15 stycznia 2010 @ 09:11 · Kategoria Piotr Tomczak
Na najbliższej konferencji Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki w Gdańsku. Zostaną wybrane nowe (albo i stare) władze. Sprawdziłem listę kandydatów na prezesa, jest ona analogiczna jak 3 lata temu w Muszynie (Henryk K., Anna W.). Wprawdzie pojawiło się tam nazwisko Adama Makowskiego, ale po zweryfikowaniu tej informacji, okazało się że Adam nie planuje startu w wyborach na prezesa.
Na wewnętrznym portalu członków SNM, pojawiło się zapytanie dlaczego nie ma dyskusji na ten temat (otwartej) wśród członków a przede wszystkim prezentacji kandydatów i ich programów. Niestety strona jest wyjątkowo nieprzyjazna dla użytkownika, i wcale się nie dziwię że nikt nie chce tam wchodzić, o zabieraniu głosu nie wspominając. Nic dziwnego zatem, że sami kandydaci nie są zainteresowani prezentowaniem się na tamtym portalu.
Najwyraźniej cała „kampania wyborcza” odbywa się w tajemnicy, i ogranicza się do marketingu bezpośredniego ;).
Podczas wyborów w Muszynie, starałem się aktywnie włączyć w ten proces. Zaproponowałem aby kandydaci na szefa, zaprezentowali swoje sylwetki i programy w mojej gazetce mathsupport, którą otrzymywał każdy uczestnik konferencji. Niestety obydwoje ostatecznie odmówili. Nie udało się także zorganizować „pojedynku” karaoke na sobotnim bankiecie. Ale wmyśliłem coś innego. Zapytałem 10 osób, o 3 wady i 3 zalety Henryka K. i Anny W. Ankieta była anonimowa, aczkolwiek nie wszyscy zgodzili się wziąć w niej udział. Zgromadziłem jednak pewien materiał statystyczny … i został on opublikowany.
Skoro w najbliższych wyborach kandydaci będą Ci sami, to pozwolę sobie ponownie przytoczyć to co pisaliśmy trzy lata temu. Na ile jest to dziś aktualne?
Liczba w nawiasie wskazuje, ile osób wymieniło tą cechę.
Henryk K.
Zalety:
wykształcony (1), elegancki (2), przystojny (2), taktowny (1), komunikatywny (1), sumienny (1), sprawiedliwy w ocenie (1), zrównoważony (2), dobry organizator (5), konsekwentny (1), angażuje młodych (1), umie rozmawiać z ludźmi (1), zjednuje do współpracy (1), znana osoba (1), współtwórca SNM (1), pracowity (1), odpowiedzialny (1), postępowy (2), przyjacielski (1), pomaga innym (1), duża wiedza (2),
Wady:
apodyktyczny (1), autokrata (1), pewny siebie (1), zapatrzony w siebie (1), mało wylewny (1), pochmurny (1), złości się (1), zdystansowany (1), mężczyzna (1), szorstki (2), nieprzystępny (1), zawzięty (2), przystojny (1), manipuluje ludźmi (1), dba o własny interes (1), bezwzględny (1), nerwowy (1), obraża się (1), nieustępliwy (3), nadużywa tańca, śpiewu i piwa (1), porywczy (1), nie lubi pisać ręcznie (1), wyniosły (1), oschły (1), poważny (1), zapatrzony w technologię (1),
Anna W.
Zalety:
wykształcona (1), ładna (3), prawdziwa kobieta (1), rozrywkowa (1), dobry organizator (4), energiczna (1), konsekwentna (2), kobieta (3), mądra (1), łatwo argumentuje (1), elokwentna (1), pracowita (2), przedsiębiorcza (1), ambitna (1), wygadana (1), dobrze planuje (1), koleżeńska (2), kompetentna (1), komunikatywna (1), duża wiedza (1),
Wady:
apodyktyczna (5), zapatrzona w siebie (1), nie umie właściwie wyważyć stosunków międzyludzkich (1), hałaśliwa (1), konfliktowa (1), kobieta (1), mało konsekwentna (1), nadmiernie uzewnętrznia emocje (2), gadatliwa (2), ignoruje odmienne argumenty (1), nietolerancyjna (1), wywyższa się (1), nie umie rozmawiać z ludźmi (1), zawzięta (1), lubi rządzić (1), mało kompromisowa (1), trudna w kontaktach (1), nie lubi zmieniać zdania (1), niejasno mówi gdy jednocześnie o czymś myśli (1), unika pracy której nie lubi (1), roztrzepana (2), stale angażuje innych (1), wolno pracuje na komputerze (1),
10 stycznia 2010 @ 22:10 · Kategoria Agnieszka Herma
Wspomniany w tytule kalkulator, nie jest nowym narzędziem firmy CASIO, ale zmodyfikowaną wersją programu służącego do wewnątrzszkolnej analizy wyników egzaminu gimnazjalnego, przygotowaną przez Zespół EWD, kierowany przez dr.Romana Dolatę. W styczniu 2010 r. konsultanci regionalnych ośrodków doskonalenia nauczycieli prowadzić będą bezpłatne szkolenia z zakresu wykorzystania nowego kalkulatora EWD Plus do wewnątrzszkolnej analizy wyników egzaminu gimnazjalnego, dla osób, które stosują metodę edukacyjnej wartości dodanej.

