inicio mail me! sindicaci;ón

Matematyka dobra na wszystko

Kilka dni temu miałem wizytę księdza w domu. Niektórych może to zdziwić, ale w Warszawie to norma, że tego rodzaju spotkania odbywają się zarówno przed jak i po Świętach. Aczkolwiek nie oznacza to, że spodziewam się kolejnej wizyty w najbliższych tygodniach :).
Gdy rozpoczęliśmy rozmowę, duchowny popatrzył w swoją „ściągę”, zamyślił się przez dłuższą chwilę, a potem zapytał:
- Pan jest Matematykiem?
- Tak.
- Ja w sumie też, tzn. studiowałem rok matematykę i 3 lata informatykę na UW zanim wstąpiłem do seminarium …
Przyznam, że ta informacja mocno mnie zaskoczyła. Ale z drugiej strony, przecież wiadomo, że Królowa Nauk przydaje się w najróżniejszych dziedzinach życia.
Pozostaje mi tylko powtórzyć to, co już kilka razy tu pisałem: studiujcie matematykę, bo to nie tylko ciekawa i pasjonująca dziedzina nauki ale także źródło bezcennych umiejętności, które mogą się wam przydać w życiu, bez względu na to, czy się będziecie zajmować ;)

askah said,14 grudnia 2009 @ 19:43

Fakt faktem, że większość księży to humaniści, ale zdarza się że jest wśród nich niewielka grupa, która kończyła np technika budowlane czy klasy mat - fiz.

Krzysiek said,14 grudnia 2009 @ 21:28

Właśnie poprawiam pracę klasową z trygonometrii i patrząc na to, co napisały moje pociechy, zaczynam myśleć o zacisznym miejscu - kto wie, może też wstąpię do seminarium?
Moja małżonka powinna przyjąć tę decyzję ze zrozumieniem, a nawet pewnie z westchnieniem ulgi…

askah said,14 grudnia 2009 @ 22:06

Krzysztofie obawiam się że raczej nie przyjmą Cię do seminarium. ewentualnie możesz spróbować swoich sił w zakonie :P

OlaVillemo said,15 grudnia 2009 @ 00:10

Szkoda, że nie ma zakonów dla fascynatów matematyki, znaleźlibyśmy tam miejsce dla siebie … praca klasowa z trygonometrii hmmm miód :) Ja poprawiałam pracę klasową pierwszoklasistów z figur płaskich całkiem nie dawno i… czy ktoś ma relanium??

casiokalk said,17 grudnia 2009 @ 08:37

W mojej klasie w technikum, był kolega, drobnej postury, który miał spore zdolności w naukach technicznych. Zajął II miejsce w Olimpiadzie, miał “wejściówkę” na wydział Automatyki i Robotyki AGH. Niestety nie miał lekkiego życia w szkole. Kilku wyrośniętych kolegów, lubiło od czasu do czasu uprzykrzyć mu życie. Wszyscy byliśmy pewni, że zostanie on naukowcem na którejś z Politechnik i zrobi tam karierę. Kilka lat po maturze, spotkałem innego kolegę, który miał iść do seminarium. Pochwalił mi się obrączką na palcu i potomstwem … Ale pocieszył mnie, że bilans się nie zmienił, bo kolega naukowiec zrezygnował ze studiów na AGH i został księdzem …

RSS komentarzy

Odpowiedz