inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z luty 8, 2010

e-klasa

Zacznijmy od cytatu z jednego z portali internetowych:

“Zeszyty, długopisy, ołówki i książki zajmujące miejsce na szkolnej ławie ucznia przechodzą powoli do historii. Młodzież ucząca się w Gimnazjum nr 56 w Poznaniu od września będzie notować materiały z lekcji na laptopach. Do programu chcą przystąpić także inne szkoły w naszym mieście. Standardowe lekcje oraz wypełnione po brzegi tornistry zeszytami, książkami i przyborami szkolnymi odejdą do lamusa. W przyszłości wszystkie lekcje będą opierały się na komputerach. Oczywiście oprócz zajęć z wychowania fizycznego. Uczniowie będą się bowiem posługiwać laptopami a nauczyciele interaktywnymi tablicami. Do realizacji takiego projektu intensywnie przygotowuje się Gimnazjum nr 56. Od września w placówce działać będzie e-klasa. Kształcić się w niej będzie dwudziestu ośmiu uczniów. Każdy będzie miał do dyspozycji laptopa. Komputeryzacja szkoły ma podnieść poziom oraz jakość kształcenia. Atrakcyjnie podany materiał jest bowiem lepiej przyswajalny. Z tego powodu pomysł jest bardzo dobrze przyjmowany przez uczniów oraz nauczycieli. Cieszą się oni z nowych możliwości edukacyjnych.”
Równolegle z pisaniem tego tekstu oglądam program w lokalnej telewizji, w której pani wicedyrektor G56 zachwala pomysł i opowiada o jego zaletach.

Muszę powiedzieć, że chociaż jestem wielkim entuzjastą wprowadzania nowych technologii do szkół, to jakoś ta idea nie wzbudza we mnie pozytywnej energii i jestem w 100% pewien, że nie posłałbym swojego dziecka do takiej klasy. Pani dyrektor argumentuje, że skoro wyniki egzaminów gimnazjalnych są coraz gorsze, to trzeba coś zmienić w sposobie nauczania i temu ma służyć pomysł z e-klasą. Niestety, ale uważam, że jest wręcz przeciwnie. Dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów spędzają stanowczo za dużo czasu przed komputerami w swoich domach. Brak im oczytania, nie potrafią czytać ze zrozumieniem dłuższych fragmentów, nie potrafią sporządzać notatek itp itd. Zastąpienie zeszytu laptopem może się sprawdzić jedynie wtedy, gdy uczniowie już posiądą wspomniane umiejętności!

W ogóle to ja mam wrażenie, że nasz system edukacji to miotanie się bez ładu i składu. Maturzysta nie może korzystać z kalkulatora naukowego, ale uczeń w gimnazjum będzie pracował tylko na laptopie… Ale egzamin będzie zdawał w sposób tradycyjny, prawda?

W końcu trzeba zadać pytanie o efektywność takiej pracy. Czy ja jako matematyk pracuję wyłącznie na komputerze? Nadal liczę i rozwiązuję zadania na papierze z cyrklem i ołówkiem w ręce, bo tak jest często wygodniej…

Wreszcie nie można zapomnieć o aspektach zdrowotnych tego pomysłu. Można założyć, że uczniowie będą spędzali przed ekranem komputera ponad 25 godzin w samej tylko szkole. Czy wiadomo, jaki to będzie miało wpływ na tak młode organizmy?

Objawienie Pana Krzysztofa c.d.

Szukając tematu na kolejny wpis, natrafiłem na film o Krzysztofie Cywińskim. Tym razem to już kategoria ciężka, TVN Uwaga! Wiemy już, że Pan Krzysztof miałby trochę problemów, z wytłumaczeniem się z wielu błędów merytorycznych jakie znajdują się w jego książce. Wiemy także, że nie robi  nic, czego nie robiliby dobrzy nauczyciele. Zatem:
Matematyka: -4
Reklama i promocja matematyki: +4
Reklama i promocja własnej osoby: 5
Wykorzystanie matematyki w życiu prywatnym (uczuciowym): 6 :)
Zobaczcie sami
Film - UWAGA!

P.S. Próbowałem zaprosić Pana Krzysztofa do dyskusji na naszym blogu, ale najwyraźniej jest bardzo zajęty swoimi korepetycjami :(