wakacyjnie o rankingach
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Poznaniu podała wyniki egzaminów maturalnych dla wszystkich szkół ze swojego regionu. Oczywiście - jak zwykle - podano same średnie arytmetyczne plus liczbę zdających.
Wielokrotnie pisałem, że podawanie gołych średnich arytmetycznych nie ma sensu, gdyż do jednych szkół trafiają najlepsi gimnazjaliści, laureaci i finaliści konkursów przedmiotowych, a do innych szkół trafiają uczniowie, którzy powinni zakończyć swoją edukację w gimnazjum dla pracujących. W zasadzie tworzy się w szkołach średnich cały łańcuszek danych, opartych na średniej arytmetycznej. Najpierw gimnazjaliści składają papiery do wybranych klas - tu obowiązuje rekrutacja elektroniczna i zamiana ocen i osiągnięć z gimnazjum na punkty. Listy przyjętych do klas, wywieszane we wszystkich szkołach średnich, stanowią swoistą kompilację średnich ze średnich. Listy porządkowane są wg liczby punktów zdobytych w procesie rekrutacji. W bardzo dobrych liceach po kilka a nawet kilkanaście osób w klasie ma 200 punktów. Nic zatem dziwnego, że media natychmiast podają swoje “rankingi klas, do których najtrudniej się dostać”. Można przyjąć, że do liceum z górnej połki w Poznaniu trzeba mieć jakieś 150 punktów, żeby myśleć o dalszej edukacji tamże. Ale może być i tak, że 160 punktów nie wystarczy. Ciekawe, że w tak dużym mieście jak Poznań, liceów z “górnej półki” nie ma wcale tak wiele, a są i takie licea, gdzie można dostać się z mniej niż 90 punktami, czyli z kiepskim świadectwem gimnazjalnym. Tak więc, w jednej klasie danej szkoły przez trzy lata może się kształcić kilkunastu finalistów różnych konkursów, a w innej szkole ze świecą szukać w ogóle zainteresowanych przedmiotem. Na marginesie taka uwaga: lepiej być najsłabszym uczniem w dobrej klasie niż najlepszym uczniem w słabej klasie. (Rozwinę tę myśl przy następnej okazji.)
W takiej sytuacji podawanie samych średnich arytmetycznych jest co najmniej nie fair. Pierwszy raz wszyscy uczniowie zdawali maturę z matematyki i aż się prosiło, żeby skonfrontować wyniki egzaminu gimnazjalnego z wynikami egzaminu maturalnego.
Sęk w tym, że nie wiadomo tak naprawdę, jak to zrobić… Liczona dla gimnazjów Edukacyjna Wartość Dodana ma szereg braków i spore grono oponentów. Z kolei ja proponuję, żeby zrezygnować w ogóle z porównywania szkół za pomocą jakieś jednej liczby na korzyść graficznej prezentacji wyników za pomocą na przykład diagramów pudelkowych (o tym przy następnej okazji). Dla mnie nie do zaakceptowania są porównania szkół, gdzie egzamin z matematyki zdaje prawie 300 abiturientów i szkoły prywatnej, gdzie zdawały 4 osoby (żeby było śmieszniej - wszystkie oblały…).
No, ale mamy wakacje, więc i ja wakacyjnie przetworzę dane dostarczone przez OKE. Jedna z lokalnych gazet zadała pytanie: ktora szkoła jest najlepsza, podając cztery tabelki z wynikami matury z języka polskiego, angielskiego, matematyki i geografii. Przetworzyłem parę tych tabelek. Oto i one. W pierwszej kolumnie nazwa szkoły, w drugiej liczba zdających, w trzeciej wynik średni. Przyjąłem następujące skróty: LOMM - liceum św. Marii Magdaleny, LZSZP - liceum Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego, LOSU - liceum Sióstr Urszulanek, LPZP - liceum Zakonu Pijarów.
Ranking pierwszy. Wyniki egzaminu maturalnego z języka polskiego na poziomie podstawowym:
Ranking drugi. Wyniki egzaminu maturalnego z języka polskiego na poziomie rozszerzonym:
Ranking trzeci. Wyniki egzaminu maturalnego z matematyki na poziomie podstawowym:
Ranking czwarty. Wyniki egzaminu maturalnego z matematyki na poziomie rozszerzonym:
Ranking piąty. Wyniki egzaminu maturalnego z języka angielskiego na poziomie podstawowym:
Ranking szósty. Wyniki egzaminu maturalnego z języka angielskiego na poziomie rozszerzonym:
I mój ranking na zakończenie. Z tych wszystkich wyników “wyciągnąłem” średnią ważoną i podzieliłem przez liczbę egzaminów. Powstał wynik średni ważony przeciętnego abiturienta danej szkoły i ranking tych wyników wygląda tak:
Ten ranking pokazuje świetną pracę, jaką w tym roku wykonano w II LO, a przecież w tej szkole zdawano (z wielkim powodzeniem) maturę IB - gratulacje!