Dotychczas powszechnie stosowano kalkulatory EWD w formie arkusza kalkulacyjnego pozwalającego obliczyć edukacyjną wartość dodaną dla gimnazjum na podstawie wyników egzaminu gimnazjalnego i sprawdzianu. Nowy kalkulator zawiera tabele przeliczeniowe, pozwalające określić przewidywany wynik ucznia na egzaminie gimnazjalnym na podstawie jego wyniku na sprawdzianie. Zastosowanie nowego kalkulatora umożliwia: rysowanie czterech typów wykresów: rozrzutu, z przedziałami ufności, rozkłady reszt, rozkłady staninowe wyników uczniowskich na sprawdzianie i egzaminie gimnazjalnym. Z jego użyciem możliwe jest również wykonywanie analiz z podziałem na grupy (według klas, potencjału, płci, dysleksji oraz dodatkowych kryteriów określonych przez użytkownika), tworzenie tabel z wynikami analiz, obliczanie wskaźników EWD.
Planowana na styczeń seria szkoleń, ma przybliżyć dyrektorom i nauczycielom zasady pracy z nowym narzędziem i wskazać sposób analizy i interpretacji zgromadzonych w ten sposób danych, dla określenia, czy dane gimnazjum jest szkołą sukcesu, skutecznie wspomagającą zdolnych uczniów, szkołą wspierającą, wymagającą pomocy, czy też szkołą niewykorzystanych możliwości.
Źródło: http://www.ewd.edu.pl
7 stycznia 2010 @ 23:33 · Kategoria Agnieszka Herma
Dzisiaj, na pierwszym w tym roku, comiesięcznym spotkaniu w WOMie, mieliśmy okazję obejrzeć film z lekcji języka angielskiego przeprowadzonej z wykorzystaniem e-booków. Obserwowaliśmy pracę uczniów klasy III Szkoły Podstawowej nr 24 im. Tadeusza Kościuszki w Bielsku- Białej. Placówka ta została wyposażona w pracownię 25 netbooków w ramach projektu Śląskiego Kuratorium Oświaty „Multimedialna szafka dla ucznia = lekki tornister. Lekki jak piórko”.Zgodnie z założeniami projektu te niewielkie komputery, mają zastąpić tradycyjne podręczniki wspierając pracę na zajęciach w szkole, tak by papierowe książki, uczniowie wykorzystywali wyłącznie do nauki w domu. Inicjatywa ta stanowi odpowiedź na zatrważające wyniki badań jakie przedstawił Rzecznik Praw Dziecka w liście do Ministerstwa Edukacji Narodowej podkreślając w nim, że zbyt ciężkie tornistry (powyżej 3 kg) nosi w szkołach podstawowych 80 procent pierwszoklasistów, 100 procent drugoklasistów i 90 procent trzecioklasistów.
Obserwując pracę uczniów na lekcji z wykorzystaniem e-booków, mieliśmy okazję wymienić się uwagami, dotyczącymi powszechnego wprowadzania takiego sprzętu do szkół. Część osób zwróciła uwagę, na poważne ograniczenia techniczne. Okazało się bowiem, że równoczesne korzystanie z Internetu, przez 26 osób, może powodować istotne zaburzenie procesu dydaktycznego, utrudniając racjonalne gospodarowanie czasem na lekcji. Pojawiły się ponadto wątpliwości co do zgubnego wpływu pracy z takim sprzętem, na wzrok młodych użytkowników, zwłaszcza tych którzy już noszą okulary. Największe obawy budził jednak fakt, braku obudowy dydaktycznej dla nauczyciela, oprogramowania dedykowanego poszczególnym przedmiotom i gotowych do zasymilowania, rozwiązań metodycznych. W takiej sytuacji konieczne okazuje się samodzielne przygotowywanie przez nauczycieli materiałów, a to jak wiadomo wymaga dużego doświadczenia i to zarówno dydaktycznego jak i informatycznego i poświęcenia minimum 10 godzin dla przygotowania 1 godziny lekcyjnej! I tu pojawiło się naturalne pytanie o to, w jakim zakresie wydawnictwa wesprą kuratoryjną inicjatywę i doposażą szkoły w pakiety edukacyjne, których nie zwierają darmowe e-booki, a koszt ich zakupu przekracza finansowe możliwości szkół.Obserwując poziom zaangażowania uczniów, jaki ewidentnie widać było w realizowanej lekcji i towarzyszący im brak entuzjazmu ze strony pełnych obaw nauczycieli, zastanawiam się nad powodzeniem tej inicjatywy.
