inicio mail me! sindicaci;ón

Wpisy z lipiec 4, 2010

IV Forum Matematyków Polskich

Dlaczego nieszczęścia chodzą parami? Czy matematyka może rozwiązać zagadki biologiczne?…to tylko niektóre z pytań sformułowanych przez prelegentów IV Forum Matematyków Polskich, które odbyło się w Olsztynie w dniach od 1 do 3 lipca. Uczestnicząc w odczytach można było dowiedzieć się  między innymi, że tzw. „prawo serii” jest zwykłą iluzją, wynikiem niezrozumienia mechanizmów statystycznych, a przede wszystkim tendencyjnej interpretacji obserwacji rzeczywistości. W kolejnych referatach wyjaśniano ponadto  zagadnienie dotyczące występowania, zjawisk cyklicznych w biologii, odnoszono się również do  zagadnienia formy, kształtu i barwy w naturze wykazując,  ich istotny związek z teorią  fraktali czy niestabilności Turinga.
Wspomniane wyżej  zagadnienia to przykładowe problemy poruszane w trakcie wybranych odczytów plenarnych konferencji. Sama miałam przyjemność wystąpić w sekcji popularyzacji matematyki i dydaktyki. W referacie przedstawiłam przykładowe propozycje dydaktyczne wykorzystania  kalkulatora ClassPad w przygotowaniu matematycznym przyszłych studentów kierunków technicznych, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu stosowania tego narzędzia na rozwijanie myślenia algorytmicznego i prowadzenia rozumowań matematycznych. Dyskusja jaka nawiązała się po  wystąpieniu, jednoznacznie wykazała, że konieczna jest konfrontacja doświadczeń nauczycieli akademickich oraz dydaktyków matematyki, głównie w celu zweryfikowania rozbieżności powstających na styku  minimów programowych nauczania matematyki na uczelniach technicznych z założeniami nowej podstawy programowej.

Poza merytorycznym wymiarem tej konferencji, warto w tym miejscu wspomnieć o atrakcjach kulturalnych jakie zaproponowali nam organizatorzy. W drugim dniu konferencji mieliśmy do wyboru  zwiedzanie olsztyńskiej starówki albo spływ kajakowy przełomem Łyny. Ze względu na zapewnienia organizatorów, że spływ jest łatwy i nie wymaga specjalnych umiejętności, ani doświadczenia, postanowiłam zaryzykować.

Trasa była faktycznie malownicza, widoki urocze, pogoda idealna, ale… nikt nie sprawdził wcześniej, że w wyniku świeżej wycinki drzew,  na rzece leżał zwalony pień znacznie utrudniający spływ!!  Jeden kajak wywrócony do góry dnem, jeden zaklinowany pod drzewem, męska część ekipy po pas w wodzie i kobiety ratujące sprzęt elektroniczny przed utonięciem, to bilans spokojnej wyprawy kajakowej :-)Ubrania wyschły, sprzęt z dokładnością do jednej kamery, przetrwał, podobnie jak wspomnienia, które pozostaną w naszej pamięci na długo!!