inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z maj 11, 2010

Moje wspomnienia z MiKa

Ostatni artykuł Piotra sprawił, że zaczęłam wspominać…. I tak okazało się, że myśląc o SNM przywołuję w pamięci głównie spotkania Grupy Roboczej Matematyka i Komputery, grupy o najdłuższych tradycjach w SNM, zrzeszającej osoby zainteresowane wykorzystaniem TI na lekcjach matematyki . W zespole tym miałam okazję nie tylko realizować swoje pasje, ale również, a może przede wszystkim poznałam, fantastycznych ludzi i  miejsca w Polsce, których prawdopodobnie nie odwiedziłabym, gdyby nie wspomniane warsztaty…

Ostrowiec Świętokrzyski 2002

Pierwszy raz…

… uczestniczyłam w warsztatach dotyczących wykorzystania kalkulatorów graficznych w nauczaniu, zachwycając każdym wykresem, jaki udało mi się poprawnie wygenerować…

Kutno 2003

Prowadząc zajęcia…

…miałam okazję uczyć innych tego czego sama jeszcze ciągle uczyłam się, pracując na co dzień z kalkulatorami w gimnazjum.

Wieluń 2004

Dowiedziałam się o istnieniu Linuxa…

…ale ta wiedza wcale nie sprawiła, że miałam ochotę porzucić kalkulatory.

Kielce 2005

Czujnik ruchu…

…był nie tylko tematem fascynującego wkładu, ale również inspiracją dla doskonałego matematycznego aerobiku.

Kielce 2006

Niewiele pamiętam…

…ale to nie efekt jakiegoś ówczesnego  niedomagania, ale przygotowań  do obrony  pracy doktorskiej, których nie przerywałam nawet na tym wyjeździe.

Wieluń 2007

Poobronny relaks…

…był dla mnie  głównym celem tego wyjazdu, ale okazało się, że poznałam… e-activity i… ta fascynacja dała początek kolejnym wyzwaniom.

Racibórz 2008

Powrót do prowadzenia zajęć……w  tej samej, choć nowej roli, z e-activity w tle…

I tak, myśląc o SNMie zawsze mam w głowię tą fantastyczną grupę ludzi, których łączy miłość… do matematyki i słabość… do technologii…

W tym roku po raz pierwszy warsztaty tej grupy zostaną zorganizowane   pod nową nazwą:

I Ogólnopolska Konferencja z zastosowania TI w nauczaniu matematyki w Czudcu k. Rzeszowa, w dniach 16 – 19 sierpnia 2010. 

Wszystkich którzy chcieliby wziąć udział w tym spotkaniu odsyłam do strony   http://www.snm.edu.pl/.

Może warto poświęcić  cztery wakacyjne dni, żeby nauczyć się czegoś nowego…

11 maja 1991 roku powstało Stowarzyszenie Nauczycieli Matematyki

19 lat temu, w szkole przy ulicy Polnej w Warszawie, odbyło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Nauczycieli Matematyki. Uczestniczyło w nim 20 osób: Barbara Walat (Warszawa), Maryla Kowalska (Warszawa), Elżbieta Pietrasik (Warszawa), Zbigniew Rogowski (Warszawa), Anna Zalewska (Grodzisk Mazowiecki), Wacław Zawadowski (Warszawa), Piotr Piskorski (Warszawa), Jan Baranowski (Warszawa), Stefan Turnau (Kraków), Marek Legutko (Kraków), Bronisława Pakier (Warszawa), Wojciech Jędrychowski (Warszawa), Danuta Sterna (Warszawa), Piotr Prejbisz (Warszawa), Krzysztof Mostowski (Biała Podlaska), Katarzyna Bubnicka (Toruń), Maciej Bryński (Warszawa), Mirosław Dąbrowski (Warszawa), Andrzej Walat (Warszawa), Tadeusz Kuran (Warszawa).

Prezesem zostaje wybrany Wacek Zawadowski. Jako siedzibę biura wpisana zostaje szkoła przy ulicy Braci Zauskich.

Był to efekt, wyjazdu do Anglii grupy polskich nauczycieli, zorganizowanego w tym samym roku przez Wacka Zawadowskiego i Jana Potworowskiego. SNM wkraczał w dynamicznie zmieniającą się polską rzeczywistość.

W 1991 roku, kształcenie nauczycieli nie było sprawą priorytetową dla uniwersytetów i jest to niezwykle delikatne określenie tej sytuacji. Niezależna organizacja, mogła odegrać ważną rolę w tym procesie, głównie poprzez stworzenie możliwości wymiany wiedzy i doświadczeń między nauczycielami.

Już w Anglii powstał projekt statutu. Pojawiło się pytanie, jaką wybrać nazwę, a co najważniejsze, czy powinna ona zawierać słowo „nauczyciele”? Były bardzo poważne zastrzeżenia, że bezpośrednie i jednoznaczne powiązanie organizacji z nauczaniem, odbije się bardzo negatywnie na jej wizerunku. Ale Wacek Zawadowski miał wyraźne stanowisko w tej sprawie, istotą wyjazdu do Anglii było wspieranie pracy nauczyciela, nowe stowarzyszenie powinno także realizować przede wszystkim ten cel i nazwa musi o tym mówić. Ta wersja ostatecznie zwyciężyła.

W budynku CODN były już komputery (Archimedesy) sprowadzone z Anglii. Na nich wkrótce zaczęły powstawać pierwsze czasopisma Nauczyciel i Matematyka. Latem, na Starym mieście w Warszawie, zorganizowano pierwszą „konferencja”. W wyborczej pojawiło się ogłoszenie: dla Ciebie, dla dzieci, dla matematyki. Trzeba było wkrótce zamieścić kolejną informację, aby się już nie zgłaszać, bo organizatorzy nie dysponują aż tak dużą liczbą miejsc. Zainteresowanie jakie wzbudziło to spotkanie, upewniło wszystkich, że Stowarzyszenie jest potrzebne. Kolejne konferencje będą już zmierzały do wzorca jakim były podobne spotkania ATM i MA w Anglii.

Ze względu na koszty, biuro jesienią zostało przeniesione do Bielska-Białej. Tam, w budynku przy ulicy Legionów, naprzeciwko Kolegium Nauczycielskiego, w końcu listopada, odbyło się pierwsze Walne. Wacek ponownie został wybrany Prezesem, kandydował także Stefan Turnau.

Czym tak na prawdę było i jest SNM? Chyba najbardziej trafne określenie, to latający, społeczny uniwersytet dla nauczycieli. Konferencje krajowe i lokalne, organizowane przez Stowarzyszenie, umożliwiły przede wszystkim dzielenie się wiedzą wynikającą z praktyki. Przekazywanie najlepszych, sprawdzonych doświadczeń wszystkim tym, którzy chcą tą wiedze czerpać. Jeżeli najlepszym sposobem zapoznania się z dorobkiem naukowym jest kontakt z laboratoriami badawczymi, gdzie ta wiedza właśnie się rodzi, to najlepszym sposobem zapoznania się z dorobkiem dydaktycznym, jest kontakt z najlepszymi nauczycielami, którzy udowadniają trafność lub wykazują błędy w teoriach i hipotezach dydaktycznych. Takim gigantycznym laboratorium, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, jest właśnie Stowarzyszenie Nauczycieli Matematyki. 

SNM_lista

Dane osobowe zostały usunięte. Oryginalny dokument znajduje się w posiadaniu Wacka Zawadowskiego.