Wpisy z kwiecień, 2010
29 kwietnia 2010 @ 11:19 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
Wczoraj uczestniczyłem z moimi uczniami w XIII Festiwalu Nauki i Sztuki organizowanym przez wyższe uczelnie Poznania. Wybraliśmy zajęcia na Wydziale Matematyki i Informatyki. Byłem zaskoczony dużą ilością młodzieży. Spora liczba stojących na parkingu autobusów wskazywała na przyjezdnych spoza miasta. W tym roku Wydział Matematyki i Informatyki przedstawił naprawdę różnorodną ofertę wykładów. Bardzo dobrze, że zrezygnowano z przedstawiania czystej matematyki na korzyść frapujących zastosowań, pokazania technologii i opowiadania o historii. Jeden z prowadzących pokazał fragmenty swojej pracy magisterskiej o maszynie szyfrującej Enigma. Wielką rolę w “rozpracowaniu” działania tej maszyny odegrali absolwenci UAM, nawiasem mówiąc jeden z nich, Henryk Zygalski, był absolwentem szkoły, w której mam teraz zaszczyt pracować. Tak więc, zobaczyliśmy komputerową prezentację tej maszyny i dowiedzieliśmy się na jakich matematycznych podstawach opierała się zasada jej działania. Sala pękała w szwach, młodzież siedziała na schodach i na parapetach i mimo że prowadzący miał pewne problemy z płynnym przekazem, to wykład był naprawdę świetny. Podobnie zajęcia o dodawaniu i odejmowaniu wielokątów i wielościanów. Postęp technologiczny zdecydowanie ułatwił wizualizację często trudnych matematycznych problemów. Świetny pomysł z pokazywaniem, jak można dodawać inne obiekty niż liczby. Ciekawe wyniki, atrakcyjnie podane, z pewnością zachęcą niejedną osobę do dalszego studiowania tych zagadnień. O to chodzi!
Najlepsze zostawiłem na koniec. Atrakcyjnie ubrana młoda pani pokazała związki matematyki z tańcem indyjskim. Ruch piersiami (jej piersiami) po kwadracie zostanie na długo w mojej pamięci.
Ech, czy ja mógłbym pogłębić studia w tym kierunku?
28 kwietnia 2010 @ 09:07 · Kategoria Piotr Tomczak
Wiosna, wiosna. Wszystko kwitnie, robi się coraz cieplej. Czas na jakąś super matematyczną koszulkę. Od 2008, robimy T-Shirty z motywami matematycznymi. I tym razem nie mogło być inaczej. Pytanie tylko, jaki motyw zastosować aby było to ciekawe, inspirujące no i oczywiście ładne.
W tym roku będzie tylko 3 kolory, ale za to poszalejemy kolorystycznie z motywem. Pierwszy raz zrobimy nadruk w pełnym kolorze. Po długich rozmyślaniach, które zaczęły się gdzieś jesienią, gdy ostatnia koszulka z 2009 wyszła z magazynu, ostatecznie postawiłem na Pi. A co z tym zrobił grafik, możecie zobaczyć sami:



26 kwietnia 2010 @ 10:13 · Kategoria Piotr Tomczak
Pozwolę sobie na kilka refleksji, po niedzielnym programie w „dzień dobry TVN”, w którym z różnych względów się znalazłem.
Nieważne co o Tobie mówią, ważne żeby nie przekręcali nazwiska. To dość bezwzględne wydanie idei obecności w mediach ale nie pozbawione sensu. Jak Cię nie widać to Cię nie ma. TVN nie stał się w żadnym wypadku prekursorem dyskutowania o matematyce, ostatnio ten temat jest trochę bardziej popularny, ale sam fakt, że zdecydowali się o tym mówić, to już dobry sygnał.

