inicio mail me! sindicaci;ón

subiektywny ranking bez perspektyw

Jak co roku Perspektywy opublikowały ranking szkół ponadgimnazjalnych. O bezsensie przyjętych tam założeń porządkujących szkoły pisał w zeszłym roku Piotr. W tegorocznym rankingu nic się nie zmieniło w tym zakresie: nadal stosuje się kuriozalną formułę, w której w mianowniku występuje liczba uczniów danej szkoły, czyli im mniej uczniów, tym lepiej. Z podziwem należy wobec tego traktować obecność w tym rankingu szkół z tysiącem uczniów. Nie ma sensu jednak dyskutować nad metodologią, wszak każdy może sobie zestawić ranking czego chce i w sposób, jaki uważa za stosowny. Sądzę jednak, że pisanie, iż jest to ranking “najlepszych szkół w Polsce” to gruba przesada!

Tak czy owak, w jednym miejscu zebrano masę szkół. I tak sobie myślę, że na rozpoczynających się wkrótce igrzyskach olimpijskich obowiązywać będzie klasyfikacja medalowa. Pierwsze miejsce zajmie w niej kraj, który zdobędzie najwięcej złotych medali. Przy równej liczbie złotych medali o miejscu decydować będzie liczba zdobytych medali srebrnych a potem brązowych. I nikt nie będzie dzielił liczby zdobytych medali przez liczbę mieszkańców danego kraju. Idąc tym tropem sporządziłem swój prywatny ranking szkół. W tym rankingu o miejscu decyduje:

  1. liczba laureatów olimpiad
  2. liczba finalistów olimpiad
  3. liczba olimpiad, w których wzięli udział uczniowie danej szkoły

Tak więc powstał nowy, subiektywny, ranking szkół:

Najlepsza poznańska szkoła, Marynka, zajęła w rankingu oficjalnym 15 miejsce, a w moim jest 35 - tuż za szkołą z Trzcianki. Ciekawe…
I jeszcze ranking szkół, które najlepiej zaprezentowały się na Olimpiadzie Matematycznej:

Jestem pod wrażeniem osiągnięć XIV LO z Warszawy tym bardziej, że nie mam zielonego pojęcia, jak można w jednym miejscu zgromadzić taką ilość uzdolnionej matematycznie młodzieży, tym bardziej, że zadania olimpijskie są co najmniej hmm niebanalne…

Bawiąc się zestawieniami nie mogę się doczekać rankingu, w którym porówna się wyniki egzaminu maturalnego. O jakości pracy szkoły decydują bowiem te wyniki, a w zasadzie decydować powinna różnica między wynikami egzaminu gimnazjalnego a wynikami egzaminu maturalnego w danej grupie uczniów. Już teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by takie dane zebrać w jednym miejscu i fachowo “obrobić”.

casiokalk said,17 stycznia 2010 @ 23:04

Nie mogę zrozumieć, dlaczego nie ma takiego rankingu, porównującego wyniki egzaminu gimnazjalnego i maturalnego. Czyli mówiącego o tym czy szkoła coś uczniowi dała od czasu skończenia gimnazjum. Przecież te dane są już dostępne, egzamin gimnazjalny ma więcej niż 3 lata.
Takie zestawienie zapewne należało by podzielić na dwie lub trzy kategorie. Trudno sensownie porównywać szkoły mające dobrych uczniów z tymi do których uczęszcza słaba młodzież. Ale to szczegół techniczny.
A może gdzieś taki ranking istnieje?

Tomek K. said,18 stycznia 2010 @ 17:22

Z tego, co wiem, nie istnieje. Próby podobnych działań podejmuje się w zestawieniu sprawdzian po 6. klasie - egzamin gimnazjalny. Czyli EWD, o ktorej ostatnio pisała Agnieszka.
Ale ponieważ sprawdzian w 6. klasie jest jeden z wszystkich przedmiotów, ogólna liczba punktów mówi o konkretnych umiejętnościach ucznia mniej więcej tyle samo, co wróżba z fusów. Trudno więc to z czymkolwiek porównywać…
To bardzo ciekawe, dlaczego takich prób nie robi się o poziom wyżej.

RSS komentarzy

Odpowiedz