inicio mail me! sindicaci;ón

Przy świątecznym stole

Święta, to dla większości  z nas, czas błogiego odpoczynku, spotkań z rodziną i znajomymi. Bożonarodzeniowy błogostan determinuje nasze myślenie i działanie. W rozmowach wszyscy starają się unikać tematów drażliwych. Zauważyłam jednak, że wcześniej czy później, tą idealną  atmosferę mącą delikatne dygresje natury politycznej czy edukacyjnej. O ile ten pierwszy nurt dyskusji nie interesuje mnie w kontekście zagadnień zazwyczaj przeze mnie poruszanych w tym miejscu, o tyle chętnie odniosę się do drugiej, wspomnianej wyżej sfery naszej codzienności.
Okazuje się, że ością wigilijnego  karpia, tkwi nam w gardle wizja obowiązkowej matury z matematyki. Mówi się o tym dużo i chętnie i nawet, zasiadając przy świątecznym stole w niewielkim gronie, znajdziemy zarówno przeciwników jak i zwolenników tego rozwiązania. Konsekwencją tych rozmów są dyskusje nad poziomem matematycznego przygotowania studentów uczelni technicznych. I tu zazwyczaj pryska magiczna atmosfera świąt, powraca narzekanie i utyskiwanie.
Przedstawiciele technokratycznej części mojej rodziny, wśród których jest trzech wykładowców uczelni technicznych, ze zgrozą stwierdzają istotne pogorszenie się poziomu przygotowania absolwentów liceum, oceniając ich umiejętności, przez pryzmat wspominanych z łezką w oku  „licealistów sprzed lat”. Nie biorą  wciąż pod uwagę zmian jakie zaszły w międzyczasie w edukacji matematycznej na poziomie liceum. Bywają mocno zaskoczeni, kiedy matematyczki, (których mamy obecnie w rodzinie, aż trzy), opowiadają im o brutalnych cięciach programowych, jakie niesie za sobą nowa podstawa programowa.
I tak w atmosferze gorących sporów, zdenerwowanie zastępuję zaskoczenie, złość na studentów, bezsilność wobec systemu i … na nowo powraca magia świąt…
Zainspirowana tymi dyskusjami i rozmowami prowadzonymi od dawna w różnych gremiach, postanowiłam napisać na ten  temat dłuższy artykuł. Postaram się w jego kolejnych częściach zawrzeć moje spostrzeżenia i hipotezy dotyczące przyczyn obecnego stanu przygotowania matematycznego przyszłych inżynierów, przedstawiając moje pomysły na temat tego co zrobić by to przygotowanie wspomagać z użyciem nowoczesnych środków technicznych.Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do dyskusji.

casiokalk said,31 grudnia 2009 @ 08:53

Obniżenie kompetencji maturzystów jest sporym przekłamaniem. Aktualnie efektywność naszej edukacji jest wyższa niż 2-3 dekady wcześniej a przynajmniej nie gorsza. Mamy nowe metody nauczania, lepsze pomoce dydaktyczne, itd. Twierdzenie że uczymy gorzej jest nonsensem. Jeżeli jakiś wykładowca narzeka że jego studenci mają rażące braki w np. wiedzy matematycznej, to z całym szacunkiem, ale najprawdopodobniej pracuje na drugo lub trzeciorzędnej uczelni. Jeżeli chce mieć kontakt z najlepszymi, niech przeniesie się do najlepszych uniwersytetów które rekrutują najlepszą młodzież.
Większość tych studentów, którzy dziś studiują na mniej popularnych kierunkach, w przeszłości w ogóle nie dostała by się na studia. W tej sytuacji porównywanie aktualnej, bardzo szerokiej populacji studentów z ich kolegami z przed 20 lat, którzy byli mocno wyselekcjonowani, jest dość prymitywnym błędem merytorycznym

RSS komentarzy

Odpowiedz