Nagranie miało trwać ok. 8 minut. W ostatniej chwili dowiedziałem się, że obejmuje to także film wprowadzający a dyskusja będzie prowadzona z dwoma uczestnikami. Z ośmiu zrobiło się dwie, z mojego punktu widzenia. Na dodatek, trochę o czym innym rozmawialiśmy przygotowując program, inne pytania pojawiły się tuż przed nagraniem, a o co innego pytano mnie w czasie jego trwania. Ale to akurat nieistotne. Film był zrobiony dość dobrze, a Beniamin to także nieprzeciętny uczeń. Marudzę trochę tylko po to, żeby zyskać kilka punktów u mojego kolegi współautora 
Sołtysik trzykrotnie używa określenia „matma jest cool”, na początku. na zakończenie tematu oraz w dyskusji w Beniaminem. OK. Dużo mniej podobała mi się aluzja związana z równaniami różniczkowymi. Mówi do swojej koleżanki: nie wdawaj się w to, … polegniesz. Nie sądzę aby był to przejaw seksistowskiego nastawienia do Magdy Mołek, i przekonania, że jako kobieta nie jest ona w stanie opanować rachunku różniczkowego. Raczej uważa matematykę za wyjątkowo trudną dziedzinę nauki, niemożliwą do opanowania komuś, kto nie jest „geniuszem” jak Beniamin. To trochę wzmacnia stereotyp matematyki jako czegoś odległego od świadomości „przeciętnego” człowieka.
Przed programem, Magda Mołek powiedziała mi, że ostatnio zrobiła mały błąd w obliczeniach, związanych z zakupem tapety do mieszkania. Był to jakiś specjalny projekt, na który czekała dość długo, a potem okazało się, że materiału jest za mało. Zastanawiała się, czy powiedzieć o tym w czasie nagrania. Na szczęście nie zrobiła tego. Gdyby popularna prezenterka telewizyjna, źle oceniła swój wygląd i postanowiła zrzucić 3 kg, a ostatecznie pozbyła się tylko dwóch, to zapewne nie chwaliła by się tym publicznie.
Podobne nastawieni przydało by się matematyce. Dobrze by było, gdyby żadna z osób publicznych, nie chwaliła się faktem popełniania błędów w obliczeniach, a już w żadnym wypadku negatywnym nastawieniem do Królowej Nauk.
Cały program, oczywiście nie zawierał żadnych specjalnie głębokich treści matematyczny. Trudno go także uznać za jakiś istotny element w dyskusji o nauczaniu matematyki w Polsce. Ale chyba nie można się tego spodziewać po porannym, niedzielnym programie. Wszystko zostało zrobione w myśl idei: my też uważamy że matematyka jest ważna. Koniec.
Ale z drugiej strony, nagranie wstępnie było planowane na 11 kwietnia. Z oczywistych względów nie pojawiło się wtedy. Jednak mimo tych zmian, nikt w TVN nie wpadł na pomysł, aby całkowicie z niego zrezygnować. Dodatkowo, na moją prośbę, przełożono termin z soboty na niedzielę.
Gdy nic się nie dzieje, trudno oczekiwać zmian. A jak się coś robi, to nie zawsze od razu dobrze i bez błędów. Coś z tą matematyką w mediach ruszyło, oby się tylko nagle nie skończyło.
Film wprowadzający do tematu
25 kwietnia 2010 @ 22:41 · Kategoria Agnieszka Herma
W tym tygodniu odbyły się ostatnie spotkania z cyklu darmowych korepetycji dla maturzystów. Egzamin za pasem, zatem pozostaje tylko mieć nadzieję, że wszystkie zorganizowane w tym roku akcje wsparcia dla maturzystów, przyczynią się do wykorzenienia wśród nich wielu błędnych przekonań w zakresie matematyki, choćby takich jak to:

Źródło:
http://demotywatory.pl/
Wobec powyższego, pytanie o zasadność wprowadzenia obowiązkowego egzaminu z matematyki, wydaje się być pytaniem retorycznym.
