<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Bez matematyki wracasz na drzewo? Nie wydaje mi się</title>
	<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2010/08/06/bez-matematyki-wracasz-na-drzewo-nie-wydaje-mi-sie/</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:06:46 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3</generator>
		<item>
		<title>Przez: Gauss - The Prince of Math</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2010/08/06/bez-matematyki-wracasz-na-drzewo-nie-wydaje-mi-sie/#comment-2322</link>
		<dc:creator>Gauss - The Prince of Math</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 10:48:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2010/08/06/bez-matematyki-wracasz-na-drzewo-nie-wydaje-mi-sie/#comment-2322</guid>
		<description>Sens wypowiedzi profesora Turskiego jest o wiele szerszy. 
Dlaczego matematyka jest najważniejsza? Otóż matematyka to królowa wszystkich nauk - jednak troszeczkę upośledzona - bo do tej pory nie jest przyznawana za dokonania w matematyce nagroda Nobla, jedynie pośrednio np. w ekonomii. Matematyka, to nic innego jak jeżyk opisujący nasza rzeczywistość, takie nauki jak fizyka, która garściami czerpie z matematyki nie mogła by istnieć  właśnie bez matematyki, to samo jest z dynamicznie rozwijającą się informatyką, przedmiotami technicznymi . uważany za księcia matematyki Gauss, zwrócił uwagę na ruch planet opisanych przez Koeplera - wnioski do jakich doszedł to metoda najmniejszych kwadratów (MNK) będąca podstawą dzisiejszej statystyki, ekonometrii itd. Wpływ matematyki na nasze życie jest ogromny, tak naprawdę zawsze był duży tylko ludzie nie zawsze mieli narzędzia poznawcze, w postaci wiedzy, aby te zależności zauważyć i zrozumieć. 
Profesor Turski o tym mówi, ale jest jak ta trojańska Kassandra, która przez to ze sprzeciwiła się Zeusowi, jej proroctwa aczkolwiek spełniające się nie były brane serio przez jej rodaków - czym to się skończyło - upadkiem Troi - i sądzę że nawet po upadku Troi nikt by jej nie uwierzył. 
Dyskusja na temat matematyki i  bezsprzecznych korzyści z niej wypływających będzie zawsze jałowa, racjonale argumenty zawsze będą padać na jałowy grunt takim jakim są co niektórzy redaktorzy, którzy z trudem zdawali maturę z matematyki, bądź wcale jej nie zdali.  Co więcej dyskusja z ludźmi którzy boją się matematyki będzie zawsze odnosiła ten sam skutek. 
To co bez wątpienia szkodzi szeroko pojętej matematyce to strach. Ale cyt. "Strach ma wielkie oczy" i można go po prostu przełamać. Na studiach miałem kilku kolegów którzy byli totalnymi zerami z matmy i bali się prostego egzaminu, a co się okazało kiedy im się wytłumaczyło w czym rzecz - to te straszne rzeczy nie tylko nie okazały się straszne ale i fajne - i oczywiście egzamin zdany. Na tym prostym przykładzie wiedza z matematyki jest fajna, a nawet i fascynująca, wszakże pod jednym wszak warunkiem wykładowca/nauczyciel musi być dobrym dydaktykiem - ta wiedza musi być dobrze przekazana - a często i gęsto jest tak że jest się dobrym dydaktykiem , ale gorszym pracownikiem naukowym i vice  versa. 

Z autopsji wiem że to właśnie wiedza z matematyki zawsze okazywała się najbardziej przydatna i pomocna, ku mojemu zdziwieniu nawet  tam gdzie się t tego nie spodziewałem. 


