, widać, że próba wypadła dramatycznie - a tak na marginesie: 19 osób na 100 w technikach uzupełniających przeskoczyło próg zdawalności, to reszta (81 osób na 100) co robi w tej szkole i za czyje pieniądze? Nie lepiej siedzieć w domu i uzupełniać (co?) przed telewizorem? W co my się bawimy i jaką fikcję uprawiamy?
“Wyniki pokazują, że jesteśmy na dobrej drodze.”
Hura!
Prasa donosi też, że “Co czwarty młody Wielkopolanin nie ma pracy. Tak źle nie jest w żadnym innym regionie kraju.” Hmmm, czyli 75% Wielkopolan ma pracę. Tak to raz 75% jest podstawą do radości, a raz do płaczu. I bądź tu człowieku mądry…