21 kwietnia 2010 @ 18:01 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
Zaintrygowany wynikami konkursów gimnazjalnych przeprowadziłem małe śledztwo. Jakoś nie mogę zrozumieć, dlaczego w Wielkopolsce tylko czworo uczniów zostało laureatami konkursu matematycznego. Co może być tego przyczyną: niski poziom finalistów czy za trudne zadania? Jak to wygląda w innych rejonach naszego kraju?
Im dłużej grzebałem w Internecie, tym większe było moje zdziwienie. W kuratoriach oświaty obowiązują różne regulaminy dla tych samych konkursów przedmiotowych. W rezultacie, aby zostać finalistą konkursu matematycznego, a potem ewentualnie laureatem, trzeba spełnić całkiem różne wymagania. Są takie kuratoria, gdzie finalista, który napisze finałowe zadania poniżej pewnego progu, nie dostaje tytułu finalisty. Są też i takie, gdzie regulamin z góry określa minimalną liczbę laureatów! Muszę powiedzieć, że ja tego nie rozumiem. Nasza oświata jest scentralizowana i kuratoria oświaty nie są bytami samoistnymi, tylko jednostkami ministerstwa w tak zwanym terenie. Nie rozumiem, dlaczego każde kuratorium musi mieć własny regulamin konkursu. W Wielkopolsce pod skrzydłami kuratora organizuje się 11 konkursów przedmiotowych. Pomnóżmy to przez liczbę kuratoriów i przez liczbę osób zaangażowanych w “twórczość regulaminową”… Różne regulaminy, różne pytania konkursowe, różne liczby finalistów i różne liczby laureatów.
W samym tylko konkursie matematycznym mamy dla przykładu:
86 laureatów w konkursie matematycznym organizowanym przez Kuratorium Oświaty w Katowicach,
71 laureatów w Białymstoku,
46 w Krakowie,
39 w Bydgoszczy,
25 w Warszawie,
19 w Szczecinie
i … 4 w Poznaniu.
Jednak każdy z nich ma te same przywileje: celujący z matematyki na świadectwie, zwolnienie z egzaminu gimnazjalnego w części matematyczno-przyrodniczej z maksymalną liczbą punktów i, co najważniejsze, wolny wybór oddziału w dowolnej szkole w kraju.
Coś tu jest nie w porządku…
19 kwietnia 2010 @ 10:26 · Kategoria Piotr Tomczak
A dokładnie, co wiecie o bułgarskiej edukacji? Ja niestety niewiele. Nie miałem jeszcze przyjemności bezpośredniego poznania tego kraju. Ale dostałem ciekawe zaproszenie. Konferencja „Edukacja, Badania i Rozwój” 9-13 września, Słoneczny Brzeg.
Zakładam, że początek września to jeszcze dobry czas na wizytę w tym nadmorskim miasteczku.
International Research Conference
EDUCATION, RESEARCH & DEVELOPMENT
September 9 - 13, 2010, Sunny Beach resort, Bulgaria
Organized by
Bulgarian Academy of Science
Union of Scientists in Bulgaria
Foundation Science & Education
Sponsored by:
Info Invest - Bulgaria
www.ScienceBg.Net
Scientific media partner
Journal of International Research Publications:
Educational Alternatives
The symposium is part of the scientific events organised annually by Info Invest,
the Science and Education Foundation and its partners.
www.science-edu.eu
SYMPOSIUM ANNOUNCEMENT AND CALL FOR PAPERS
We are pleased to invite you to take part in the EDUCATION, RESEARCH AND DEVELOPMENT
Conference, which will be held on 9 – 13 September 2010 in Sunny Beach, Bulgaria.
The scope of ER&D 2010 includes the following topics:
Knowledge - a primary factor for productivity and economic growth
Education under market economy. Competitive education.
The role of education in creating an information society and technologies
Еducation and research, demographic processes and labour market
Equal access and wider participation in education
Government regulation and legislation
Structure, management and funding
Intellectual property education and research
Socialization of youth in contemporary society
Problems of a humanisation of education
Problems of safety of education
Creative activity
Technologies of continuity in education.