Obserwuję profesora Turskiego od jego występu w Telewizji po letnich igrzyskach w Atlancie w 1996 r. - profesor jako jedyny podważył  sens sukcesu tej olimpiady. przypomniał jednocześnie, że urzędujący prezydent Aleksander Kwaśniewski nawet nie raczył spotkać się z młodymi licealistami którzy w tymże roku w konkursie matematycznym Kangur zgarnęli najważniejsze laury. I profesor miał rację - sukcesy sportowe mają efekt krótkotrwały i w zasadzie poza poprawą ogólnego samopoczucia społeczeństwa nie zmieniają faktu, że jak jest dziura w moście tak ona będzie - po prostu te sukcesy nie mają żadnego przełożenia na inne dziedziny życia. Po prostu inwestycja w sportawca, kończy się z chwilą zakończenia przez niego kariery, a tak naprawdę, kiedy  są u szczytu swoich możliwości - a potem to się wszystko kończy następuje okres  zapomnienia, i rozpaczliwa czasami walka  o powrót który nigdy nie nastąpi. 
Niestety w naszym kraju nakłady na naukę w przeliczeniu na człowieka śą jednymi z najniższych i to w porównaniu z krajami bloku wschodniego - liczba publikacji naukowych stale się zmniejsza. 
Ten patologiczny stan jedynie się pogłębia. Ale jak może być inaczej skoro na studia idą niedouczeni studenci. Reforma edukacji która miał poprawić polskie szkolnictwo paradoksalne wpędziła nasze szkolnictwo w kolejny kryzys - od razu widać było że stary system jaki był był systemem lepszym. Wprowadzenie gimnazjów które nie dają matury, nie wiadomo po co i do czego na dodatek w tych samych szkołach podstawowych jedynie podrożyły funkcjonowanie polskiej oświaty, wysokie koszty administracyjne to konieczność dodatkowych cięć w oświacie - a odbywa się to kosztem cięcia programu nauczania - efekty są takie że studenci nie wiedzą co to jest pochodna funkcji, logarytmy do czego to się stosuje itd. 

Albert Einstein, którego nie należy przedstawiać, miał bardzo ciekawą osobowość, można by rzec gwiazdy filmowej. Kiedy na skutek zawieruchy wojennej emigrował do USA - był witany jak gwiazda. na czym jednak polega wielkość Einsteina  - otóż na tym że będzie on pamiętany po wsze czasy, i tak jak inni naukowcy którzy wyprzedzili swoje epoki np. Da Vinci, czy Kopernik , o o takiej Jędrzejczak będzie tylko smutne  i krótkie wspomnienie zwłaszcza po wypadku jaki spowodowała. 
Kolejnym przykładem są Stany Zjednoczone jeszcze w 17 wieku kolonia holenderska, potem angielska - kraj kolonialny który w 20 wieku stał się niekwestionowaną potęgą ekonomiczną, naukową i militarną, a także kulturalną. Dlaczego bo USA były tworzone przez emigrantów, pionierów którzy zbudowali zręby nowoczesnego państwa - i pomimo wielu kontrastów jaie są w USA nie zmienia to faktu, że ten kraj jest absolutnym liderem - zrobić karierę w USA jest równoznaczne ze zrobieniem kariery na świecie, reszta świata rzuca wyzwanie USA, tak jak zrobiła to Unia Europejska Tzw. Strategią lizbońską która skończyła się totalna klapą. Współczesne Stany zjednoczone przodują w statystykach np. tak prestiżowej europejskiej i światowej nagrody jaką jest nagroda Nobla. A my niestety zamiast czerpać z dobrych i sprawdzonych wzorców bezmyślnie nasladujemu to co nam nasi panowie każą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sens wypowiedzi profesora Turskiego jest o wiele szerszy.<br />