Mam nadzieję, że e-booki nie podzielą losu kalkulatorów graficznych, z użyciem których realizowałam swoje badania. Okazało się bowiem, że kiedy zakończyłam eksperyment i przeniosłam się do innej szkoły, sprzęt jest wyciągany na światło dzienne wyłącznie podczas sporządzani corocznej inwentaryzacji.
6 stycznia 2010 @ 10:08 · Kategoria Piotr Tomczak
Niecałe dwa lata temu, powstała organizacja, której nazwa jest tytułem do tego wpisu. Ja usłyszałem o jej istnieniu jakieś pół roku później, gdy przypadkowo znalazłem informację, o konferencji dotyczącej konkursów matematycznych, jaką SEM zorganizował jesienią 2008 r. Niestety dowiedziałem się o tym wydarzeniu zbyt późno aby móc w nim uczestniczyć, chociaż sam temat mnie interesuje.
Czym jest SEM? Przede wszystkim „zbrojnym ramieniem” uniwersyteckiej matematyki na szkolnym polu. Sztab dowodzenia wszak znajduje się w Instytucie Matematycznym PAN (Warszawa, Śniadeckich 8). Przewijają się tam też dość znane nazwiska: Kordos, Chełmiński, Szurek, Puczyłowski. Ale chociaż te osoby od czasu do czasu można spotkać w kontekście edukacji, to nie są profesjonalnie związane z nauczaniem, tzn. raczej nie pracują w szkole i nie zajmują się teoretycznie nauczaniem (dydaktyką). Są to profesjonalni matematycy, którzy kwestie edukacji traktują raczej jako działalność dodatkową, żeby nie powiedzieć uboczną w stosunku do swoich głównych, zawodowych zainteresowań (matematyka wyższa).
Co dobrego można powiedzieć o SEM?
Mają na koncie dwie dość ciekawe konferencje (jesień 2008 i 2009). W obu uczestniczyło ok. 100 osób, zdecydowana większość to nauczyciele. Jak na organizację o tak krótkiej historii, jest to dość imponujący wynik. SEM zajmuje się także Olimpiadą Matematyczną i Olimpiadą Matematyczną Gimnazjalistów. Patronowali naszemu konkursowi filmowemu.
Co mnie martwi?
Niestety często na polskich uczelniach, można spotkać się z przykrą sytuacją gdy profesor specjalizujący się w wyższej matematyce, automatycznie zakłada, że jest także ekspertem od nauczania. A dydaktyka matematyki to nauka zbudowana w równym stopniu na samej matematyce co na psychologii i pedagogice.
Nie oznacza to jednak, że nie należy inicjować działań, polepszających kontakt między szkołą i uczelnią. Może SEM właśnie zagospodaruje to pole. Mam ponadto wrażenie, że Stowarzyszenie bardziej jest zainteresowane uczniem zdolnym. Wobec takiego ucznia działania edukacyjne mają zwykle trochę inny charakter.
Na koniec wyrażę tylko ubolewanie, że taka inicjatywa „wymknęła” się spod skrzydeł Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Wydaje mi się że to właśnie ta organizacja, powinna być najbardziej zainteresowana inicjowaniem takich działań i patronowaniem im. Działanie w ramach jednej, większej struktury, na pewno byłoby korzystniejsze „dla sprawy”.
Stowarzyszenie na rzecz Edukacji Matematycznej
2 stycznia 2010 @ 22:38 · Kategoria Agnieszka Herma
Początek nowego roku to czas, kiedy podejmujemy postanowienia na nadchodzące dni, zawsze optymistycznie wierząc w to, że uda nam się wszystkie zamierzenia zrealizować. A zatem z optymizmem godnym lepszej sprawy i zachowawczą ostrożnością sapera na polu minowym, na rok 2010 postanawiam:
- pisać regularnie – może niekiedy krótsze teksty, ale częściej w ubiegłym roku bowiem udało mi się stworzyć zaledwie 56 wpisów, co zważywszy na liczbę dni w roku daje niezbyt wysoki wynik;
- „wyostrzyć pióro” –przynajmniej w przypadku tekstów o charakterze komentującym kontrowersyjne wydarzenia, tak bym w procesie „sączenia jadu”, stała się godną kolegów współautorów, prowokując czytelników do częstszego komentowania moich obserwacji,
- poruszać ciekawsze tematy –zakładam to, choć wiem, że ich poszukiwanie jest niezwykle trudne, a znalezienie częstokroć zależne od dynamiki zmian edukacyjnych jakie przynosza kolejne dni,
- zadbać o poprawność językową swoich tekstów.
Mam nadzieję, że przynajmniej w niewielkiej części uda mi się zrealizować powyższe postanowienia. Tymczasem, życzę wszystkim: Szczęśliwego Nowego Roku!!!