Art education
Training in multicultural education space
Intercultural communication. The system of values in the dialogue of cultures
Education, Individual and Society
Pedagogics and Methodology of Education
Psychological and pedagogical content of educational activities
Integration of cross-cultural studies in the curriculum
General and vocational education
Pre-school education
Extra-curricular and out-of-school activities
Education through life
Alternative Education
Education of children and pupils with special educational requirements and / or chronic diseases
Personnel, scientific, information and library services
Quality of teaching, training programs and аssessment
Higher education: globalization and internationalization
Higher and Further Education: new challenges
Students and Teachers: exchange programs
Higher Education and Bologna Process
Application of European system for accumulation and transfer of credits (ECTS)
Erasmus: implementation and results at universities
The internationalization of Universities
Research and Education Networks
International projects and innovations
University-Industry: Partnership, Programs, Experience
Assessment of students
Pełną wersję dokumentu można znaleźć na stronie kalkulatory.pl
8 kwietnia 2010 @ 23:06 · Kategoria Agnieszka Herma
Na temat różnorodnych form realizacji założenia „edukacji nowoczesnej”, postulowanej w nowej podstawie programowej, wspominałam w tym miejscu niejednokrotnie. Inspiracją do ponownego podjęcia tych kwestii , stało się dla mnie szkolenie, w którym brałam udział w dniu dzisiejszym. Wykład dotyczył wykorzystania tablicy interaktywnej w procesie nauczania. Poza pokazem możliwości jakie daje wewnętrzne oprogramowanie wspomnianego narzędzia, prowadząca dokonała przeglądu, funkcjonujących w Internecie, darmowych materiałów multimedialnych do wykorzystania na lekcjach. W mojej subiektywnej ocenie, najlepsze spośród przedstawionych propozycji, były materiały pochodzące z Internetowego Centrum Zasobów Edukacyjnych MEN - Scholaris. Po powrocie ze szkolenia postanowiłam przyjrzeć się przynajmniej pobieżnie, materiałom zamieszczanym na stronie http://www.scholaris.pl/cms/ . Pojawiające się tam propozycje dydaktyczne, mają charakter istotnie interaktywnych e-lekcji i stanowią potwierdzenie realizacji postulatu „edukacji nowoczesnej”. Każdy zawarty w danym dziale moduł, zawiera filmik objaśniający zagadnienia teoretyczne z danego zakresu,

zadanie do samodzielnego wykonania

oraz przykłady zadań z pełnymi rozwiązaniami i komentarzem czytanym w tle.

Nie chciałabym w tym miejscu oceniać walorów dydaktycznych materiałów zamieszczanych na portalu Scholaris. Chciałbym Państwa z tego miejsca zaprosić do odwiedzania strony http://www.scholaris.pl/cms/, przeglądania zasobów tam zamieszczonych i dzielenia się tutaj refleksjami po lekturze 
5 kwietnia 2010 @ 13:18 · Kategoria Krzysztof Nowakowski
26 marca odbył się finał wojewódzki konkursu biologicznego dla gimnazjalistów organizowanego przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Kiedy rozdawano uczniom testy, okazało się, że są to te same testy, które uczniowie już raz pisali w poprzednim, rejonowym, etapie. Po dwóch godzinach dotarł na miejsce konkursu email z Kuratorium z prawidłowym testem, godzinę trwało drukowanie tego testu i finaliści konkursu mogli rozpocząć rozwiązywanie. W powstałym zamieszaniu, zapomniano zabrać uczniom telefony komórkowe i część piszących korzystała z nich w czasie trwania finału.