Dlaczego matematyka jest najważniejsza? Otóż matematyka to królowa wszystkich nauk - jednak troszeczkę upośledzona - bo do tej pory nie jest przyznawana za dokonania w matematyce nagroda Nobla, jedynie pośrednio np. w ekonomii. Matematyka, to nic innego jak jeżyk opisujący nasza rzeczywistość, takie nauki jak fizyka, która garściami czerpie z matematyki nie mogła by istnieć  właśnie bez matematyki, to samo jest z dynamicznie rozwijającą się informatyką, przedmiotami technicznymi . uważany za księcia matematyki Gauss, zwrócił uwagę na ruch planet opisanych przez Koeplera - wnioski do jakich doszedł to metoda najmniejszych kwadratów (MNK) będąca podstawą dzisiejszej statystyki, ekonometrii itd. Wpływ matematyki na nasze życie jest ogromny, tak naprawdę zawsze był duży tylko ludzie nie zawsze mieli narzędzia poznawcze, w postaci wiedzy, aby te zależności zauważyć i zrozumieć.<br />
Profesor Turski o tym mówi, ale jest jak ta trojańska Kassandra, która przez to ze sprzeciwiła się Zeusowi, jej proroctwa aczkolwiek spełniające się nie były brane serio przez jej rodaków - czym to się skończyło - upadkiem Troi - i sądzę że nawet po upadku Troi nikt by jej nie uwierzył.<br />
Dyskusja na temat matematyki i  bezsprzecznych korzyści z niej wypływających będzie zawsze jałowa, racjonale argumenty zawsze będą padać na jałowy grunt takim jakim są co niektórzy redaktorzy, którzy z trudem zdawali maturę z matematyki, bądź wcale jej nie zdali.  Co więcej dyskusja z ludźmi którzy boją się matematyki będzie zawsze odnosiła ten sam skutek.<br />
To co bez wątpienia szkodzi szeroko pojętej matematyce to strach. Ale cyt. &#8220;Strach ma wielkie oczy&#8221; i można go po prostu przełamać. Na studiach miałem kilku kolegów którzy byli totalnymi zerami z matmy i bali się prostego egzaminu, a co się okazało kiedy im się wytłumaczyło w czym rzecz - to te straszne rzeczy nie tylko nie okazały się straszne ale i fajne - i oczywiście egzamin zdany. Na tym prostym przykładzie wiedza z matematyki jest fajna, a nawet i fascynująca, wszakże pod jednym wszak warunkiem wykładowca/nauczyciel musi być dobrym dydaktykiem - ta wiedza musi być dobrze przekazana - a często i gęsto jest tak że jest się dobrym dydaktykiem , ale gorszym pracownikiem naukowym i vice  versa. </p>
<p>Z autopsji wiem że to właśnie wiedza z matematyki zawsze okazywała się najbardziej przydatna i pomocna, ku mojemu zdziwieniu nawet  tam gdzie się t tego nie spodziewałem. </p>
<p>Obserwuję profesora Turskiego od jego występu w Telewizji po letnich igrzyskach w Atlancie w 1996 r. - profesor jako jedyny podważył  sens sukcesu tej olimpiady. przypomniał jednocześnie, że urzędujący prezydent Aleksander Kwaśniewski nawet nie raczył spotkać się z młodymi licealistami którzy w tymże roku w konkursie matematycznym Kangur zgarnęli najważniejsze laury. I profesor miał rację - sukcesy sportowe mają efekt krótkotrwały i w zasadzie poza poprawą ogólnego samopoczucia społeczeństwa nie zmieniają faktu, że jak jest dziura w moście tak ona będzie - po prostu te sukcesy nie mają żadnego przełożenia na inne dziedziny życia. Po prostu inwestycja w sportawca, kończy się z chwilą zakończenia przez niego kariery, a tak naprawdę, kiedy  są u szczytu swoich możliwości - a potem to się wszystko kończy następuje okres  zapomnienia, i rozpaczliwa czasami walka  o powrót który nigdy nie nastąpi.<br />
Niestety w naszym kraju nakłady na naukę w przeliczeniu na człowieka śą jednymi z najniższych i to w porównaniu z krajami bloku wschodniego - liczba publikacji naukowych stale się zmniejsza.<br />
Ten patologiczny stan jedynie się pogłębia. Ale jak może być inaczej skoro na studia idą niedouczeni studenci. Reforma edukacji która miał poprawić polskie szkolnictwo paradoksalne wpędziła nasze szkolnictwo w kolejny kryzys - od razu widać było że stary system jaki był był systemem lepszym. Wprowadzenie gimnazjów które nie dają matury, nie wiadomo po co i do czego na dodatek w tych samych szkołach podstawowych jedynie podrożyły funkcjonowanie polskiej oświaty, wysokie koszty administracyjne to konieczność dodatkowych cięć w oświacie - a odbywa się to kosztem cięcia programu nauczania - efekty są takie że studenci nie wiedzą co to jest pochodna funkcji, logarytmy do czego to się stosuje itd. </p>
