Matematyka jest cool, przynajmniej w TVN
Pozwolę sobie na kilka refleksji, po niedzielnym programie w „dzień dobry TVN”, w którym z różnych względów się znalazłem.
Nieważne co o Tobie mówią, ważne żeby nie przekręcali nazwiska. To dość bezwzględne wydanie idei obecności w mediach ale nie pozbawione sensu. Jak Cię nie widać to Cię nie ma. TVN nie stał się w żadnym wypadku prekursorem dyskutowania o matematyce, ostatnio ten temat jest trochę bardziej popularny, ale sam fakt, że zdecydowali się o tym mówić, to już dobry sygnał.
Nagranie miało trwać ok. 8 minut. W ostatniej chwili dowiedziałem się, że obejmuje to także film wprowadzający a dyskusja będzie prowadzona z dwoma uczestnikami. Z ośmiu zrobiło się dwie, z mojego punktu widzenia. Na dodatek, trochę o czym innym rozmawialiśmy przygotowując program, inne pytania pojawiły się tuż przed nagraniem, a o co innego pytano mnie w czasie jego trwania. Ale to akurat nieistotne. Film był zrobiony dość dobrze, a Beniamin to także nieprzeciętny uczeń. Marudzę trochę tylko po to, żeby zyskać kilka punktów u mojego kolegi współautora ![]()
Sołtysik trzykrotnie używa określenia „matma jest cool”, na początku. na zakończenie tematu oraz w dyskusji w Beniaminem. OK. Dużo mniej podobała mi się aluzja związana z równaniami różniczkowymi. Mówi do swojej koleżanki: nie wdawaj się w to, … polegniesz. Nie sądzę aby był to przejaw seksistowskiego nastawienia do Magdy Mołek, i przekonania, że jako kobieta nie jest ona w stanie opanować rachunku różniczkowego. Raczej uważa matematykę za wyjątkowo trudną dziedzinę nauki, niemożliwą do opanowania komuś, kto nie jest „geniuszem” jak Beniamin. To trochę wzmacnia stereotyp matematyki jako czegoś odległego od świadomości „przeciętnego” człowieka.
Przed programem, Magda Mołek powiedziała mi, że ostatnio zrobiła mały błąd w obliczeniach, związanych z zakupem tapety do mieszkania. Był to jakiś specjalny projekt, na który czekała dość długo, a potem okazało się, że materiału jest za mało. Zastanawiała się, czy powiedzieć o tym w czasie nagrania. Na szczęście nie zrobiła tego. Gdyby popularna prezenterka telewizyjna, źle oceniła swój wygląd i postanowiła zrzucić 3 kg, a ostatecznie pozbyła się tylko dwóch, to zapewne nie chwaliła by się tym publicznie.
Podobne nastawieni przydało by się matematyce. Dobrze by było, gdyby żadna z osób publicznych, nie chwaliła się faktem popełniania błędów w obliczeniach, a już w żadnym wypadku negatywnym nastawieniem do Królowej Nauk.
Cały program, oczywiście nie zawierał żadnych specjalnie głębokich treści matematyczny. Trudno go także uznać za jakiś istotny element w dyskusji o nauczaniu matematyki w Polsce. Ale chyba nie można się tego spodziewać po porannym, niedzielnym programie. Wszystko zostało zrobione w myśl idei: my też uważamy że matematyka jest ważna. Koniec.
Ale z drugiej strony, nagranie wstępnie było planowane na 11 kwietnia. Z oczywistych względów nie pojawiło się wtedy. Jednak mimo tych zmian, nikt w TVN nie wpadł na pomysł, aby całkowicie z niego zrezygnować. Dodatkowo, na moją prośbę, przełożono termin z soboty na niedzielę.
Gdy nic się nie dzieje, trudno oczekiwać zmian. A jak się coś robi, to nie zawsze od razu dobrze i bez błędów. Coś z tą matematyką w mediach ruszyło, oby się tylko nagle nie skończyło.