Pani Kurator zamieściła w Internecie następujący tekst:
Szanowni Państwo, zwracam się do Nauczycieli, Rodziców a przede wszystkim Uczniów biorących udział w Wojewódzkim Konkursie Biologicznym w Ostrowie Wielkopolskim, w dniu 26 marca 2010 roku. Ubolewam, że w wyniku pomyłki organizatorów pisanie testu rozpoczęło się z pewnym opóźnieniem. Niestety, tego typu sytuacje, choć niezwykle przykre, czasem zdarzają się przy tej skali przedsięwzięcia, jaką jest organizacja konkursów w całym województwie wielkopolskim. Za zaistniałą sytuację - przepraszam. Doskonałe wyniki konkursu wskazują, że Wszyscy zdali najważniejszy egzamin, egzamin z umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami i nieprzewidywalnymi zdarzeniami losowymi. Dziękuję Nauczycielom, którzy tak wspaniale przygotowali swoich wychowanków, Rodzicom za wyrozumiałość i wspieranie swoich dzieci. Laureatom składam szczególne gratulacje a wszystkim uczestnikom konkursu życzę sukcesów na kolejnych życiowych egzaminach.
Kiedy piszę te słowa, na forum internetowym jest ponad 40 wpisów. Część osób zabrała głos, gdyż domaga się unieważnienia wyników tego finału z powodu -mówiąc ogólnie- naruszenia procedur. Część osób zwraca uwagę, że dzieci zostały potraktowane przedmiotowo i kiedy dorośli “debatowali” co robić, one nie zostały nawet poczęstowane herbatą. To wszystko jest jasne i w zasadzie, niestety, typowe. Nie dziwi mnie już fakt, że instytucje oświatowe nie radzą sobie z egzaminami, konkursami itp. I nie o tym chcę pisać. Mnie w tej całej sprawie interesują sprawy ogólniejsze, poruszane zresztą na forum przez niektórych Internautów. Otóż laureat tego konkursu oraz innych konkursów przedmiotowych otrzymuje maksymalną liczbę punktów w postępowaniu kwalifikacyjnym do szkół ponadgimnazjalnych, co gwarantuje mu miejsce w dowolnym, wybranym przez siebie oddziale dowolnej szkoły. W ubiegłym roku do VIII LO w Poznaniu zgłosiło się tylu laureatów, że rozważano utworzenie dla nich nowego oddziału! Oglądając regulaminy konkursów przedmiotowych, zwróciłem uwagę na to, kto może zostać laureatem konkursu i ile takich osób może być, czy też, ile ich faktycznie jest, gdyż konkursy właśnie się zakończyły lub wchodzą w etap finałowy. Otóż w regulaminach nie podano minimalnej liczby laureatów, pisząc tylko, że laureatem zostaje uczeń, który uzyska w części finałowej konkursu co najmniej 45 punktów na 50 możliwych. To dziwne, prawda? Jaki autor testu jest na tyle genialny, że wie, jak trudny test ułożył? Może więc, teoretycznie, okazać się, że finałowy test był łatwy i masa finalistów zostaje laureatami, a może, teoretycznie, okazać się tak trudny, że nikt nie będzie laureatem!
Popatrzmy na wyniki:
konkurs biologiczny (ten feralny): 109 finalistów, 34 laureatów;
konkurs chemiczny: 125 finalistów, 26 laureatów;
konkurs fizyczny: 100 finalistów, 54 laureatów;
konkurs geograficzny: 185 finalistów, 13 laureatów;
konkurs matematyczny: 124 finalistów, 4 laureatów.
Tak patrzę na te wyniki i myślę sobie, że coś tu jednak nie gra. To przecież tylko kilka konkursów, o reszcie nie chce mi się pisać.
1. Czy tych laureatów nie jest jednak zbyt dużo?
2. Czy finałowe rozgrywki nie są za łatwe, skoro aż tylu piszących uzyskuje ponad 90% punktów możliwych do zdobycia?
3. Czy to dobry pomysł, że laureaci są zwolnieni z pisania egzaminu z części matematyczno-przyrodniczej, a muszą przystąpić do części humanistycznej, która i tak o niczym nie decyduje?
4. Czy to dobrze, że taka duża liczba absolwentów gimnazjów może wybierać klasę i szkołę, w której chce się dalej uczyć?