Ostatniej nocy nie mogłem spać z powodu takiego ciągu: 1, 3, 31, 842, 45296, 4061871, 546809243, 103123135501, 25942945219747, 8394104851717686, … Pracuję nad nim już od kilku tygodni. Potrafię odgadnąć wzór opisujący kolejne elementy, ale mam przeczucie, że będzie trudny do udowodnienia. Choć ostatniej nocy koło 4 nad ranem poczyniłem chyba istotne postępy. Zobaczymy.
Mój sen na szczęście, nie jest zagrożony przez takie dylematy. To fragment listu, jaki Neil James Alexander Sloane, napisał do Ireny Cieślińskiej, dziennikarki Przekroju, która wysłała zapytanie do wybitnych matematyków na całym świecie, z prośbą aby napisali jej, co rozpala ich umysły.
Artykuł, jaki powstał na bazie tej korespondencji, zwyciężył w konkursie Stowarzyszenia Dziennikarzy Naukowych im. Karola Sabatha podczas Festiwal Nauki 2009. Pełny tekst można znaleźć na stronie Przekroju.
Dowiemy się z niego jeszcze, że np. Doron Zeilberger odpowiada tylko na maile w których umieszczono frazę „MathIsFun” a jego zdaniem, co mi się szczególnie spodobało, ludzka obsesja dowodów formalnych to strata czasu komputerowego, a co jeszcze gorsza – strata ludzkiego czasu.
Z kolei profesor Shing-Tung Yau jest bardzo nieufny wobec dziennikarzy i ma zawsze szereg zastrzeżeń przed rozmową z nimi a Grisza Perelman, po udowodnieniu hipotezy Poincarego (znalazła się ona na liście najważniejszych problemów, jakie matematycy powinni rozwiązać w XXI w.) i odrzuceniu nagrody 1 miliona dolarów, przepadł bez wieści i nikt nie wie, co się z nim dzieje.
Na koniec dodam, że link do artykułu przesłał mi kolega z biura, a robiąc to, miał w oczach dziwną mieszankę przerażenia i politowania.