<p>Albert Einstein, którego nie należy przedstawiać, miał bardzo ciekawą osobowość, można by rzec gwiazdy filmowej. Kiedy na skutek zawieruchy wojennej emigrował do USA - był witany jak gwiazda. na czym jednak polega wielkość Einsteina  - otóż na tym że będzie on pamiętany po wsze czasy, i tak jak inni naukowcy którzy wyprzedzili swoje epoki np. Da Vinci, czy Kopernik , o o takiej Jędrzejczak będzie tylko smutne  i krótkie wspomnienie zwłaszcza po wypadku jaki spowodowała.<br />
Kolejnym przykładem są Stany Zjednoczone jeszcze w 17 wieku kolonia holenderska, potem angielska - kraj kolonialny który w 20 wieku stał się niekwestionowaną potęgą ekonomiczną, naukową i militarną, a także kulturalną. Dlaczego bo USA były tworzone przez emigrantów, pionierów którzy zbudowali zręby nowoczesnego państwa - i pomimo wielu kontrastów jaie są w USA nie zmienia to faktu, że ten kraj jest absolutnym liderem - zrobić karierę w USA jest równoznaczne ze zrobieniem kariery na świecie, reszta świata rzuca wyzwanie USA, tak jak zrobiła to Unia Europejska Tzw. Strategią lizbońską która skończyła się totalna klapą. Współczesne Stany zjednoczone przodują w statystykach np. tak prestiżowej europejskiej i światowej nagrody jaką jest nagroda Nobla. A my niestety zamiast czerpać z dobrych i sprawdzonych wzorców bezmyślnie nasladujemu to co nam nasi panowie każą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Krzysiek</title>
		<link>http://www.kalkulatory.pl/blog/2010/08/06/bez-matematyki-wracasz-na-drzewo-nie-wydaje-mi-sie/#comment-2182</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 17:10:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.kalkulatory.pl/blog/2010/08/06/bez-matematyki-wracasz-na-drzewo-nie-wydaje-mi-sie/#comment-2182</guid>
		<description>Do czego mi to się przyda? To częste pytania moich uczniów na lekcjach matematyki. 
Po 20 latach mniej lub bardziej udolnych prób udzielania sensownych odpowiedzi spasowałem i teraz odpowiadam tak:
1. pragmatycznie - w programie liceum ogólnokształcącego są trzy lata matematyki plus egzamin, bez tego nie masz, skarbie, wykształcenia ogólnokształcącego;
2. historycznie - a czy ja się pytałem, do czego mi się przyda  "Nad Niemnem"?
3. wprost - do niczego! Czy po tej odpowiedzi jest Wam lżej na duszy?
4. futurystycznie - nie mam bladego pojęcia, nie jestem wróżką...
W ogóle to radziłbym zastanowić się nad obecnym programem - podstawą programową - bo, o czym wielokrotnie pisałem, uczniowie są coraz mądrzejsi i słusznie zauważają, że muszą uczyć się pierdół...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do czego mi to się przyda? To częste pytania moich uczniów na lekcjach matematyki.<br />
Po 20 latach mniej lub bardziej udolnych prób udzielania sensownych odpowiedzi spasowałem i teraz odpowiadam tak:<br />
1. pragmatycznie - w programie liceum ogólnokształcącego są trzy lata matematyki plus egzamin, bez tego nie masz, skarbie, wykształcenia ogólnokształcącego;<br />
2. historycznie - a czy ja się pytałem, do czego mi się przyda  &#8220;Nad Niemnem&#8221;?<br />
3. wprost - do niczego! Czy po tej odpowiedzi jest Wam lżej na duszy?<br />
4. futurystycznie - nie mam bladego pojęcia, nie jestem wróżką&#8230;<br />
W ogóle to radziłbym zastanowić się nad obecnym programem - podstawą programową - bo, o czym wielokrotnie pisałem, uczniowie są coraz mądrzejsi i słusznie zauważają, że muszą uczyć się pierdół&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

