inicio mail me! sindicaci;ón

Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

Niecałe dwa lata temu, powstała organizacja, której nazwa jest tytułem do tego wpisu. Ja usłyszałem o jej istnieniu jakieś pół roku później, gdy przypadkowo znalazłem informację, o konferencji dotyczącej konkursów matematycznych, jaką SEM zorganizował jesienią 2008 r. Niestety dowiedziałem się o tym wydarzeniu zbyt późno aby móc w nim uczestniczyć, chociaż sam temat mnie interesuje.
Czym jest SEM? Przede wszystkim „zbrojnym ramieniem” uniwersyteckiej matematyki na szkolnym polu. Sztab dowodzenia wszak znajduje się w Instytucie Matematycznym PAN (Warszawa, Śniadeckich 8). Przewijają się tam też dość znane nazwiska: Kordos, Chełmiński, Szurek, Puczyłowski. Ale chociaż te osoby od czasu do czasu można spotkać w kontekście edukacji, to nie są profesjonalnie związane z nauczaniem, tzn. raczej nie pracują w szkole i nie zajmują się teoretycznie nauczaniem (dydaktyką). Są to profesjonalni matematycy, którzy kwestie edukacji traktują raczej jako działalność dodatkową, żeby nie powiedzieć uboczną w stosunku do swoich głównych, zawodowych zainteresowań (matematyka wyższa).
Co dobrego można powiedzieć o SEM?
Mają na koncie dwie dość ciekawe konferencje (jesień 2008 i 2009). W obu uczestniczyło ok. 100 osób, zdecydowana większość to nauczyciele. Jak na organizację o tak krótkiej historii, jest to dość imponujący wynik. SEM zajmuje się także Olimpiadą Matematyczną i Olimpiadą Matematyczną Gimnazjalistów. Patronowali naszemu konkursowi filmowemu.
Co mnie martwi?
Niestety często na polskich uczelniach, można spotkać się z przykrą sytuacją gdy profesor specjalizujący się w wyższej matematyce, automatycznie zakłada, że jest także ekspertem od nauczania. A dydaktyka matematyki to nauka zbudowana w równym stopniu na samej matematyce co na psychologii i pedagogice.
Nie oznacza to jednak, że nie należy inicjować działań, polepszających kontakt między szkołą i uczelnią. Może SEM właśnie zagospodaruje to pole. Mam ponadto wrażenie, że Stowarzyszenie bardziej jest zainteresowane uczniem zdolnym. Wobec takiego ucznia działania edukacyjne mają zwykle trochę inny charakter.
Na koniec wyrażę tylko ubolewanie, że taka inicjatywa „wymknęła” się spod skrzydeł Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Wydaje mi się że to właśnie ta organizacja, powinna być najbardziej zainteresowana inicjowaniem takich działań i patronowaniem im. Działanie w ramach jednej, większej struktury, na pewno byłoby korzystniejsze „dla sprawy”.
Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej

Odpowiedz