Nic się nie dzieje
Jak w temacie. Właściwie nie ma o czym pisać. Nauczyciele sprawdzają matury. Do niektórych nie mogę się od kilku dni dodzwonić. Można by spróbować napisać o jakiś matematycznych aspektach powodzi, ale na razie nie mam żadnego pomysłu. Dla zapełnienia pustki, proponuję film, który kilka dni temu znalazłem na YouTube. Może trochę długi ale polecam ![]()



